Pracownia poszukiwań
Augustyn,2021-Państwo Boże, tłum. Kubicki
Pełny widok tekstowy rozwija wszystkie sekcje i usuwa elementy strony niepotrzebne dla AI, Speechify oraz wydruku.
- Autor / redaktor
- Augustyn z Hippony
- Tytuł
- Państwo Boże
- Rok
- 2021
- Identyfikator
augustyn1977-panstwo-boze-tlum-kubicki- Źródło / uwaga
- 21632
Opis bibliograficzny
Święty Augustyn, Państwo Boże (De civitate Dei), przeł. ks. Władysław Kubicki, Wydawnictwo Vis-à-vis Etiuda, Kraków 2021, ISBN 978-83-7998-315-5.
Zakres dostępnej kopii
1147 stron PDF reprodukujących wydanie z 2021 r., ze słowem tłumacza, fragmentem „Sprostowań”, wszystkimi dwudziestoma dwiema księgami i końcowym spisem. Kopia jest niekompletna: między PDF 732 a 733 brakuje drukowanych s. 737–752 (16 stron księgi XVI). PDF 732 urywa tekst rozdziału XX na s. 736, a PDF 733 zaczyna rozdział XXXII na s. 753. Ponadto drukowane s. 798–799 występują dwukrotnie, na PDF 778–779 i 780–781. Zakończenie całego dzieła znajduje się na PDF 1146, a spis na PDF 1147 (drukowana s. 1167). W tekście i spisie występują usterki rozpoznania oraz numeracji. Rok 1977 z nazwy pliku nie odpowiada metryce: karta tytułowa podaje Kraków 2021. Nie poświadczono ciągłości wszystkich pozostałych stron.
Streszczenie treści
Dzieło przedstawia chrześcijańską interpretację historii, ludzkiego działania i ostatecznego przeznaczenia w perspektywie dwóch społeczności: państwa Bożego i państwa ziemskiego. W pierwszych dziesięciu księgach Augustyn odpowiada na zarzuty wobec chrześcijaństwa związane z klęskami Rzymu, krytykuje kult bogów oraz rozważa poglądy filozofów, szczególnie platoników. Kolejne księgi opisują początki obu państw, ich dzieje i kres. Autor analizuje stworzenie świata i czasu, naturę aniołów, wolę, grzech, śmierć oraz zależność człowieka od łaski. Wykład historii zbawienia łączy egzegezę biblijną z oceną dziejów politycznych i religijnych. Rozważania o szczęściu, sprawiedliwości i pokoju prowadzą do pytań o wspólne życie obu społeczności w doczesności. Ostatnie księgi dotyczą sądu, kary, zmartwychwstania ciała i wiecznego odpoczynku w Bogu. Polski przekład Władysława Kubickiego zawiera wprowadzenie tłumacza oraz streszczenia poprzedzające poszczególne księgi. Opis obejmuje całe dzieło, z wyraźnym zastrzeżeniem braków posiadanej kopii.
Hasła tematyczne
Augustyn z Hippony; patrystyka; Państwo Boże; teologia historii; apologetyka chrześcijańska; krytyka politeizmu; platonizm; stworzenie; wolna wola; grzech i łaska; pokój i sprawiedliwość; historia zbawienia; sąd ostateczny; zmartwychwstanie ciała; życie wieczne
Spis treści
Słowo od tłumacza.......................................................................5
Św. Augustyna „sprostowań”...................................................... 9
Księga ll rozdział LXIX............................................................9
PAŃSTWO BOŻE
Księga pierwsza........................................................................ 13
Księga druga.............................................................................. 61
Księga trzecia.......................................................................... 105
Księga czwarta........................................................................ 153
Księga piąta............................................................................. 197
Księga szósta............................................................................249
Księga siódma..........................................................................281
Księga ósma............................................................................. 329
Księga dziewiąta...................................................................... 377
Księga dziesiąta....................................................................... 411
Księga jedenasta.......................................................................471
Księga dwunasta.......................................................................319
Księga trzynasta...................................................................... 361
Księga czternasta...................................................................... 601
Księga piętnasta........................................................................ 631
Księga szesnasta........................................................................707
Księga siedemnasta.................................................................. 771
Księga osiemnasta.................................................................... 821
Księga dziewiętnasta.............................................................. 903
Księga dwudziesta..................................................................... 959
Księga dwudziesta pierwsza................................................... 1029
Księga dwudziesta druga......................................................... 1089
Fiszki (4)
AD-AUG-01 — Miłość i cierpienie: prawe uczucia na ziemi, szczęśliwość bez bólu w wieczności
Stały link do fiszkiPrzeczytaj fragment i opracowanie
1. Czytam autora
Fragment źródłowy w kontekście
1. Uczucia nie muszą być grzechem — s. 618
Jeżeli takie wzruszenia i uczucia z miłości dobra i świętego szacunku pochodzące mają się nazywać grzechami, to pozwólmy, żeby też i prawdziwe grzechy cnotami się nazywały. Lecz gdy te uczucia są wypływem zdrowego umysłu, skoro w chwilach stosownych i okolicznościach stosownych są wywoływane, któż ośmieli się nazywać je wtedy chorobliwymi albo złymi słabościami. Z tego też powodu sam Pan, który raczył „w kształcie sługi” wieść życie, nie mając wszakże nigdy żadnego grzechu, te uczucia okazywał, gdzie je za stosowne uważał. A ten co miał prawdziwe przecież ciało ludzkie i prawdziwą duszę ludzką nie mógł mieć fałszywych uczuć ludzkich. Gdy przeto Ewangelia opowiada o nim, że zasmucił się z gniewem nad zatwardziałością serc u Żydów [Mar. 3,5.], że mówił: „Radem dla was, abyście wierzyli” [Jan. 11,15] - że mając wskrzesić Łazarza, płakał nawet [Jan. 11,35], że pożądał z uczniami swymi spożywać paschę [Łuk. 22,15], że gdy się zbliżała męka jego, dusza jego smutna była [Mat. 26,38] - nie są to wszystko, zaiste, rzeczy fałszywe. Te jednakże uczucia, ponieważ mocen był rozporządzić nimi, tak samo dobrowolnie przyjął do ludzkiej swej duszy, jak dobrowolnie stał się człowiekiem.
