Ujęcie apologetyczne kreacjonizmu Johna Lennoxa
Mieczysław Sowiński
Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego
PRACA LICENCJATU ZAWODOWEGO
Promotor: ks. prof. UKSW dr Adam Jeszka
Spis treści
Wstęp
W dzisiejszym świecie, pełnym dynamicznych zmian technologicznych i naukowych odkryć, nieustannie powraca pytanie o pochodzenie wszechświata i życia na Ziemi. Tematyka ta nie tylko fascynuje, ale także budzi liczne kontrowersje i dyskusje. Jednym z ważnych głosów w tej debacie jest John Lennox, brytyjski matematyk i apologeta chrześcijański, który w swoich pracach argumentuje za kreacjonizmem, przyjmującym, że wszechświat został celowo stworzony przez inteligentnego Stwórcę. Kreacjonizm Lennoxa jest szczególnie interesujący, gdyż łączy w sobie głęboką wiarę religijną z racjonalnym podejściem naukowym, stanowiąc pomost między nauką a wiarą.
John Lennox, profesor matematyki na Uniwersytecie Oksfordzkim, jest autorem wielu książek i artykułów, w których broni stanowiska, że nauka i religia nie muszą być w opozycji, ale mogą się wzajemnie uzupełniać. Jego prace, takie jak „God’s Undertaker: Has Science Buried God?” oraz „Can Science Explain Everything?”, dostarczają argumentów na rzecz istnienia Boga, bazując na współczesnych odkryciach naukowych i logice. Lennox szczególnie podkreśla racjonalność i zrozumiałość wszechświata jako dowody na istnienie inteligentnego Stwórcy, argumentując, że jedynie taki projektant mógłby stworzyć tak złożony i harmonijny system.
W niniejszej pracy licencjackiej przeanalizujemy główne tezy współczesnego kreacjonizmu, z naciskiem na apologetyczną myśl Johna Lennoxa. Rozpoczniemy od omówienia podstawowych założeń kreacjonizmu biblijnego, jego krytyki teorii ewolucji oraz koncepcji młodego wieku Ziemi i inteligentnego projektu. Następnie przejdziemy do analizy nauki Kościoła Katolickiego oraz wybranych jego przedstawicieli w kontekście kreacjonizmu. Kolejnym krokiem będzie przedstawienie założeń teologiczno-filozoficznych myśli Lennoxa, w tym roli rozumu i wiary, argumentu z porządku kosmicznego, kompatybilizmu nauki i wiary, a także znaczenia dialogu między nauką a wiarą. Ostatecznie, dokonamy podsumowania głównych tez przemawiających za kreacjonizmem, opierając się na analizie historyczności zapisów biblijnych, inteligentnego projektu oraz argumentów filozoficznych.
ROZDZIAŁ I GŁÓWNE TEZY WSPÓŁCZESNEGO KREACJONIZMU
Na przestrzeni wielu tysięcy lat pojawiło się całe mnóstwo teorii i hipotez opisujących fakt stworzenia otaczającego nas świata materialnego, w tym również nas samych. Przez wieki człowiek postrzegał siebie jako najdoskonalszy twór dlatego stanowił on osobny rozdział przemyśleń i propozycji w temacie jak powstaliśmy i od kogo wzięliśmy swój początek.
Główne tezy współczesnego kreacjonizmu często obejmują biblijne uzasadnienie, teorię ewolucji, wiek Ziemi, inteligentnego projektanta oraz anty naukowe podejście. Postaram się przejść przez wszystkie wskazując na ich czołowych przedstawicieli.
1.1 Kreacjonizm biblijny
Czołowi przedstawiciele tego nurtu są związani z ruchem ewangelikalnym, a starając się bronić dosłownej interpretacji Biblii kontestują teorie ewolucji. Najbardziej znanymi na tym polu są protestanci anglojęzyczni, a wśród nich:
- Ken Ham (1951 – ) – lider wspólnoty chrześcijańskiej, założyciel organizacji Answers in Genesis.
- Henry M. Morris (2018 – 2006) – już nieżyjący inżynier, profesor uniwersytecki oraz twórca Institute for Creation Research, będącego jednym z czołowych ośrodków propagujących kreacjonizm naukowy.
- Kent Hovind (1953- ) – autor prezentacji oraz wykładów na temat kreacjonizmu biblijnego oraz zawzięty krytyk ewolucjonizmu. Zwany również „Dr. Dino” po roku 2006 podupadł jego autorytet, głównie przez malwersacje podatkowe oraz radykalizm poglądów.
- Duane Gish (1921 – 2013) amerykański biolog aktywnie udzielający się w publicznych debatach, gdzie krytykował teorię ewolucji. Jedną z jego najsłynniejszych książek to: „Ewolucja, skamieliny mówią nie!”
- John C. Whitcomb, Jr (1924 – 2020) współautor książki „Potop Księgi Rodzaju”, wydana w 1961 roku miała kluczowy wpływ na rozwój nowoczesnego ruchu kreacjonistycznego.
Oto kilka kluczowych tez na temat kreacjonizmu biblijnego jednego z wyżej wymienionych przedstawicieli, wyróżniającego się swoją naukową argumentacją w przeciwieństwie do popularyzatorów, którzy bardziej polegają na publicznych wystąpieniach niż na publikacjach naukowych. Kreacja jako dosłowne wydarzenie biblijne:
„Odpowiedział Jezus i rzekł do nich: Ze względu na zatwardziałość serca waszego [Mojżesz] napisał wam to przykazanie. Ale od początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę. Z tego powodu człowiek opuści ojca i matkę i połączy się z żoną” (Mk 10,5–7). Tutaj Pan Jezus (który był przy stworzeniu Adama i Ewy, bo był ich Stwórcą!) cytuje z „obu” opisów stworzenia w tym samym kontekście (cytując z Rdz 1, 27 i Rdz 2,24), bez najmniejszego uznania twierdzenia tych, którzy negują wartość poznawczą tekstu, że te dwie relacje są sprzeczne. Uważał ich obu za natchnionych przez Boga i mających taki autorytet, że na nich oparł swoje nauczanie o małżeństwie, najważniejszej ze wszystkich instytucji ludzkich. Zwróćmy jednak szczególną uwagę na Jego zrozumienie czasu tego ostatecznego wydarzenia. To na początku stworzenia „stworzył mężczyznę i niewiastę” (Rdz 1,27), a nie – jak twierdzą teistyczni ewolucjoniści i postępowi kreacjoniści – kilka miliardów lat po rozpoczęciu stworzenia, w którym rozwinęła się reprodukcja biseksualna i następnie, ponad 3,5 miliarda lat później, mężczyźni i kobiety ewoluowali (lub „zostali stworzeni”). W świetle powyższego, jeśli jesteśmy uczciwi wobec Słowa Bożego, musimy dojść do wniosku, że cały wszechświat został stworzony w ciągu sześciu dosłownych dni”[1].
Kolejnym jego twierdzeniem będą realia praw fizycznych, w których podkreśla ich niezmienność co całkowicie eliminuje teorię ewolucji również na tym polu:
„Kosmolodzy i kosmogoniści szkoły ewolucyjnej rzeczywiście uznają to pytanie za uzasadnione. „Naiwny pogląd zakłada, że wszechświat nagle powstał i znalazł kompletny system praw fizycznych, które czekają na przestrzeganie. (…) właściwie bardziej naturalne wydaje się założenie, że wszechświat fizyczny i prawa fizyki są współzależne. Prowadzi nas to do oczekiwania, że jeśli Wszechświat ulegnie zmianom, wówczas jego prawa również mogą zmienić się w sposób, którego nie można przewidzieć….”[2]. Faktem jest oczywiście, że wszystkie dotychczasowe obserwacje potwierdzają proste przewidywania modelu stworzenia; mianowicie, że podstawowe prawa natury są stałe i niezmienne oraz że podstawowa natura materii i energii jest również stała. Jak dotąd nie ma najmniejszej obserwacyjnej wskazówki, że istoty te w ogóle ewoluują. Oznacza to, że prawo grawitacji, prawa termodynamiki, prawa ruchu i wszystkie inne prawdziwie podstawowe prawa najwyraźniej zawsze działały w taki sam sposób, w jaki działają obecnie, wbrew przewidywaniom podstawowego modelu ewolucji”[3].
Kolejnym polem, na którym kreacjoniści biblijni udowadniają swoje racje jest wiek Ziemi:
„Doktor Morris pisze z przekonaniem, że pierwszych jedenaście rozdziałów Księgi Rodzaju jest tak samo prawdziwie historycznych, jak pozostałe trzydzieści dziewięć. Wniosek ten nie opiera się po prostu na wierze, ale na wieloletnich badaniach naukowych aspektów zapisów Księgi Rodzaju i wymianie poglądów z wieloma innymi naukowcami, zarówno kreacjonistami, jak i ewolucjonistami. Ponieważ on i wielu jego kolegów jest przekonanych, że Ziemia i wszechświat są młode, a nie liczące miliardy lat, opowiada się za ścisłą chronologią w objaśnianiu Księgi Rodzaju”[4].