2. W życiu wiecznym pozostają miłość i radość — s. 620
Ponieważ tedy, żeby dojść do życia szczęśliwego, należy tu wieść życie prawe, więc też życie prawe ma prawe wszystkie te uczucia, a życie przewrotne - przewrotne uczucia. Życie zaś szczęśliwe i razem wieczne będzie mieć nie tylko prawą miłość i prawą radość, lecz też jedną i drugą - pewne; natomiast żadnej bojaźni i żadnej boleści mieć nie będzie. Z tego już w ogóle widać, jacy powinni być podczas tego pielgrzymowania obywatele Państwa Bożego żyjący wedle ducha, nie wedle ciała, czyli wedle Boga, nie wedle człowieka, a także jakimi będą kiedyś w onej nieśmiertelności, do której dążą.
Przekład całego fragmentu
1. Uczucia nie muszą być grzechem — s. 618
Jeśli mielibyśmy uznać za grzeszne takie uczucia, które rodzą się z miłości do dobra i ze świętego szacunku, to równie dobrze moglibyśmy prawdziwe grzechy zacząć nazywać cnotami. Jeżeli jednak uczucia wypływają ze zdrowego sposobu myślenia i pojawiają się we właściwym czasie oraz we właściwych okolicznościach, nie ma powodu uważać ich za coś chorobliwego albo za przejaw złej słabości. Dlatego również sam Chrystus, który przyjął „postać sługi” i prowadził prawdziwie ludzkie życie, choć nigdy nie popełnił grzechu, przeżywał ludzkie uczucia wtedy, gdy było to właściwe. Skoro miał prawdziwe ludzkie ciało i prawdziwą ludzką duszę, Jego uczucia również były prawdziwie ludzkie. Ewangelie mówią przecież, że zasmucił się i rozgniewał z powodu zatwardziałości ludzkich serc (Mk 3,5), że powiedział: „Cieszę się ze względu na was, abyście uwierzyli” (J 11,15), że zapłakał przed wskrzeszeniem Łazarza (J 11,35), że bardzo pragnął spożyć Paschę ze swoimi uczniami (Łk 22,15), a przed męką mówił, że Jego dusza jest głęboko zasmucona (Mt 26,38). Wszystkie te uczucia były rzeczywiste. Różnica polegała jednak na tym, że Chrystus całkowicie nad nimi panował. Przyjmował je dobrowolnie w swojej ludzkiej duszy, podobnie jak dobrowolnie przyjął ludzką naturę.
2. W życiu wiecznym pozostają miłość i radość — s. 620
Aby dojść do życia szczęśliwego, człowiek powinien tutaj, na ziemi, żyć dobrze. W prawym życiu również uczucia mogą być prawe, natomiast w życiu moralnie nieuporządkowanym również uczucia mogą ulegać nieuporządkowaniu. W życiu wiecznym pozostaną jednak prawdziwa miłość i prawdziwa radość, i będą one trwałe oraz całkowicie pewne. Nie będzie natomiast lęku ani cierpienia. Już teraz możemy więc zobaczyć różnicę między obecnym życiem człowieka zmierzającego do Boga a jego przyszłym stanem. Tutaj człowiek należący do Państwa Bożego żyje jeszcze pośród zmagań, ucząc się żyć według Boga, a nie według nieuporządkowanych skłonności. W przyszłej nieśmiertelności miłość i radość pozostaną, natomiast to, co wiąże się z lękiem i bólem, zniknie.
Lokalizacja w źródle
Pierwszy cytat: strona PDF 614. Drugi cytat: strona PDF 616.
Pierwszy ustęp obejmuje cały akapit; drugi — trzy początkowe zdania późniejszego akapitu.
2. Rozumiem fragment
O co spiera się Augustyn?
Pyta, czy wzruszenie, smutek albo obawa są już przez sam fakt pojawienia się oznakami czegoś niewłaściwego. Jego odpowiedź brzmi: trzeba rozpatrzyć, z jakiej miłości wynikają i do czego się odnoszą. Samo występowanie uczucia nie wystarcza do potępienia go.
W poprzedzającym wywodzie opisuje troskę Pawła o innych. Apostoł nie jest obojętny na ich los: cieszy się, obawia się o nich i boleje. Augustyn przywołuje te przykłady jako przejawy prawej miłości, a nie jako dowody moralnego zepsucia.
Jak rozumieć pierwsze, ostro brzmiące zdanie?
Autor pisze, że gdyby takie uczucia nazwać grzechami, należałoby także prawdziwe grzechy nazwać cnotami. Nie proponuje zamiany dobra i zła. Pokazuje absurd oceny, która uznawałaby za grzech również poruszenie wynikające z miłości dobra.
Prostsza parafraza: Nie nazywajmy czymś moralnie złym tego, że człowiek jest poruszony dobrem albo cierpieniem drugiej osoby. Najpierw rozpoznajmy sens tego poruszenia.
„Prawe” znaczy tutaj moralnie właściwe. Natomiast określenia „chorobliwe” i „słabości” występują w sporze o ocenę uczuć.
Dlaczego Augustyn przywołuje uczucia Chrystusa?
Autor zestawia bezgrzeszność Chrystusa z prawdziwością Jego smutku, łez, radości i pragnień. Skoro Chrystus nie grzeszył, a rzeczywiście przeżywał te uczucia, nie można utożsamić każdego takiego przeżycia z grzechem.
Sformułowanie, że Jezus „pożądał” spożywać Paschę, znaczy w tym przekładzie, że pragnął tego. Słowo nie oznacza tutaj nieuporządkowanej pożądliwości.
Augustyn dodaje zarazem, że Chrystus przyjął te uczucia dobrowolnie. W dalszym ciągu rozdziału odróżnia Go pod tym względem od nas: człowiek może zapłakać mimo własnej woli, nawet gdy przyczyną jest godziwa miłość. Autor zachowuje zatem zarówno podobieństwo rzeczywistych ludzkich uczuć, jak i różnicę sposobu panowania nad nimi.
Przykład pomocniczy
Wyobraź sobie dwie osoby poruszone tym samym wydarzeniem. Bliski człowiek zrezygnował z dobrze płatnej pracy, aby zająć się potrzebującym pomocy członkiem rodziny. Jedna osoba martwi się, czy nie zostanie bez środków do życia. Druga złości się przede wszystkim dlatego, że jego decyzja źle wygląda w oczach znajomych i narusza jej wyobrażenie o rodzinnej karierze.
Obie mogą reagować silnie, ale niekoniecznie chodzi im o to samo dobro. Przykład pomaga uchwycić, dlaczego w rozumowaniu Augustyna sama intensywność poruszenia nie rozstrzyga jego wartości. Nie daje narzędzia do pewnego odczytywania cudzych intencji; w rzeczywistej sytuacji motywy mogą być mieszane.
Dlaczego autor następnie mówi o życiu bez boleści?
Ponieważ odróżnia ziemskie pielgrzymowanie od spełnienia w życiu wiecznym. To, co jest właściwą odpowiedzią na ziemskie nieszczęście, nie musi według niego trwać w tej samej postaci w ostatecznej szczęśliwości.
W zdaniu końcowym nie mówi jedynie, że przyszły ból będzie łatwiejszy do zniesienia. Twierdzi, że nie będzie boleści, natomiast pozostaną miłość i radość — i będą pewne. W bezpośrednim kontekście rozdziału odrzuca zarazem ideał całkowitego odrętwienia uczuciowego.
Różnica przebiega więc nie między człowiekiem kochającym i człowiekiem obojętnym, lecz między miłością przeżywaną pośród ziemskich zagrożeń i miłością w ostatecznej szczęśliwości. To stanowisko Augustyna; dopiero dalsza refleksja ma pomóc zrozumieć, jak je uzasadnić w odniesieniu do konkretnych trudności artykułu.
Co ten tekst wnosi do pytania o Adama?
Pozwala zachować ważną intuicję: ziemskie współcierpienie może wynikać z miłości, a nie z jej niedoskonałości. Jednocześnie autor wyraźnie odmawia przeniesienia boleści do życia wiecznie szczęśliwego.
Dla artykułu powstaje więc precyzyjniejsze zadanie: wyjaśnić, jak miałaby trwać miłość Adama, skoro w stanie szczęśliwości nie trwa boleść. Nie wystarczy uznać każdego cierpienia za skutek złego nastawienia. Nie wystarczy też z godziwości ziemskiego współcierpienia wyprowadzić jego konieczności w niebie.
Ważne zastrzeżenie
Wywód pozwala odróżnić godziwy smutek od moralnego nieporządku. Nie ustanawia jednak zasady, że człowiek bardziej kochający zawsze cierpi mocniej albo że natężenie cierpienia mierzy stopień jego świętości.
Augustyn rzeczywiście twierdzi, że wieczna szczęśliwość zachowuje miłość i radość, a wyklucza boleść. Ten fragment nie rozwija natomiast szczegółowego wyjaśnienia stosunku zbawionych do potępionych bliskich. Przykłady ziemskich uczuć Chrystusa dotyczą Jego ziemskiego życia; nie są opisem Jego obecnego przeżywania w chwale.
Zastosowanie do Adama jest dalszym krokiem interpretacyjnym. W wybranych ustępach nie ma opisu jego indywidualnych przeżyć ani osobnego rozróżnienia obecnego stanu jego duszy i przyszłego zmartwychwstania.
AD-AUG-02 — Pamięć bez cierpienia: zachowana historia i wdzięczność za wybawienie
Stały link do fiszkiPrzeczytaj fragment i opracowanie
1. Czytam autora
Fragment źródłowy w kontekście
W końcowym rozdziale Państwa Bożego Augustyn opisuje ostateczną szczęśliwość zbawionych. Po rozważeniu wolności od grzechu przechodzi do pytania o zachowanie wiedzy o wcześniejszych nieszczęściach. Poniższy ustęp jest ciągłym fragmentem wywodu; w pierwszym zdaniu pominięto jedynie łaciński odpowiednik określenia „odczuwanie doświadczalne”.