Dość znamienitym i bardzo szeroko badanym tematem wśród biblijnych kreacjonistów jest potop, głównie jako wyjaśnienie geologicznych zjawisk:
„Globalny potop dostarcza najlepszego wyjaśnienia istnienia na Ziemi wielu geologicznych i paleontologicznych formacji skalnych”[5].
Zwieńczeniem badań Henriego Morrisa nad teorią ewolucji było znamienite stwierdzenie zamieszczone w antyewolucjonistycznej książce „The Long War Against God”, że teoria ewolucji jest dziełem Szatana[6]:
„Nie ma większego wroga Pana Jezusa Chrystusa niż teoria ewolucji, która narodziła się z umysłu Szatana. Jest to główne narzędzie, które zniszczyło wiarę w Biblię jako Słowo Boże, co prowadzi do odrzucenia zbawienia oferowanego przez Chrystusa”[7].
1.2 Krytyka teorii ewolucji
W niektórych środowiskach teistycznych teoria ewolucji uznawana jest za nienaukową, a zgodną jedynie z założeniami ideologicznymi. Oto kilka cytatów z publikacji wyżej wymienionych autorów:
„Ewolucja to tylko teoria. To nie jest fakt. Fakt jest taki, że Bóg stworzył świat, a Biblia jest naszym źródłem informacji o historii świata”[8].
Oto nieco bardziej radykalne stwierdzenie, nie przebierająca w słowach teza Morris’a:
„Ewolucja to jedno z największych oszustw historii nauki. Jest to zbiór bajek i spekulacji, które w żadnym wypadku nie są wspierane solidnymi dowodami naukowymi”[9].
Tematem zajął się również amerykański genetyk i odkrywca John C. Sanford, podchodząc naukowo i uzasadniając z sobie znanej dziedziny nauki:
„Ewolucja jest biologicznie niemożliwa, ponieważ genetyczne zmiany spowodowane mutacjami prowadzą do stopniowej utraty informacji genetycznej, a nie do jej zwiększenia, co jest niezbędne dla procesu ewolucji”[10].
Kolejnym kreacjonistą, już nie naukowcem ale bardzo znanym w Stanach Zjednoczonych popularyzatorem teorii młodej Ziemi jest Kent Hovind. Pisze on w ten sposób:
„Nie ma żadnych dowodów na to, że gatunki zmieniają się w inne gatunki. Wszystkie dowody wskazują na to, że gatunki są utrzymywane w swojej formie, tak jak zostały stworzone”[11].
Może jeszcze na sam koniec przywołam tytułowego autora niniejszej pracy, Johna Lennoxa, który nie dość, że wykazuje iż nie ma wystarczającej ilości czasu w historii Ziemi, aby procesy darwinowskie mogły doprowadzić do obecnej różnorodności życia, to dodaje jeszcze:
„Ewolucja w darwinowskim sensie nie może być odpowiedzialna za pochodzenie życia z prostego powodu, że ewolucja, cokolwiek robi lub nie robi, zakłada istnienie życia”[12].
Na szczególna uwagę wśród przywoływanych przez Lennoxa przykładów na bezsensowność teorii Darwina zasługuje nieredukowalna złożoność, wprowadzona przez Michaela Behe. Wskazuje on na struktury biologiczne, które są zbyt złożone, aby mogły powstać przez stopniowe, niewielkie zmiany, ponieważ wszystkie ich elementy muszą współpracować od samego początku, aby pełnić swoją funkcję:
„Taki złożony narząd, jeśli istnieje, nazywa się nieredukowalnie złożonym. Biochemik Michael Behe z Lehigh University podjął wyzwanie Darwina w swojej książce Darwin’s Black Box[13], która wywołała wiele dyskusji. Jego głównym kandydatem na nieredukowalnie złożoną jednostkę biologiczną jest maleńki silnik napędzany kwasem, odkryty w 1973 roku, który napędza wić bakteryjną, którą opisaliśmy w rozdziale 8. Pamiętamy, że jego silnik jest zdumiewająco złożony i składa się z około czterdziestu części białkowych, w tym wirnik, stojan, tuleje i wał napędowy. Behe argumentuje, że brak którejkolwiek z tych części białka spowodowałby całkowitą utratę funkcji motorycznych”[14].
Na koniec tego podrozdziału chcę jeszcze poruszyć temat problemu z zapisem kopalnym, który stanowi jak dotąd niewytłumaczalny problem dla teorii ewolucji. W dotychczasowych wykopaliskach skamieniałości nie daje się udowodnić ciągłość i stopniowość zmian, a zamiast tego znaleźć można skokowe zmiany i pojawienie się nowych gatunków bez widocznych form przejściowych. To zjawisko – „kambryjska eksplozja” – Lennox opisuje:
„Ponadto przypominamy sobie z rozdziału 15, że istnieją dowody na takie nieciągłości z paleontologii, ponieważ zapis kopalny wykazuje wyraźne przerwy, szczególnie podczas eksplozji kambryjskiej, co może pasować do sugestii dodatkowych nieciągłości wynikających z pierwotnej przyczyny Boga. Terminu „ewolucja” można byłoby wówczas używać bez dwuznaczności w odniesieniu do tego, co dzieje się w naturalnym biegu rzeczy pomiędzy nieciągłościami, tak że absolutna jednolitość natury zostałaby zastąpiona przerywaną jednolitością natury. A to pasowałoby do teistycznego światopoglądu. Powtarzałem w tej książce kilka razy, że mutacje i dobór naturalny coś robią – postrzega się je jako odpowiedzialne za zmienność i adaptację, i jako taki teista będzie postrzegał to jako proces zaprojektowany przez Boga”[15].
1.3 Młody wiek Ziemi
Teza o młodym wieku Ziemi, wywodząca się z literalnej interpretacji Biblii, jest jednym z kluczowych elementów kreacjonizmu, szczególnie popularnego w niektórych środowiskach chrześcijańskich. Zgodnie z tym poglądem, Ziemia i wszechświat mają zaledwie kilka tysięcy lat, a nie miliardy lat, jak sugeruje większość nauk geologicznych i astronomicznych. Aby lepiej zrozumieć to stanowisko, należy przeanalizować zarówno biblijne, jak i współczesne argumenty wspierające tę tezę.
1.3.1 Biblijne podstawy młodego wieku Ziemi
Literalna interpretacja Księgi Rodzaju jest fundamentem tezy o młodym wieku Ziemi. Według tej interpretacji, dni stworzenia opisane w Księdze Rodzaju to literalne, 24-godzinne dni, a genealogie biblijne można traktować jako dokładne chronologie, co prowadzi do wniosku, że Ziemia ma około 6-10 tysięcy lat. Poniżej przedstawiam dwa biblijne fragmenty, które są często przytaczane w kontekście tej argumentacji.
Psalm 19, 2:
„Niebiosa głoszą chwałę Boga, dzieło rąk Jego nieboskłon obwieszcza.”
Psalm 19, zaliczany do psalmów dydaktycznych, wskazuje na przyrodę jako świadectwo chwały Boga. Autor psalmu zachęca do pokory i uznania siebie za część stworzenia, aby móc w pełni zrozumieć prawdy zapisane w otaczającym nas świecie.
List do Hebrajczyków 11, 3:
„Przez wiarę poznajemy, że słowem Boga światy zostały tak stworzone, iż to, co widzimy, powstało nie z rzeczy widzialnych.”
Święty Paweł w liście do Hebrajczyków podkreśla, że świat został stworzony przez niewidzialne słowo Boga, co również jest zgodne z przekazem Ewangelii św. Jana, gdzie „Słowo” (Logos) jest przedstawiane jako źródło wszelkiego stworzenia. Te fragmenty podkreślają, że świat został stworzony przez boski akt kreacji, a nie przez naturalne procesy.
1.3.2 Współczesne głosy wspierające tezę o młodym wieku Ziemi
W dzisiejszych czasach istnieje wiele organizacji i indywidualnych głosicieli, którzy propagują tezę o młodym wieku Ziemi, oferując różnorodne argumenty i prezentacje wspierające ten pogląd. Poniżej wymieniono kilka kluczowych postaci i organizacji związanych z tą teorią:
-
Ken Ham – „Answers in Genesis”
Ken Ham jest jednym z najbardziej znanych propagatorów kreacjonizmu młodej Ziemi. Jego organizacja, „Answers in Genesis”, oferuje liczne materiały edukacyjne i prezentacje, które mają na celu obronę biblijnej wersji stworzenia. Można je znaleźć na kanale YouTube Answers in Genesis[16].
-
Kent Hovind – „Dr Dino”
Kent Hovind, znany jako „Dr Dino”, jest kontrowersyjną postacią w środowisku kreacjonistycznym. Jego wykłady i prezentacje dostępne na kanale YouTube Dr Dino [17] skupiają się na krytyce teorii ewolucji i promowaniu tezy o młodym wieku Ziemi.
-
„Creation Ministries International”
Organizacja „Creation Ministries International” oferuje szeroki zakres materiałów wspierających kreacjonizm młodej Ziemi. Ich prezentacje i artykuły są dostępne na kanale YouTube Creation Ministries International[18].
-
„Institute for Creation Research”
„Institute for Creation Research” (ICR) to kolejna ważna organizacja promująca tezę o młodym wieku Ziemi. Ich badania i publikacje mają na celu wykazanie zgodności nauki z biblijną wersją stworzenia. Materiały można znaleźć na kanale YouTube ICR[19].
1.3.3 Wartość głosu kreacjonistów młodej Ziemi
Choć większość ruchów kreacjonistycznych wywodzi się ze wspólnot ewangelickich, ich głos nie powinien być lekceważony. Kreacjoniści młodej Ziemi często podkreślają, że ich interpretacja Biblii i nauki jest równie wartościowa jak inne teorie. W duchu ekumenicznego dialogu należy docenić ich wkład w debatę na temat pochodzenia wszechświata i życia na Ziemi.
1.4 Podejście antynaukowe
Nauka bazuje na obserwacji, na powtarzalnych faktach, które można zmierzyć, zważyć czy w jakiś inny sposób porównać ze sobą. Na bazie tych danych nauki ścisłe dokonują interpretacji. W związku z badaniem tak odległej, historycznej rzeczywistości można łatwo przejść w sferę domniemywań i przypuszczeń. Tym samym kończy się naukowość dokonywanej interpretacji, a zaczynają hipotezy. W takich dziedzinach nauki jak paleontologia, biologia czy geologia znaleźć można sporo różnic w poglądach na temat tego jak i kiedy powstało życie na Ziemi.
Przykładem dla pierwszej dziedziny niech będzie fakt odrzucenia przez kreacjonistów idei ewolucji ptaków z dinozaurów mimo obfitości dowodów w postaci skamieniałości przejściowych, które wskazują na stopniowy rozwój dinozaurów w kierunku ptaków, które według kreacjonistów zostały stworzone oddzielnie i nie mają nic wspólnego z dinozaurami. Przykładem takiej skamieniałości przejściowej jest Archeopteryx, którego badania wykazują podobieństwa anatomiczne, genetyczne oraz embriologiczne. Krytycy takiego stanowiska mogą powiedzieć, że to znowu jest tylko hipoteza, przypuszczenie, że ten konkretny rodzaj dinozaura – nota bene nazwę „dinozaur” zaczęto używać dopiero na początku lat czterdziestych ubiegłego stulecia, wcześniej były to po prostu „smoki” – wyewoluował w ptaka.
Kreacjoniści krytykują metody badawcze współczesnej nauki. Należą do nich między innymi datowanie radiometryczne węglem-14, uranowo-ołowiowe, czy potasowo-argonowe datowanie skamieniałości, czy warstw skalnych. Przy badaniu sekwencyjności występującej w DNA wskazują na wspólnego projektanta, a nie – jak twierdzi świat nauki ścisłej – na wspólnego przodka.
Te oraz wiele innych argumentów sprawiają, że postawa kreacjonistów w świecie nauki była do niedawna bagatelizowana. Od około 6-10 lat wielu poważnych naukowców przyjmuje teorię kreacjonistów za możliwą i całkiem prawdopodobną.
Z uwagi na systemowo ograniczoną objętość niniejszej pracy jestem zmuszony pominąć więcej przykładów oraz inne dziedziny nauki, wcześniej wymienione: biologia oraz geologia, podając konkretne przykłady antynaukowego podejścia kreacjonistów również na tym polu nauki.
Konkludując ten podrozdział, chcę odnieść się do sfery interpretacji faktów, która to interpretacja jest domeną nauk ścisłych jak również filozofii czy teologii. Żadna z tych nauk nie kwestionuje faktów, są one bezsprzeczne i wszyscy się z nimi zgadzamy. Rozbieżności powstają, gdy rodzą się koncepcje, próby wytłumaczenia całych zbiorów faktów, dowolnie wybranych i zestawionych w grupy oraz podgrupy. Tu zaczynające się problemy interpretacyjne wskazują na różnice światopoglądowe naukowców i tak naprawdę, jeśli ktoś wierzy w istnienie transcendentnej osoby, którą nazywa projektantem, czy super inteligentnym bytem to popiera on teorie kreacjonistów w całości lub w części.
ROZDZIAŁ II NAUKA KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO ORAZ WYBRANYCH JEGO PRZEDSTWAICIELI
Zacznę od tradycyjnego podejścia, które przez wieki panowało w Kościele, a które możemy znaleźć w przemówieniu Papieża Piusa XII do Papieskiej Akademii Nauk z 30.11.1941 (AAS 33 [1941] 506) gdzie poruszył kwestie dotyczące ewolucji i stworzenia człowieka. Oto kluczowy fragment:
„Księga Rodzaju poświadcza następujące pewniki, bez jakiejkolwiek alegorycznej interpretacji:
- Zasadnicza wyższość człowieka nad innymi istotami z racji duchowości jego duszy.
- Pierwsza kobieta wywiedziona została od pierwszego mężczyzny.
- Pierwszy człowiek nie mógł być po prostu zrodzony przez zwierzę we właściwym sensie tego terminu, bez Boskiej interwencji”[20]
Rozprzestrzenianie się teorii ewolucji było na ówczesny czas tak wielkie, że już po dziewięciu latach Papież ponownie zabrał w tej sprawie głos, ale już nie w randze przemówienia, ale encykliki „Humani Generis”:
„Dla tych powodów Kościół nauczający nie zabrania uczonym i teologom polemiki nad doktryną ewolucjonizmu, według dzisiejszego stanu nauk przyrodniczych i teologicznych. Gdy się mianowicie bada problem pochodzenia ciała ludzkiego z materii istniejącej uprzednio i organicznej; bo uznanie bezpośredniego stworzenia dusz przez Boga nakazuje nam wiara katolicka. Swoboda jest dopuszczalna pod warunkiem wszakże, że będzie się z należną powagą, umiarem i opanowaniem rozważać i oceniać dowody i zwolenników i przeciwników ewolucjonizmu. Z tym też, by wszyscy byli gotowi poddać się zadaniu Kościoła, któremu Chrystus zlecił zadanie autentycznej interpretacji Ksiąg świętych i obrony dogmatów wiary (przemówienie Ojca św. Do członków Akademii Nauk z 30 listopada 1941r. , AAS, t. XXXIII, str. 506). Tej jednak swobody roztrząsań naukowych niektórzy nadużywają lekkomyślnie, tak sprawę stawiając, jak gdyby pochodzenie ciała człowieka z materii organicznej było już z pewnością udowodnione z materiałów dotychczas znalezionych i z wniosków z tychże materiałów wypływających i jak gdyby z drugiej strony źródła Objawienia nic nie zawierały, co by wymagało w tej sprawie wielkiego umiaru i ostrożności”[21].
Z powyższego tekstu wynika, że Pius XII dopuszczał możliwość badań nad ewolucją, jednak pod warunkiem, że nie będą one sprzeczne z wiarą chrześcijańską, szczególnie w kwestii pochodzenia duszy ludzkiej.
Jana Pawła II w przemówieniu z 22 października 1996 roku do Papieskiej Akademii Nauk stwierdził, że „nowe odkrycia prowadzą do uznania teorii ewolucji za coś więcej niż hipotezę”
[22].
Za każdym razem gdy Kościół Katolicki wypowiadał się w temacie ewolucji finalnie skupiał się na nieweryfikowalnej dla świata nauk szczegółowych prawdzie o istnieniu duszy ludzkiej.