Będzie tedy w państwie onym jedna we wszystkich, a nieodłączna od każdego z osobna, wolna wola, oswobodzona od wszelkiego zła, a pełna wszelkiego dobra, niepomna win i kar; lecz nie niewdzięczna przeto wybawcy swemu, bo nie zapominająca o swym wybawieniu: a więc pod względem świadomości rozumowej pamiętająca minione sprawy swoje nawet przykre; pod względem zaś odczuwania doświadczalnego […] zupełnie niepomna. Bo i lekarz najdoświadczeńszy zna nieomal wszystkie choroby ciała na mocy wiedzy lekarskiej, ale jak się wiele chorób odczuwa w ciele, nie wie, jeśli sam tych chorób nie przechodził. Dwojaka jest przeto znajomość cierpień: jedna znajomość, gdy cierpienia te nie są poza siłą poznawalną umysłu, inna jest znajomość cierpień, gdy ich się doświadcza i odczuwa w sobie (inaczej też poznaje się występki przez naukę o mądrości, a inaczej przez życie człowieka głupiego). W taki sam sposób i zapomnienie o cierpieniach jest dwojakie. Inaczej zapomina o nich człowiek wykształcony i uczony, a inaczej ten, kto ich doświadczał i kto je przecierpiał: ów zapomina, jeśli zaniedbał wprawy, ten zaś, gdy boleść ustała. Jeśli więc to drugie zapomnienie na uwadze mieć będziemy, to święci nie będą pamiętać poprzednich cierpień swoich; bo tak dalece pozbawieni będą wszelkich tych cierpień, że będą one zupełnie wygładzone z ich uczucia. Natomiast potęgą wiedzy, która w świętych wielka będzie, poznawać oni doskonale będą nie tylko dawne cierpienia własne, ale też i wieczną nędzę potępionych. W przeciwnym razie, gdyby mieli nie wiedzieć, że kiedyś nieszczęsnymi byli, jakimże sposobem „miłosierdzia pańskie na wieki wyśpiewywać będą”, jak mówi psalm? [Ps. 88.2]. Nic też pewnie nie będzie milszego państwu onemu nad tę pieśń, wychwalającą łaskę Chrystusa, którego krwią oswobodzeni jesteśmy.
Lokalizacja w źródle
Św. Augustyn, Państwo Boże, przeł. ks. Władysław Kubicki, Wydawnictwo Vis-à-vis Etiuda, Kraków 2021, księga XXII, rozdział XXX, s. 1163.
Plik źródłowy: Augustyn,1977-Państwo Boże, tłum. Kubicki.pdf. Pomimo roku w nazwie pliku jego karta tytułowa wskazuje wydanie z 2021 roku. Podana paginacja dotyczy tej kopii.
Cały cytat znajduje się na stronie PDF 1144, licząc od początku pliku. W panelu „Strona techniczna pliku PDF” wpisz 1144.
Fragment od „Będzie tedy w państwie onym…” do „…którego krwią oswobodzeni jesteśmy”. Zachowano dawne słownictwo przekładu oraz odsyłacz do Psalmu w postaci występującej w książce; scalono wyrazy przeniesione między wierszami. Zaznaczone opuszczenie obejmuje łacińskie quantum ad experientis sensum wraz z nawiasem. Cytat jest po polsku; osobny przekład nie jest potrzebny.
2. Rozumiem fragment
Na pierwszy rzut oka Augustyn sobie przeczy. Czy zbawieni pamiętają, czy nie pamiętają?
Autor najpierw mówi o niepamiętaniu win i kar, a zaraz potem o pamiętaniu własnych przykrych spraw. Sprzeczność znika, gdy rozpoznamy dwa znaczenia użytego przez niego słowa „pamiętać”. Jedno dotyczy zachowanej wiedzy: człowiek wie, co mu się przydarzyło i od czego został wybawiony. Drugie dotyczy dalszego odczuwania cierpienia. Augustyn twierdzi, że pierwsze pozostaje, a drugie ustaje. Nie opisuje więc szczęścia kupionego za cenę całkowitego wymazania przeszłości. Człowiek nie musi utracić wiedzy o swoim nieszczęściu, aby przestać go doznawać.
Jak działa przykład z lekarzem?
To przykład samego Augustyna. Lekarz może wiedzieć, czym jest choroba, nawet jeżeli sam jej nie przechodził. Autor nie pyta tu o współczucie lekarza dla pacjenta. Pokazuje prostszą różnicę: znać chorobę jako przedmiot wiedzy to nie to samo co odczuwać jej objawy we własnym ciele. Następnie rozróżnia dwa sposoby „zapomnienia”. Lekarz może zapomnieć to, czego się nauczył. Człowiek, który chorował, może natomiast przestać doświadczać bólu. W tym drugim wypadku ustanie cierpienia nie musi być utratą wiedzy o przebytej chorobie. Parafraza: Mogę nadal wiedzieć, co to był za ból i kiedy go przeżywałem, chociaż teraz już mnie nie boli. To objaśnienie rozróżnienia, nie dosłowny cytat.
Czy chodzi o zachowanie tylko bezosobowej informacji?