Z powyższego wysunąć można następujący wniosek, że rozważania dokonywane przez naukowców dotarły do granicy gdzie filozofia styka się z nauką, w której przecież liczy się powtarzalność i zmysłowa weryfikowalność. Teorię ewolucji w żaden sposób nie da się zweryfikować. Zacytuje tu Dominika Tassot badacza tematu ewolucji, prezesa CEP („Centre d’études et de prospective sur la science”, w wolnym tłumaczeniu „Centrum badań i przyszłościowego spojrzenia na naukę”), stowarzyszenia, którego celem jest szerzenie zrozumiałej dla wszystkich wizji świata w świetle Objawienia:
„Niektórzy […] dają zatem do zrozumienia, że ewolucja jest faktem, nie idąc dalej. Ale cóż wart jest „fakt”, którego nigdzie nie da się stwierdzić? Inni przyznają, że „fakt ewolucji” nie jest potwierdzony, ale natychmiast dodają, że nie istnieje wyjaśnienie pochodzenia życia poza hipotezą transformistyczną. Takie jest błędne koło ewolucjonizmu: wobec niemożliwości dowodu stwierdza się, że jest to fakt; a z niemożliwości obserwacji tego faktu wyprowadza się to, że należy przyjąć dowody!”[23]
Poprzez najbardziej znamienite osobistości Kościoła Katolickiego aż po zwykłych wiernych mocujących się z tematem ewolucji widzimy, że temat jest ciągle żywy i nie ma w nim jednego, przekonywujących wszystkich stanowiska. Jak dla mnie jest to zaproszenie do wyrobienia swojego zdania czemu również ma służyć niniejsza praca.
ROZDZIAŁ III ZAŁOŻENIA TEOLOGICZNO-FILOZOFICZNE MYŚLI LENNOXA
John Lennox, brytyjski matematyk, filozof i teolog chrześcijański, zgłębia tematykę relacji między nauką a wiarą. Najpierw najbardziej podstawowe założenia co do jego wiary w Boga:
„Jestem naukowcem, który wierzy, że Pismo Święte jest Słowem Bożym. Dlatego nie wstydzę się wyciągać z tego wniosków naukowych, tam gdzie jest to uzasadnione”[24].
Mało jest takich naukowców, którzy w tak otwarty sposób, bez poczucia wstydu czy zażenowania przyznają się do swojego światopoglądu. Przypuszczać mogę, że jest tak ze względu na pochodzenie Lennox; jest Irlandczykiem, dla którego ważne jest jasne opowiedzenie się za którąś ze stron konfliktu religijnego i wyrazistość poglądów. Jego myśl opiera się na kilku teologiczno-filozoficznych założeniach, wśród których czołowe miejsce zajmuje kwestia wiary i rozumu. Kolejnym tematem, któremu Lennox poświęca znaczną część swoich wypowiedzi są argumenty za istnieniem Boga, a wśród nich ten z porządku kosmicznego, czy z istnienia etyki i moralności.
3.1 Rola rozumu i wiary
Dla Lennoxa zarówno nauka jak i religia mają swoje miejsce w dążeniu do prawdy, mogą się wzajemnie uzupełniać, jeśli są prawidłowo rozumiane.
„Wiara nie jest skokiem w ciemność; jest dokładnym przeciwieństwem. Jest to zaangażowanie oparte na dowodach… Irracjonalne jest redukowanie całej wiary do ślepej wiary, a następnie poddawanie jej kpinom”[25].
Znane jest powiedzenie Lennoxa, że wiarą ludzkość zwykła tłumaczyć sobie braki wiedzy o otaczającym nas świecie, nazywając otaczające nas gwiazdy jako emanacje boga lub wybuch wulkanu jako jego gniew. Po rozwinięciu się nauk szczegółowych te oraz wiele innych faktów dało się wytłumaczyć w naukowy sposób, nie za pośrednictwem wiary lub wierzeń. Lennox mówi, że „Bóg nie jest bogiem dziur czy braków w naszej wiedzy, ale Bogiem całego porządku otaczających nas rzeczy”
. W takim właśnie sensie należy rozumieć jego tezę, że „wiara jest odpowiedzią na dowody, a nie radością z braku dowodów”
[26].
3.2 Argument z porządku kosmicznego
Argument z porządku kosmicznego, znany również jako argument z projektu, jest jedną z klasycznych form argumentów na istnienie Boga. John Lennox twierdzi, że skomplikowany porządek i finezja wszechświata sugerują istnienie Inteligentnego Projektanta. Argument ten opiera się na założeniu, że wszechświat, z jego złożonością, precyzyjnymi prawami fizyki oraz odpowiednimi warunkami dla życia, nie mógłby powstać przypadkowo. Zwolennicy argumentu wskazują na różnorodne aspekty wszechświata, takie jak: stałe fizyczne (np. prędkość światła, stała grawitacyjna, mają bardzo precyzyjne wartości, które pozwalają na istnienie materii, galaktyk, gwiazd, planet i życia), struktura wszechświata (wykazuje skomplikowany porządek i symetrię, które zdaniem Lennoxa, trudno wytłumaczyć wyłącznie przez przypadek) oraz zasada antropicza (wszechświat posiada takie właściwości, które pozwalają na istnienie obserwatorów, jakimi jesteśmy my).
John Lennox w swoich pracach często porównuje wszechświat do dzieła sztuki lub zaawansowanego mechanizmu, które wymagają projektanta. Argumentuje, że jest mało prawdopodobne, aby wszechświat o tak złożonej strukturze i precyzyjnych prawach mógł powstać w wyniku przypadkowych procesów. Lennox często zwraca uwagę na zawartość informacyjną DNA, porównując ją do kodu komputerowego, który musi mieć autora. Argumentuje, że informacja zawarta w genach wskazuje na celowy projekt, a nie na przypadkowe procesy ewolucyjne. Jako matematyk, Lennox zwraca uwagę na matematyczną strukturę praw przyrody. Uważa, że elegancja i spójność matematyczna wszechświata są dowodem na istnienie racjonalnego umysłu stojącego za jego projektem. Podobnie jak Lennox, fizyko-teoretyk Roger Penrose, laureat nagrody Nobla zauważ, że matematyczne piękno praw fizycznych wskazuje na istnienie głębszej inteligencji.
Krytyka argumentu z porządku kosmicznego
Argument z porządku kosmicznego, choć popularny, spotyka się z krytyką:
Krytycy wskazują, że istnienie zła i cierpienia w świecie jest trudne do pogodzenia z koncepcją Inteligentnego Projektanta, który miałby być dobry i wszechmocny. Jak zauważa filozof David Hume:
„Jeśli wszechświat jest dziełem doskonałego Boga, dlaczego zawiera tak wiele zła i niedoskonałości?”[27].
Niektórzy naukowcy proponują alternatywne wyjaśnienia, takie jak teoria wieloświatów, gdzie nasz wszechświat jest tylko jednym z wielu, a jego właściwości mogą być wynikiem selekcji naturalnej w skali kosmicznej. Fizyko-teoretyk Leonard Susskind mówi:
„Teoria wieloświatów może wyjaśnić dostrojenie stałych fizycznych bez odwoływania się do projektanta”[28].
Wielu naukowców i filozofów argumentuje, że naturalistyczne wyjaśnienia (bez odwoływania się do nadprzyrodzonego projektanta) są wystarczające do zrozumienia skomplikowanego porządku wszechświata. Biolog Richard Dawkins twierdzi:
„Ewolucja i prawa fizyki dostarczają wystarczających wyjaśnień dla złożoności wszechświata bez potrzeby odwoływania się do Boga”[29].
3.3 Kompatybilizm nauki i wiary
Lennox uważa, że nauka i wiara nie muszą być sprzeczne. Uznaje, że teoria ewolucji może współgrać z wiarą chrześcijańską, pod warunkiem, że jest ona interpretowana zgodnie z odpowiednimi ramami teologicznymi:
„Myślimy, że skoro Bóg jest autorem zarówno swojego Słowa, jak i wszechświata, musi ostatecznie istnieć harmonia między poprawną interpretacją danych biblijnych a poprawną interpretacją danych naukowych”[30].
Zachwyt nad odkryciami nauki może prowadzić do wzrostu wiary. Dzieje się tak wśród ludzi, którzy przyjmują rzeczywistość transcendentalną jako możliwą. Dopiero w takiej synergii rozwój wiary i nauki jest możliwy, osiągnie swoją pełnię. John Lennox ujmuje to tak:
„Dla mnie, jako chrześcijańskiego wierzącego, piękno praw naukowych wzmacnia moja wiarę w inteligentnego i boskiego Stwórcę. Im więcej rozumiem naukę, tym bardziej wierzę w Boga, z powodu mojego zachwytu nad szerokością, wyrafinowaniem i integralnością Jego stworzenia”[31].
Lennox często podkreśla, że zarówno nauka, jak i wiara mają swoje własne sfery, w których działają, ale nie są one od siebie niezależne. Uważa on, że wiara w Boga dostarcza kontekstu, w którym nauka może rozkwitać. To wiara w Boga dała początek nauce nowożytnej, ponieważ zakładała, że wszechświat jest racjonalny i zrozumiały, a więc możliwy do zbadania.
Co więcej, Lennox zwraca uwagę na to, że wielcy naukowcy, tacy jak Isaac Newton czy Johannes Kepler, postrzegali swoje badania jako sposób na zrozumienie Bożego stworzenia. To podejście nie tylko nie kolidowało z ich wiarą, ale wręcz ją wzmacniało. Lennox pisze:
„[…] na przykład naukowcy tacy jak Bacon, Galileo, Kepler, Newton i Clerk Maxwell wierzyli w inteligentnego Boga Stwórcę”[32] .
Podsumowując, Lennox przedstawia kompatybilizm nauki i wiary jako nie tylko możliwy, ale wręcz naturalny. Uważa, że prawdziwe zrozumienie świata wymaga zarówno naukowej dociekliwości, jak i duchowej wrażliwości. To połączenie pozwala na pełniejsze i bardziej harmonijne zrozumienie rzeczywistości.
3.4 Dyskusja nad etyką i moralnością
Wszyscy jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga (Rdz 1,27) co stanowi fundament dla moralności. Odrzucenie tej prawdy prowadzi do darwinizmu społecznego, gdzie rządzi ewolucja i biologia, które mogą prowadzić do niebezpiecznych konsekwencji. Lennox ujmuje to w ten sposób:
„Mamy więc do czynienia z następującą, dość dziwną sytuacją. Z jednej strony istnieje niemal instynktowna i przemożna pokusa, aby z istnienia i natury informacji biologicznej wnioskować, że ma ona inteligentne pochodzenie. Z drugiej strony część osób, które przyznają, że pokusa jest silna, opiera się jej, gdyż jest przekonana, że żaden projektant nie jest potrzebny; niekierowane, bezmyślne procesy ewolucyjne mogą i zrobiły to wszystko. Nie da się ukryć, że jest to kwestia kluczowa. W istocie nie będzie przesadą stwierdzenie, że teoria ewolucji wywarła przeogromny wpływ na miarę trzęsienia ziemi na ludzkie poszukiwanie znaczenia – wpływ, który rozciąga się na każdy aspekt ludzkiego życia. Jeśli życie jest wynikiem czysto naturalistycznego procesu, co w takim razie z moralnością? Czy on też ewoluował? A jeśli tak, jakie znaczenie mają nasze pojęcia dobra i zła, sprawiedliwości i prawdy?”[33].
Teza, że moralność niejako wyewoluowała samoistnie z natury człowieka została podjęta przez neoateistów w osobie Richarda Dawkinsa, powołującego się na harwardzkiego biologa Marka Hausera oraz australijskiego filozofa Petera Singera[34]. Odpowiedzią Lennoxa na tego typu zarzuty jest cytowana przez niego przełomowa książka – sam ją tak nazywa – C.S. Lewisa The Abolition of Man[35]. Znaleźć w niej możemy tezę, że cywilizacje mają ze sobą wspólne prawa moralne:
„Idea zbierania niezależnych świadectw zakłada, że „cywilizacje” powstały na świecie niezależnie od siebie; lub nawet, że ludzkość miała kilka niezależnych pojawienia się na tej planecie. Biologia i antropologia związane z takim założeniem są niezwykle wątpliwe. Wcale nie jest pewne, czy kiedykolwiek (w wymaganym sensie) istniała w całej historii więcej niż jedna cywilizacja. Można co najmniej argumentować, że każda cywilizacja, którą odnajdujemy, wywodzi się z innej cywilizacji, a w ostateczności z jednego ośrodka – „przenoszona” jak choroba zakaźna lub jak sukcesja apostolska”[36].
Na tą samą pracę C.S. Lewisa wskazuje Lennox w podczas szukania kontrargumentów dla Hausera czy Dawkinsa: „Nie czyń drugiemu, co tobie nie miłe”
jest zasadą występującą w każdej religii, filozofii świata, na każdym jego kontynencie – wypowiedział to, w kontrargumentacji dla twierdzeń Hausera:
„Argument ten – że zbiór wspólnej moralności obserwowanej na całym świecie w najbardziej odmiennych grupach etnicznych jest zgodny z istnieniem Boga – został przedstawiony na długo przed pracą Hausera przez C. S. Lewisa w jego przełomowej pracy The Abolition of Man”[37].
Moim zdaniem, samo pojęcie dobra i zła oraz nasze odwieczne ocenianie sytuacji, w których się znajdujemy, jako ogólnie mówiąc dobre lub złe, wskazuje na istnienie uniwersalnego prawa moralnego. Wszyscy zgadzamy się, że np. torturowanie niemowląt dla zabawy czy zabijanie ludzi dla przyjemności są złe i karygodne. Można znaleźć wiele podobnych przykładów, z którymi zgodzą się ludzie na całym świecie, niezależnie od szerokości geograficznej. Żaden ewolucjonista nie jest w stanie wykazać, że te prawdy wyewoluowały wraz z rozwojem ludzkości. Istnienie tych prawd wskazuje na istnienie Boga jako Inteligentnego Projektanta nie tylko materii, ale także duchowego świata wartości.
3.5 Znaczenie dialogu między nauką a wiarą
Wśród naukowców – mam tu głównie na myśli nauki ścisłe, w odróżnieniu od filozofii czy teologii, które również są naukami, a tym samym, uprawiający te dziedziny nauki są naukowcami – panuje przekonanie, że religia to opowieść pełna bajek i frazesów, a w związku z tym, z takiej opowieści nie może pochodzić coś, co przykuje ich uwagę na tyle, aby wyjaśnić rzeczywistość otaczającego nas świata. John Lennox doświadczył dyskryminacji ze względu na wyznawaną wiarę, kiedy to w okresie młodości był piętnowany przez swoich wykładowców. Opowiadał o tym w różnych wystąpieniach publicznych i wywiadach. Jednym z takich przypadków jest wykład dostępny na YouTube zatytułowany „John Lennox: Science DOES’T Explain What You Think It Does”, a szczegółowo opisuje to tak:
„Po raz pierwszy spotkałem się z nim pięćdziesiąt lat temu podczas studiów na Uniwersytecie Cambridge. Znalazłem się na oficjalnej kolacji w college’u, siedząc obok innego laureata Nagrody Nobla. Nigdy wcześniej nie spotkałem tak wybitnego naukowca i chcąc wynieść jak najwięcej z rozmowy, próbowałem zadać mu kilka pytań. Na przykład, w jaki sposób nauka ukształtowała jego światopogląd – jego ogólny obraz statusu i znaczenia wszechświata? W szczególności interesowało mnie, czy wszechstronne studia skłoniły go do refleksji nad istnieniem Boga. Było jasne, że nie czuł się komfortowo z tym pytaniem, więc natychmiast się wycofałem. Jednak pod koniec posiłku zaprosił mnie do swojego gabinetu. Zaprosił także dwóch lub trzech innych starszych pracowników akademickich, ale żadnych innych studentów. Poproszono mnie, żebym usiadł, a oni, o ile pamiętam, pozostali na stojąco. Zapytał: „Lennox, czy chcesz kariery naukowej?” „Tak, proszę pana” – odpowiedziałem. „Więc” – powiedział – „wobec świadków musisz dziś wieczorem porzucić tę dziecięcą wiarę w Boga. Jeśli tego nie zrobisz, okaleczy cię to intelektualnie i będziesz cierpieć w porównaniu z rówieśnikami. Po prostu tego nie zrobisz”. Mów o presji! Nigdy wcześniej nie doświadczyłem czegoś podobnego. Siedziałem na krześle sparaliżowany i zszokowany bezczelnością i niespodziewanością ataku. Tak naprawdę nie wiedziałem, co powiedzieć, ale w końcu udało mi się wydusić z siebie: „Proszę pana, co ma pan do zaoferowania lepszego niż to, co mam?” W odpowiedzi zaproponował mi koncepcję „Twórczej Ewolucji” wysuniętą w 1907 roku przez francuskiego filozofa Henriego Bergsona”[38].
W dzisiejszych czasach świat nauk ścisłych zyskał przywilej pierwszeństwa w publicznym wygłaszaniu prawd, które nie śmiemy kwestionować. Co cztery-pięć lat wiedza ludzkości się podwaja, a wraz z nią ilość pytań, na które nie znajdujemy odpowiedzi. Język opisujący odkrywaną rzeczywistość staje się dla normalnego śmiertelnika niezrozumiały. Podawane prawdy wymagają wielowątkowych wyjaśnień znaczenia użytych słów i schematów myślowych. To wszystko może sprawiać, że nauka z wiarą oddalają się od siebie jednak „nonsens pozostaje nonsensem, nawet gdy mówiony przez światowej sławy naukowców”
[39].
Jak zauważał Jan Paweł II w encyklice „Fides et ratio”, rozum i wiara są dwoma skrzydłami, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy. W obliczu współczesnych wyzwań, konieczny jest dialog między nauką a wiarą, aby lepiej zrozumieć zarówno naturę rzeczywistości, jak i głębsze pytania egzystencjalne. Encyklika ta przypomina, że poszukiwanie prawdy jest wspólnym celem nauki i religii, a harmonijne połączenie rozumu i wiary pozwala na pełniejsze poznanie człowieka i świata:
„Wiara i rozum (Fides et ratio) są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy. Sam Bóg zaszczepił w ludzkim sercu pragnienie poznania prawdy, którego ostatecznym celem jest poznanie Jego samego, aby człowiek poznając Go i miłując mógł dotrzeć także do pełnej prawdy o sobie”[40].