Augustyn pisze o pamiętaniu „minionych spraw swoich”, a następnie o świadomości własnego wybawienia. Zachowana wiedza dotyczy więc tej samej osoby i jej historii. W tekście nie ma podstaw, aby przekształcić ją w informację o kimś obcym. Z drugiej strony autor nie opisuje szczegółowo, jak takie wspomnienie wygląda od wewnątrz. Nie ustala, czy zawiera obraz twarzy, odtworzenie rozmowy lub wszystkie szczegóły wydarzenia. Jego rozróżnienie dotyczy przede wszystkim związku wiedzy z cierpieniem, nie kompletnej teorii pamięci autobiograficznej.
Dlaczego tak ważna jest wdzięczność?
W tym miejscu pojawia się właściwe uzasadnienie zachowania pamięci. Gdyby zbawieni w ogóle nie wiedzieli, że zostali wybawieni z nieszczęścia, jak mieliby wychwalać miłosierdzie okazane właśnie im? Dla Augustyna świadomość przeszłości nie jest zatem bezużytecznym resztkowym obciążeniem. Ma znaczenie dla poznania otrzymanego dobra i wdzięczności za łaskę Chrystusa. Autor nie mówi: Zapomnij, co się stało, wtedy będziesz szczęśliwy. Jego myśl jest inna: Pozostanie świadomość, z czego zostałeś wybawiony, ale nie będzie już trwania tego nieszczęścia w Twoim przeżywaniu. To również parafraza wywodu.
A co ze zdaniem o potępionych?
To najtrudniejszy element fragmentu i nie należy go pomijać. Augustyn twierdzi, że święci będą poznawać nie tylko własne dawne cierpienia, ale także „wieczną nędzę potępionych”. Nie wyjaśnia więc ich szczęśliwości samą niewiedzą o istnieniu potępienia. Trzeba jednak dostrzec różnicę między tymi dwoma przedmiotami poznania. Własne nieszczęście zbawionego jest przeszłe: został od niego uwolniony. Nędza potępionych w tym opisie nie jest jedynie zakończonym zdarzeniem. Wiedza o niej stawia zatem trudniejszy problem niż wspominanie własnego bólu, który już minął. Przykład lekarza pomaga oddzielić wiedzę od bezpośredniego doznawania, ale sam nie wyjaśnia całej relacji między miłością do konkretnej osoby a poznaniem jej potępienia. Taką granicę argumentu można wskazać, nie przemilczając wyraźnego twierdzenia autora o poznaniu potępionych.
Co ten tekst daje do refleksji o Adamie?
Przy założeniu jego zbawienia można zastosować do niego rozróżnienie: zachowanie wiedzy o własnym grzechu i jego następstwach nie jest tym samym co dalsze pozostawanie w bolesnym stanie wywołanym tym grzechem. Zastosowanie do konkretnego Adama jest naszym krokiem interpretacyjnym; sam cytat mówi o zbawionych. To ważne źródłowe oparcie dla rozważania „błogosławionej pamięci”. Podstawowe rozróżnienie wiedzy o przeszłości i dalszego doznawania bólu występuje już u Augustyna. Własna praca nad artykułem może polegać na zastosowaniu go do problemu Adama, wyjaśnieniu jego znaczenia i zbadaniu granic — zwłaszcza w odniesieniu do losu potomków.
Ważne zastrzeżenie
Bezpośrednim kontekstem jest ostateczna szczęśliwość Państwa Bożego. Fragment nie stanowi osobnego opisu obecnego stanu duszy Adama przed zmartwychwstaniem; przejście do tego zagadnienia wymaga dodatkowego uzasadnienia.
Augustyn wyraźnie przyjmuje poznawanie nędzy potępionych. Nie określa jednak w tym ustępie wiedzy Adama o każdym z potomków ani sposobu rozpoznawania konkretnych osób. Nie należy zastępować twierdzenia autora tezą, że święci po prostu nic o potępionych nie wiedzą, ale również nie należy dopisywać szczegółów, których tu nie ma.
Ustanie bolesnego doznawania nie jest w tym wywodzie zanikiem wszelkiego życia uczuciowego. Tekst zachowuje wdzięczność i wychwalanie Chrystusa. Nie podaje natomiast mechanizmu psychologicznego lub neurologicznego przemiany pamięci. Przykład lekarza służy rozróżnieniu sposobów poznania, nie wyczerpującemu wyjaśnieniu miłości zbawionych do innych.
AD-AUG-03 — Nie móc grzeszyć: utrata wolności czy jej ostateczne spełnienie?
Stały link do fiszkiPrzeczytaj fragment i opracowanie
1. Czytam autora
Fragment źródłowy w kontekście
Augustyn, opisując ostateczną szczęśliwość, najpierw wyjaśnia, że różnice między zbawionymi nie będą powodem zazdrości. Następnie podejmuje inną trudność: czy człowiek nadal jest wolny, jeżeli nie może już zgrzeszyć? Poniżej cały akapit poświęcony temu pytaniu, w przekładzie Władysława Kubickiego.