ROZDZIAŁ IV RACJE ZA KREACJONIZMEM
John Lennox, to znany brytyjski matematyk i filozof nauki, jest również chrześcijańskim, a dokładniej protestanckim apologetą, który broni koncepcji kreacjonizmu. Podejście Lennoxa jest bardzo zbliżone do podejścia Kościoła Katolickiego gdyż nie jest ono jedynie wąsko ograniczone do literalnego, młodoziemskiego kreacjonizmu. Specyfiką Lennoxa – jako apologety – jest jednak szersze spojrzenie na relację między nauką a wiarą, między ateizmem a teizmem.
4.1 Historyczność zapisów biblijnych
Najistotniejsza kwestią, która należy rozstrzygnąć na samym początku rozważań nad koncepcją kreacjonizmu jest opowiedzenie się po stronie metaforycznego czy jednak literalnego rozumienia pierwszych rozdziałów Księgi Rodzaju. Te rozważania ciągną za sobą kolejne pytania o to, jak bardzo ludzcy autorzy poddali się wpływom ówczesnej kultury? To jedno, a drugim jest to, czy dzisiaj jesteśmy w stanie rozumieć pierwsze jedenaście rozdziałów zgodnie z kulturą panującą 1000 lat przez Chrystusem. Dzieli nas ponad trzy tysiące lat. Przyjąć hipotezę kreacjonizmu byłoby to dla nas bardzo dogodne:
„Te wczesne rozdziały Księgi Rodzaju sprawiają przynajmniej na mnie silne wrażenie, że mówią o rzeczywistych rzeczach, wydarzeniach, miejscach i ludziach oraz przedstawiają narrację historyczną od stworzenia świata i pierwszych ludzi do rozwoju i rozprzestrzeniania się cywilizacji aż do czasów wielkiego potopu, dzięki któremu Noe i jego rodzina ocaleli, stając się przodkami narodów starożytnego Bliskiego Wschodu. Wyczuwam potencjalne niebezpieczeństwo w niektórych kręgach oddzielenia teologii od historii”[41].
Aby wyraźnie uwypuklić problem o jakim tu mówię odwołam się do najjaskrawszego przykładu pierwszego konfliktu historyczności zapisów Biblii z nauką, jaki miał miejsce za czasów Galileusza.
„To od razu rodzi kilka pytań. Czy te różnice wynikały po prostu z pragnienia części frakcji ruchomej ziemi, aby dopasować się do postępu nauki, czy też były wynikiem bezkompromisowości i antynaukowego podejścia ze strony frakcji stałej ziemi? Czy poruszająca się ziemia koniecznie naruszyła integralność i autorytet Pisma Świętego?”[42].
Stanowisko Lennoxa w kwestii historyczności zapisów Biblii nie jest jednoznaczne. Uważa, że dni stworzenia mogą być interpretowane nie tylko jako dosłowne 24-godzinne okresy, ale również jako dłuższe epoki, co pozwala na zgodność z geologicznymi i kosmologicznymi dowodami dotyczącymi wieku Ziemi. W związku z takim stanowiskiem nie podejmuje on bardzo ściśle z tym związanego tematu konsekwencji teologicznych swojego stanowiska, a są przeogromne.
„Jednakże niektórzy z moich czytelników zaprotestują, że nie wspomniałem o problemach teologicznych związanych z wiarą w starożytną ziemię, problemach, które pojawiają się nie tyle w pierwszym rozdziale Księgi Rodzaju, ile w kolejnych rozdziałach. Mają całkowitą rację. W szczególności nie omawiałem jeszcze kwestii wejścia śmierci na świat. Musimy teraz spojrzeć na tę kwestię w kontekście tego, co Księga Rodzaju mówi o pochodzeniu ludzkości”[43].
Przyjęcie, że dni opisane w Księdze Rodzaju to nieoznaczone okresy, otwiera drogę do akceptacji teorii naukowych, takich jak ewolucja biologiczna i teoria Wielkiego Wybuchu. Pozwala to także uznać dowody geologiczne wskazujące, że Ziemia ma miliardy lat. Taka interpretacja może prowadzić do bardziej kontekstualnego i alegorycznego podejścia do innych części Biblii, w tym do zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, Jego znaków i cudów, a także do całości Pisma Świętego. Jeżeli przyjmiemy, że po dziele stworzenia doszło do grzechu pierworodnego, który przyniósł na Ziemię śmierć i cierpienie, ta prawda zostanie zakwestionowana, ponieważ życie, cierpienie i śmierć istniałyby na Ziemi przez miliardy lat przed grzechem pierworodnym. Wówczas całą Biblię można by uznać za opowieść alegoryczną, a postać Jezusa Chrystusa za niehistoryczną, podobnie jak inne postacie biblijne.
Spójność biblijnej narracji oraz historia zbawienia ludzkości nabiera sensu, gdy przyjmiemy, że dni stworzenia były dosłownie 24-godzinnymi okresami. Bóg, podejmując dzieło stworzenia, już na samym początku dostosował swoje działanie do ludzkiego pojęcia czasu, ograniczając się do ludzkiego rozumienia – podobnie jak Jezus Chrystus, który przyjął ludzką postać. Bóg dostosował się do nas, ludzi, których umiłował.
Nasze zrozumienie Biblii wydaje się być drugoplanowe względem tego, co sama Biblia, jako całość, ma nam do powiedzenia. Podobnego zdania jest Lennox, pisząc:
„Większość z nas zgodzi się z tym, że ważne jest rozróżnienie między sprawami należącymi do podstawowego przesłania Biblii a kwestiami mniej centralnymi, w przypadku których istnieje możliwość różnic w opiniach. Zgodzilibyśmy się również, że powinniśmy być przygotowani na rozróżnienie pomiędzy tym, co faktycznie mówi Pismo Święte, a tym, co według nas oznacza. Ostateczny autorytet ma Pismo Święte, a nie nasze jego zrozumienie. Jest to smutny spektakl, który dyskredytuje przesłanie chrześcijańskie, gdy widzimy, jak wyznawcy tego przesłania zaprzeczają swojemu wyznaniu wiary, walcząc między sobą lub karykaturując innych, zamiast angażować się w pełną szacunku dyskusję, dzięki której wszystkie strony mogą się czegoś nauczyć”[44].
4.2 Inteligentny projekt
Innym argumentem – niezwiązanym z teizmem – za kreacjonistycznym spojrzeniem na rzeczywistość jest zaobserwowana przez naukowców, w tym również ateistów, konieczność istnienia inteligentnego projektu. Wskazują na to liczne dane matematyczno-fizyczne, które mówią o niezwykłej precyzji sił działających w naszym świecie, zarówno w skali mikro, jak i makro. Bez tych sił życie na Ziemi nie mogłoby istnieć. Jeden z czołowych astrofizyków, Fred Hoyle, stwierdził: „Superintelekt majstrował zarówno w fizyce, jak chemii i biologii”
oraz że „w przyrodzie nie ma ślepych sił, o których warto byłoby mówić”
[45]. Precyzja wszystkich sił we wszechświecie jest zadziwiająca. Naukowcy starają się dokładnie określić, z jaką precyzją świat działa i jak od tysięcy lat się nie „psuje”. Tak opisuje te zjawiska Hugh Ross:
„Do tego momentu rozważaliśmy głównie dostrajanie na poziomie kosmologicznym na dużą skalę. Kiedy pomyślimy o konkretnych warunkach, które są potrzebne bliżej naszego Układu Słonecznego i na Ziemi, odkrywamy, że istnieje wiele innych parametrów, które muszą być odpowiednie, aby możliwe było życie. Niektóre z nich są dla nas wszystkich oczywiste. Odległość Ziemi od Słońca musi być odpowiednia. Zbyt blisko i woda wyparuje, za daleko i ziemia będzie zbyt zimna, aby mogło na niej istnieć życie. Zmiana wynosząca zaledwie 2 procent i ustałoby całe życie. Grawitacja powierzchniowa i temperatura są również krytyczne, z dokładnością do kilku procent, aby na Ziemi powstała atmosfera podtrzymująca życie – zachowująca odpowiednią mieszankę gazów niezbędną do życia. Planeta musi obracać się z odpowiednią prędkością: zbyt wolno, a różnice temperatur między dniem i nocą będą zbyt ekstremalne, za szybko, a prędkość wiatru będzie katastrofalna. I tak lista jest długa. Astrofizyk Hugh Ross wymienia wiele takich parametrów, które należy dostroić, aby mogło powstać życie, i dokonuje przybliżonych, ale konserwatywnych obliczeń, że prawdopodobieństwo istnienia jednej takiej planety we wszechświecie wynosi około 1 do 1030”[46].
Znany ateista Antony Flew, na podstawie odkryć naukowych wskazujących na istnienie inteligentnego projektanta, w 2004 roku zmienił swoje poglądy z ateistycznych na teistyczne. W swojej książce „There is God: How the World’s Most Notorious Atheist Changed His Mind” (2007) udowadnia, że Boga można poznać właśnie z fine-tuningu wszechświata.
„Wybitny brytyjski filozof Anthony Flew był przez wiele lat czołowym intelektualnym orędownikiem ateizmu; był Richardem Dawkinsem swoich czasów. Jednak w końcu uznał argument dotyczący inteligentnego projektu za przekonujący. W związku z tym w wywiadzie dla BBC[47] ogłosił, że istnienie superinteligentnej przyczyny jest jedynym dobrym wyjaśnieniem pochodzenia życia i złożoności natury. Doszedł do przekonania, że wszechświat został inteligentnie zaprojektowany”[48].
Czołowym naukowcem naszych czasów jest Michael Behe, biolog molekularny, na którego argumentach pragnę się oprzeć. Twierdzi on, że w naturze istnieją mechanizmy, które, pozbawione choćby jednego najmniejszego elementu, przestają działać. Behe oparł swoje wnioski na obserwacji systemu napędowego bakterii Escherichia coli. Doszedł do wniosku, że cały ten mechanizm musiał powstać jednocześnie, w krótkim czasie, a nie drogą ewolucji czy adaptacji. Stąd wynika teza, że za powstaniem takich mechanizmów musi stać Inteligentny Projektant.
„Zaobserwowany projekt zdaje się silnie wykraczać poza przyrodę. Niesie skojarzenia filozoficzne i teologiczne, a to jest dla wielu ludzi niewygodne”[49].
Świat nauki, badając temat Inteligentnego Projektu (ID), dochodzi do przekonania, że za wszystkim stoi Bóg. Kenneth Miller, w swojej książce „Finding Darwin’s God”, wykazuje:
„Niezdeterminowana natura zdarzeń kwantowych umożliwiłaby sprytnemu i wnikliwemu Bogu wpływanie na wydarzenia w sposób przemożny, lecz niewykrywalny metodami nauki. Wydarzenia mogłyby obejmować występowanie mutacji […] a nawet przeżywalność pojedynczych komórek i organizmów, na którą mają wpływ przypadkowe procesy rozpadu radioaktywnego”[50].
Podsumowując, po ponad 100 latach królowania teorii Darwina, a co najmniej od 50 lat, nie potrafi ona uzasadnić najnowszych odkryć na polu bio-molekularnym, o czym wspomina Behe:
„Teoria Darwina okazała się mało owocna w wyjaśnianiu molekularnej podstawy życia – pomimo długiego jej panowania jako fundamentalnej teorii w biologii – wyraźnie wskazuje na to, że nie jest ona właściwą ramą pojęciową dla zrozumienia pochodzenia złożoności życia”[51].
4.3 Argumenty filozoficzne
John Lennox często przywołuje cytat z książki C.S. Lewisa „Miracles”:
„Ludzie stali się naukowcami, ponieważ oczekiwali Prawa w Naturze, a spodziewali się Prawa w Naturze, ponieważ wierzyli w Prawodawcę”[52].
Ten cytat ilustruje kluczową myśl Lennoxa, że zrozumiałość świata i istnienie ludzkiej racjonalności wskazują na istnienie racjonalnego Stwórcy. W swojej książce „Can Science Explain Everything?” twierdzi, że gdyby nasze zdolności poznawcze ewoluowały wyłącznie poprzez przypadkowe procesy, trudno byłoby zaufać naszym zdolnościom racjonalnym.
Lennox wyjaśnia to w dialogu:
„Czasami pytam innych naukowców: 'Co używasz do zajmowania się nauką?’ 'Mój umysł’ – mówią niektórzy, inni natomiast, którzy uważają, że umysł to inaczej mózg, mówią: 'Mój mózg’. 'Opowiedz mi o swoim mózgu? Jak on powstał?’ 'Za pomocą naturalnych, bezmyślnych i niekierowanych procesów’. 'Dlaczego więc jemu ufasz?’ pytam. 'Gdybyś był przekonany, że Twój komputer jest końcowym produktem bezmyślnych, niekierowanych procesów, czy zaufałbyś mu?’ 'Przenigdy’ – pada odpowiedź. 'W takim razie najwyraźniej masz problem’”[53].
Argumentacja ta – jak przyznaje Lennox – pochodzi od samego Charlesa Darwina, który napisał:
„(…)u mnie zawsze pojawia się straszna wątpliwość, czy przekonania ludzkiego umysłu, który powstał z umysłu niższych zwierząt, mają jakąkolwiek wartość i są w ogóle godne zaufania”[54].
Lennox zwraca także uwagę, że ewolucja darwinowska nie potrafi wyjaśnić pochodzenia życia, ponieważ zakłada, że życie już istnieje i na tym fundamencie buduje swoją teorię. Twierdzi, że samo powstanie pierwszych organizmów żywych jest niezwykle skomplikowane i wymaga inteligentnej interwencji. „Ewolucja, cokolwiek robi lub nie robi, zakłada istnienie życia”
– mówi Lennox, wskazując, że problem powstania życia pozostaje nierozwiązany w kontekście darwinizmu[55].
Lennox argumentuje również, że istnienie obiektywnych wartości moralnych i sensu życia jest trudne do uzasadnienia bez odwołania się do transcendentalnego Stwórcy. Uważa, że ateizm i naturalizm nie dostarczają podstaw dla obiektywnej moralności i ostatecznego sensu życia. Cytuje rosyjskiego pisarza Fiodora Dostojewskiego, który w powieści „Bracia Karamazow” włożył w usta Iwana stwierdzenie: „Jeśli Boga nie ma, to wszystko jest dozwolone”
. Dostojewski nie twierdził, że ateiści nie są zdolni do moralnego postępowania, ale że ateizm nie dostarcza żadnej intelektualnej podstawy moralności”[56].
6. Zakończenie
Kreacjonizm Johna Lennoxa to nie tylko krytyka darwinowskiej teorii ewolucji, ale także głęboka refleksja nad relacjami między nauką a wiarą oraz poszukiwaniem prawdy o pochodzeniu życia i wszechświata. Lennox, łącząc swoje naukowe doświadczenia z głęboką wiarą, proponuje model, w którym nauka i religia mogą współistnieć, wzajemnie się uzupełniając i wzbogacając. Jego prace, pełne przemyśleń filozoficznych i teologicznych, są istotnym wkładem w dyskusję na temat kreacjonizmu i inteligentnego projektu.
John Lennox w swoich argumentach często odwołuje się do koncepcji informacji zawartej w kodzie genetycznym, którą porównuje do kodu komputerowego, wymagającego inteligentnego projektanta. Podkreśla, że naturalne procesy nie mogą wytworzyć tak złożonej struktury jak DNA, co sugeruje istnienie Stwórcy. Lennox argumentuje również, że sama ewolucja nie jest w stanie wyjaśnić pochodzenia życia, ponieważ zakłada już istnienie życia, a zatem jej teoria jest niekompletna.
Kolejnym istotnym elementem argumentacji Lennoxa jest tzw. fine-tuning wszechświata, czyli precyzyjne dostrojenie fizycznych stałych, które umożliwiają istnienie życia. Lennox twierdzi, że tak skomplikowany i precyzyjny porządek wszechświata wskazuje na istnienie inteligentnego projektanta, a nie jest wynikiem przypadkowych procesów. W swoich pracach często cytuje naukowców, takich jak Fred Hoyle, którzy również dostrzegają konieczność istnienia inteligentnej przyczyny za istnieniem wszechświata.
Lennox nie unika trudnych pytań dotyczących moralności i sensu życia. Uważa, że bez Boga nie ma podstaw do istnienia obiektywnych wartości moralnych, co prowadzi do nihilizmu i relatywizmu moralnego. Cytując Fiodora Dostojewskiego, Lennox podkreśla, że bez Boga „wszystko jest dozwolone”, co ukazuje moralne i etyczne konsekwencje ateizmu.
Wnioski płynące z prac Johna Lennoxa są jasne: nauka i religia nie muszą być w konflikcie. Wręcz przeciwnie, mogą się wzajemnie uzupełniać, prowadząc do pełniejszego zrozumienia rzeczywistości. Kreacjonizm w ujęciu Lennoxa to nie tylko wiara w literalną interpretację Biblii, ale także racjonalna refleksja nad dowodami naukowymi, które wskazują na istnienie inteligentnego projektanta. Lennox pokazuje, że wiara i nauka mogą współistnieć w harmonii, oferując spójny i logiczny obraz świata.