Nie będą też święci pozbawieni wolnej woli przeto, że grzechy nie będą mogły pociągnąć ich ku sobie. Owszem, jeszcze wolniejsza będzie wola, nie krępowana rozkoszą grzeszenia aż do niezłomnego rozkoszowania się w niegrzeszeniu. Pierwotna bowiem wola, dana człowiekowi, gdy w sprawiedliwości stworzony został, mogła nie grzeszyć, lecz mogła i grzeszyć; owa zaś w niebie wolna wola tym będzie potężniejsza, że nie będzie mogła grzeszyć. Ale i to nie będzie pochodzić z mocy jej natury, lecz z daru Bożego. Bóg z natury swej nie może grzeszyć - uczestnik zaś Boga od niegoż otrzymuje to, iż grzeszyć nie może. Zachować zaś należało pewne stopniowanie w darach Bożych: naprzód więc dana była taka wola, że człowiek mógł nie grzeszyć, a w końcu dana będzie taka, że człowiek nie będzie mógł grzeszyć. Tamta pierwsza dana była dla uzyskania sobie zasługi, druga zaś przeznaczona była jako nagroda zasługi. Lecz ponieważ natura pierwsza, mogąc zgrzeszyć, zgrzeszyła, przeto obfitszą łaską uwalniana bywa, iżby dojść mogła do wolności takiej, w której by już grzeszyć nie można. Podobnie jak pierwsza nieśmiertelność, przez grzech Adamów postradana, na tym polegała, że mógł człowiek nie umrzeć, a druga nieśmiertelność, ostateczna taka jest, iż człowiek nie może umrzeć - tak samo też i wolna wola: pierwsza mogła nie grzeszyć, ostateczna nie może grzeszyć. Zarówno bowiem nieutratna będzie wola pobożności i prawości, jak nieutratna będzie wola szczęśliwości. Bo zaiste, grzesząc nie zatrzymaliśmy sobie ani pobożności, ani szczęśliwości, lecz woli (chęci) szczęśliwości, nawet straciwszy szczęśliwość, nie straciliśmy. Czyż, zaprawdę, sam Bóg przez to, że grzeszyć nie może, nie posiada już wolnej woli?
Przekład całego fragmentu
Wersja we współczesnej polszczyźnie — parafraza AI na podstawie przekładu Kubickiego, nie dosłowny cytat ani nowy przekład z łaciny.
Święci nie stracą wolnej woli przez to, że grzech nie będzie już ich pociągał. Przeciwnie, ich wola będzie jeszcze bardziej wolna: przestanie ją krępować przyjemność grzeszenia, a radość z życia bez grzechu stanie się trwała. Wola, którą człowiek otrzymał przy stworzeniu, pozwalała mu nie grzeszyć, ale dopuszczała także wybór grzechu. W niebie będzie doskonalsza: człowiek nie będzie już mógł zgrzeszyć. Nie stanie się tak jednak dzięki samej jego naturze, lecz dzięki darowi Boga. Bóg nie może grzeszyć z natury; człowiek uczestniczący w życiu Boga otrzymuje tę niemożność jako dar.
Dary Boga mają swoją kolejność: najpierw człowiek otrzymał możliwość niegrzeszenia, a ostatecznie otrzyma niemożność grzeszenia. Pierwszy dar pozwalał mu działać w sposób zasługujący na nagrodę, drugi będzie tą nagrodą. Ponieważ jednak człowiek skorzystał z możliwości popełnienia grzechu, potrzebuje jeszcze obfitszej łaski, aby zostać wyzwolonym i dojść do wolności, w której grzech nie będzie już możliwy.
Podobnie jest z nieśmiertelnością. Pierwsza, utracona przez grzech Adama, oznaczała, że człowiek mógł nie umrzeć. Ostateczna będzie oznaczała, że nie może już umrzeć. Tak samo pierwotna wolna wola pozwalała nie grzeszyć, natomiast wola w stanie ostatecznym nie będzie już mogła grzeszyć.
Pragnienie życia pobożnego i prawego będzie wtedy równie trwałe jak pragnienie szczęścia. Przez grzech utraciliśmy prawość i szczęście, ale nawet po ich utracie nie przestaliśmy pragnąć szczęścia. Czy sam Bóg nie posiada wolnej woli tylko dlatego, że nie może grzeszyć?
Lokalizacja w źródle
Św. Augustyn, Państwo Boże, przeł. ks. Władysław Kubicki, Wydawnictwo Vis-à-vis Etiuda, Kraków 2021, księga XXII, rozdział XXX, s. 1162.
Plik: Augustyn,1977-Państwo Boże, tłum. Kubicki.pdf. Karta tytułowa tej kopii wskazuje wydanie z 2021 roku, pomimo roku 1977 w nazwie pliku.
Strona techniczna PDF: 1143, licząc od początku pliku.
2. Rozumiem fragment
Dlaczego brak możliwości grzechu może wyglądać jak brak wolności?
Można pomyśleć: jeżeli naprawdę jestem wolny, powinienem móc wybrać zarówno dobro, jak i zło. Jeśli jedna z tych możliwości znika, czy moje postępowanie nie staje się wymuszone? Augustyn kwestionuje właśnie to utożsamienie wolności z koniecznością posiadania możliwości grzechu. Uważa, że człowiek może być nie mniej, lecz bardziej wolny, kiedy grzech przestaje go zniewalać. Nie przedstawia nieba jako miejsca, gdzie człowiek nadal chciałby zła, lecz ktoś skutecznie uniemożliwia mu działanie.
Jaka jest różnica między przymusem a przemienioną wolą?
Przykład pomocniczy: ktoś chce zdradzić powierzony mu sekret, ale milczy, ponieważ obawia się kary. Ktoś inny zachowuje sekret, ponieważ zależy mu na osobie, która mu zaufała. Zewnętrzny skutek jest podobny, ale w pierwszym przypadku człowieka zatrzymuje przeszkoda, a w drugim postępuje on zgodnie z własnym pragnieniem wierności. Przykład pokazuje, że niedopuszczenie do złego czynu i dobrowolne pragnienie dobra to różne sytuacje. Nie dowodzi jednak całej tezy Augustyna. Wierny przyjaciel na ziemi nadal może zmienić zdanie. Augustyn mówi o czymś mocniejszym: o takim spełnieniu woli, w którym powrót do grzechu nie będzie już możliwy. Właśnie ten dodatkowy krok pozostaje przedmiotem refleksji.
Co różni Adama w raju od człowieka zbawionego?
Najważniejsze są dwa krótkie zdania: „mógł nie grzeszyć” i „nie będzie mógł grzeszyć”. Pierwsze oznacza, że Adam nie był zmuszony do zła, ale mógł je wybrać. Drugie opisuje trwałe spełnienie w dobru. Augustyn nie przedstawia więc ostatecznego stanu jako prostego odtworzenia początku. Przywrócenie Adamowi wyłącznie dawnej możliwości wyboru pozostawiałoby możliwość kolejnego upadku. Opisywany dar idzie dalej: dobro nie zostanie już utracone. Podobną różnicę autor pokazuje na przykładzie śmierci. „Móc nie umrzeć” nie oznacza tego samego co „nie móc umrzeć”. Za każdym razem chodzi o przejście od dobra, które można utracić, do dobra trwałego.
Czy człowiek osiąga to własną siłą?
Nie taki jest sens przytoczonego akapitu. Augustyn dwukrotnie wyraźnie wskazuje dar i łaskę. Rozróżnia też Boga, który nie może grzeszyć ze względu na swoją naturę, oraz człowieka, który otrzymuje ten stan przez uczestnictwo w Bogu. Nie twierdzi, że ludzka natura staje się naturą Boską. Słowa o zasłudze i nagrodzie występują wewnątrz tego wywodu o obdarowaniu. Pierwszy stan także jest darem, a po upadku wyzwolenie wymaga obfitszej łaski. Nie należy więc wycinać zdania o nagrodzie i przedstawiać go jako dowodu, że człowiek sam zapewnia sobie zbawienie.
Po co pojawia się pytanie o Boga?
Augustyn daje argument przeciw definicji: „wolny jest tylko ten, kto może zgrzeszyć”. Zastosowanie tej definicji do Boga prowadziłoby do wniosku, że Bóg nie jest wolny. Autor uważa taki wniosek za nie do przyjęcia. Nie opisuje jednak przez to ludzkiej wolności jako identycznej z Boską; sam wcześniej zaznaczył różnicę między naturą Boga a darem dla człowieka.
Znaczenie dla artykułu
Zastosowanie do Adama polega na odróżnieniu zachowania tej samej osoby od zachowania wszystkich możliwości jej wcześniejszego stanu. Można badać, czy Adam pozostaje sobą, choć nie może już powtórzyć własnego grzechu. Tego dotyczy ta fiszka — nie szczegółowego opisu jego uczuć wobec potomków.
Ważne zastrzeżenie
Augustyn opisuje ostateczny stan zbawionych. W tym akapicie nie wyjaśnia osobno obecnego stanu duszy przed zmartwychwstaniem ani dokładnego przebiegu przemiany woli.
Niemożność grzeszenia nie jest tutaj równoznaczna z unicestwieniem woli, nieświadomym automatyzmem ani zewnętrznym przymusem. Zarazem ziemski przykład człowieka, który nie chce zdradzić przyjaciela, nie dowodzi jeszcze eschatologicznej niemożności zmiany tego pragnienia.
Fragment dotyczy wolności od grzechu. Sam nie wyprowadza z niej braku każdego rodzaju smutku, nie analizuje wiedzy o potępionych i nie wyjaśnia działania praw fizycznych. Ewentualne powiązanie go z „entropią duchową” jest dalszą propozycją autora artykułu, a nie terminologią Augustyna.
AD-AUG-06 — Śmierć duszy a śmierć ciała: utrata życia z Boga nie oznacza zaniku duszy
Stały link do fiszkiPrzeczytaj fragment i opracowanie
1. Czytam autora
Fragment źródłowy w kontekście
Księgę XIII „Państwa Bożego” Augustyn rozpoczyna rozważaniem upadku pierwszych ludzi, pochodzenia śmierci i jej następstw. Rozdział 2 wyjaśnia różne znaczenia śmierci. Autor uznaje duszę za nieśmiertelną, a zarazem mówi o jej śmierci polegającej na utracie życia z Boga. Poniżej dwa oddzielne ustępy tego samego rozdziału.
1. Nieśmiertelność duszy i właściwa jej śmierć — początek XIII, 2
Uważam, że powinienem o samym rodzaju śmierci nieco szczegółowiej powiedzieć. Jakkolwiek wiemy o tym, że dusza ludzka jest rzeczywiście nieśmiertelna, lecz i ona ma niejakąś swoją śmierć. Nazywa się dusza nieśmiertelną dlatego, że bądź co bądź nie przestaje w jakiśkolwiek sposób żyć i czuć; ciało zaś dlatego śmiertelnym zowiemy, że może być całkowicie pozbawione życia i samo przez się w żaden sposób nie żyje. Śmierć duszy jest więc wtedy, gdy ją Bóg opuszcza, a śmierć ciała, gdy je opuszcza dusza. Jednej i drugiej rzeczy śmierć (czyli śmierć całego człowieka) jest wtedy, gdy dusza opuszczona przez Boga opuszcza ciało. Wtedy to bowiem dusza już nie żyje z Boga ani ciało z duszy.
2. Dusza może ożywiać ciało, mimo że nie żyje z Boga — dalsza część XIII, 2
Dusza więc żyje z Boga, gdy dobrze żyje, bo dobrze żyć nie może, o ile Bóg w niej nie działa tego, co jest dobre. Ciało zaś żyje z duszy, dopóki dusza żyje w ciele, bez względu na to, czy sama dusza żyje lub nie żyje z Boga. Życie bowiem bezbożnych w ciałach nie jest życiem dusz, lecz ciał; to życie ciał sprawiają dusze nawet martwe, czyli od Boga oderwane, a sprawiają pewnym rodzajem własnego ustawicznego życia, które je też nieśmiertelnymi czyni.
Lokalizacja w źródle
Augustyn, Państwo Boże, przeł. ks. Władysław Kubicki, Kraków: Vis-à-vis Etiuda 2021, księga XIII, rozdział 2, s. 562–563. Podstawą jest plik Augustyn,1977-Państwo Boże, tłum. Kubicki.pdf, liczący 1147 stron. Rok 1977 w nazwie pliku nie odpowiada metryce wydawniczej tej kopii: karta tytułowa wskazuje rok 2021.
Pierwszy cytat: s. 562 / PDF 558. Drugi: s. 562–563 / PDF 558–559. Kontekst: XIII, 1–3, zwłaszcza przejście od pierwszego rozdziału do rozróżnień w drugim.
Strona techniczna pliku PDF: 558. Cytaty sprawdzono na obrazie stron. Scalono wyrazy przeniesione między wierszami oraz przez granicę stron; zachowano archaiczne słownictwo tłumaczenia, w tym „niejakąś”, „jakiśkolwiek” i „zowiemy”. Tekst jest polski; odrębny przekład nie jest potrzebny.
2. Rozumiem fragment
„Istnieć i żyć” nie oznacza jeszcze „żyć z Boga”
Augustyn posługuje się różnymi znaczeniami życia. Dusza zachowuje właściwy sobie sposób życia i może ożywiać ciało. Nie wynika z tego jednak, że żyje dobrze, w relacji do Boga. Zdanie o duszach „martwych” nie przeczy zatem zdaniu o ich nieśmiertelności. W pierwszym przypadku chodzi o oderwanie od Boga, w drugim — o to, że dusza nie przestaje żyć i czuć.
Zasadnicze rozróżnienie jest wyrażone w dwóch relacjach: dusza ożywia ciało, natomiast życie dobre duszy zależy od działania Boga. Ustanie jednej relacji nie jest automatycznie ustaniem drugiej. Człowiek może biologicznie żyć, choć jego dusza nie żyje z Boga.
Śmierć całego człowieka i druga śmierć
Między przytoczonymi ustępami Augustyn omawia „drugą śmierć”, czyli ostateczną karę, w której człowiek nie zostaje pozbawiony zdolności odczuwania. Autor rozważa nawet trudność językową: dlaczego nazywać śmiercią stan, w którym dusza i ciało pozostają złączone, a człowiek odczuwa cierpienie? Odpowiedź odwołuje się do pozbawienia życia szczęśliwego, a nie do unicestwienia.
Na końcu rozdziału odróżnia śmierć ciała, która może być dobra dla dobrych, od drugiej śmierci, która nie jest śmiercią dobrych. Nie utożsamia więc każdego zgonu z potępieniem. Sformułowanie „Bóg opuszcza duszę” należy czytać w kontekście rozważanego wcześniej nieposłuszeństwa człowieka i jego następstw, nie jako opis arbitralnego odrzucenia niewinnej osoby.
Nieśmiertelność nie jest synonimem szczęśliwości
Z samego dalszego trwania duszy nie wynika jeszcze jej szczęście ani wolność od cierpienia. W analizowanym rozdziale właśnie rozróżnienie sposobów życia pozwala Augustynowi opisać zarówno trwanie duszy, jak i jej duchową śmierć. Dla pytania o Adama ważne jest zatem nie tylko to, że żyje po śmierci, lecz również to, w jakiej relacji do Boga jest rozpatrywany.
Ważne zastrzeżenie
Fragment nie utożsamia każdej słabości psychicznej lub cielesnej ze śmiercią duchową. Nie ustanawia też miary „ilości życia Bożego” wyprowadzanej z kondycji organizmu. Wniosek o odmienności tych porządków nie uprawnia do oceniania relacji konkretnego człowieka do Boga na podstawie jego stanu zdrowia.
Rozdział nie opisuje szczegółowo przeżyć zbawionego Adama wobec potępionych potomków. Dostarcza rozróżnień antropologicznych, na których takie rozważanie można dopiero oprzeć.
Zaplecze redakcyjne — analiza szczegółowa
Jak wykorzystać w tekście
Fiszka może poprzedzać wyjaśnienie „entropii duszy i ciała”, porządkując znaczenia użytych słów. Śmierć ciała i śmierć duszy nie są u Augustyna dwiema odmianami identycznego procesu rozpadu. Pierwsza wiąże się z odejściem duszy od ciała; druga z utratą życia z Boga przy zachowaniu istnienia duszy.
Proponowany wniosek do artykułu: opis duchowej degradacji powinien dotyczyć uszkodzenia porządku życia i relacji człowieka do Boga, a nie stopniowego zanikania duszy. Natomiast w rozważaniu Adama zbawionego przesłanką jest jego życie z Bogiem, nie sama nieśmiertelność. Jest to zastosowanie Augustynowego rozróżnienia, nie zawarte w tym rozdziale osobne rozstrzygnięcie o losie Adama.