Prace Johna Lennoxa są inspirującym przykładem, jak można łączyć naukową pasję z głęboką wiarą, nie rezygnując ani z jednej, ani z drugiej. Jego argumenty na rzecz kreacjonizmu i inteligentnego projektu stanowią ważny wkład w dyskusje filozoficzne i teologiczne naszych czasów, zachęcając do dalszych badań i refleksji nad tajemnicami stworzenia. Niezależnie od indywidualnych przekonań, warto podjąć wyzwanie, które stawia przed nami Lennox, i poszukiwać prawdy z otwartością, pokorą oraz intelektualną uczciwością.
BIBLIOGRAFIA
Biblia Tysiąclecia, Wydanie Piąte. Pallottinum, 2016.
Dokumenty Kościoła:
Encyklika Humani Generis, https://pelagiusasturiensis.wordpress.com/pius-xii-humani-generis-pl/ (dostęp: 24.05.2024).
Encyklika Fides et Ratio https://www.vatican.va/content/john-paul-ii/pl/encyclicals/documents/hf_jp-ii_enc_14091998_fides-et-ratio.html (dostęp 13 czerwca 2024).
Literatura źródłowa:
Lennox, J., Cosmic Chemistry: Do God and Science Mix?, Lion Hudson IP LTD, London 2021.
Lennox, J., Seven days that divided the world, 10th anniversary edition, Zordenvan Reflective, Michigan, 2021.
Lennox, J., God’s Undertaker: Has Science Buried God?, Lion Hudson plc, Oxford, 2009.
Lennox, J., Gunning For God: Why the New Atheists are missing the target, Lion Hudson plc, Oxford, 2011.
Lennox, J., Can Science Explain Everything, The Good Book Company, Epsom, 2019.
Literatura pomocnicza:
Annual Reviews of Astronomy and Astrophysics, t. 20, Palo Alto: Annual Reviews, 1982.
Behe, M., Darwin’s Black Box, Simon and Schuster, New York, 1996.
Behe, M., Nieredukowalna złożoność: problem dla ewolucjonizmu darwinowskiego, https://typeset.io/papers/nieredukowalna-zlozonosc-problem-dla-ewolucjonizmu-vopcr16whw dostęp 26.05.2024.
Darwin, C., List do William Graham 3 lipca 1881, University of Cambridge Darwin Correspondence project, https://www.darwinproject.ac.uk/letter/DCP-LETT-13230.xml (dostęp 9 czerwca 2024).
Dawkins, R., The God Delusion, Transworld Digital, New York, 2006.
Ham, K., The Lie: Evolution, The New Leaf Publishing Group, Green Forest, 1987.
Hauser, M., Moral Minds, HarperCollins, New York, 2006.
Hovind, K., Creation Seminar, seminarium 4 – Lies in the Textbooks, USA, 2007.
Hume, D., Dialogues Concerning Natural Religion, Penguin Books, London, 1779.
Lewis, C. S., The Abolition of Man, London, Geoffrey Bles, 1940.
Lewis, C.S., Miracles, HarperOne, New York, 2001.
McCrea, W.H., Cosmology after Half a Century, Science, tom 160 – artykuł.
Miller, K.R., Finding Darwin’s God: A Scientist’s Search for Common Ground Between God and Evolution, HarperCollins Publishers, New York, 1999.
Morris, H., Biblical Creation, Henry Morris Signature Collection, Master Books, Green Forest, 2022.
Morris, H., Scientific Creationism, Henry Morris Signature Collection, Master Books, Green Forest, 2022.
Morris, H., The Genesis Record, Baker Publishing Group, Michigan, 2009.
Morris, H., Whitcomb, J., The Genesis Flood, Presbyterian and Reformed Publishing Company, New Yersey, 1961.
Morris, H., The Long War Against God, Master Books, Green Forest, 1989.
Sanford, J.C., Genetic Entropy & the Mystery of the Genome, FMS Publications, USA, 2005.
Susskind, L., The Cosmic Landscape: String Theory and the Illusion of Intelligent Design, Little Brown And Company, New York, 2005.
Wywiad w Radio BBC 4, 10 grudnia 2004.
Źródła internetowe:
https://www.science.org/doi/10.1126/science.160.3834.1295 (dostęp 09.10.2024).
https://www.karlgiberson.com/blog/2012/10/9/is-evolution-satans-great-lie.html (dostęp 09.10.2024).
https://www.youtube.com/watch?v=6Onzqdm264s (dostęp 09.10.2024).
https://www.hoover.org/research/design-behe-lennox-and-meyer-evidence-creator , (dostęp: 09.10.2024).
https://www.youtube.com/answersinGenesis (dostęp: 09.10.2024).
https://www.youtube.com/@DrDinoVideos1 (dostęp: 09.10.2024).
https://www.youtube.com/@creationministriesintl (dostęp: 09.10.2024).
https://www.youtube.com/@icrscience (dostęp: 09.10.2024).
https://www.ewtn.com/catholicism/library/message-to-the-pontifical-academy-of-science-on-evolution-8825 (dostęp 09.10.2024).
https://pelagiusasturiensis.wordpress.com/2016/09/01/dlaczego-ewolucja-tassot/ (dostęp 09.10.2024).
https://stillfaith.com/christian-quotes/john-lennox-quotes/ (dostęp 09.10.2024).
https://www.hoover.org/research/design-behe-lennox-and-mayer-evidence-creator (dostęp 09.10.2024).
https://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/39 (dostęp 09.10.2024).
https://www.hoover.org/research/design-behe-lennox-and-meyer-evidence-creator (dostęp 09.10.2024).
Przypisy
- [1] ↩
Morris, H., Biblical Creation (Henry Morris Signature Collection), 2022, str. 269.
- [2] ↩
McCrea, W.H., Cosmology after Half a Century, Science, t. 160 (2 czerwca 1968), str. 1297.
- [3] ↩
Morris, H., Scientific Creationism, (Henry Morris Signature Collection), str. 40.
- [4] ↩
Morris, H., The Genesis Record, Baker Publishing Group, Kindle Edition, pozycja 41.
- [5] ↩
Morris, H. i Whitcomb J., The Genesis Flood, 1961, str. 11.
- [6] ↩
https://www.karlgiberson.com/blog/2012/10/9/is-evolution-satans-great-lie.html (dostęp 11 czerwca 2024).
- [7] ↩
Morris, H., The Long War Against God, 1989, str. 48.
- [8] ↩
Ham, K., The Lie: Evolution, The New Leaf Publishing Group, 1987, str. 11.
- [9] ↩
Morris, H., The Genesis Record, str. 75.
- [10] ↩
Sanford J.C., Genetic Entropy & the Mystery of the Genome, Ivan Pr, 2005, str. 131.
- [11] ↩
Hovind K., Creation Seminar, seminarium 4 – Lies in the Textbooks, 2007.
- [12] ↩
https://www.hoover.org/research/design-behe-lennox-and-meyer-evidence-creator , dostęp: 8 czerwca 2024.
- [13] ↩
Behe, M., Darwin’s Black Box, New York: Simon and Schuster, 1996.
- [14] ↩
Lennox , J., Cosmic Chemistry: Do God and Science Mix?, 2021, s. 366.
- [15] ↩
Lennox, J., Cosmic Chemistry: Do God and Science Mix?, 2021, s. 461.
- [16] ↩
https://www.youtube.com/answersinGenesis (dostęp: 10 czerwca 2024).
- [17] ↩
https://www.youtube.com/@DrDinoVideos1 (dostęp: 10 czerwca 2024).
- [18] ↩
https://www.youtube.com/@creationministriesintl (dostęp: 10 czerwca 2024).
- [19] ↩
https://www.youtube.com/@icrscience (dostęp: 10 czerwca 2024).
- [20] ↩
https://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/39 (dostęp 18 czerwca 2024).
- [21] ↩
Encyklika Humani Generis, 36 – https://pelagiusasturiensis.wordpress.com/pius-xii-humani-generis-pl/ (dostęp: 24.05.2024).
- [22] ↩
https://www.ewtn.com/catholicism/library/message-to-the-pontifical-academy-of-science-on-evolution-8825 (dostęp 24.05.2024).
- [23] ↩
https://pelagiusasturiensis.wordpress.com/2016/09/01/dlaczego-ewolucja-tassot/ (dostęp 24.05.2024).
- [24] ↩
Lennox, J,, Seven days that divide the world, s. 25 – (ang.) I am a scientist who believes Scripture to be the Word of God. I am not shy, therefore, about drawing scientific implications form it, where warranted.
- [25] ↩
https://stillfaith.com/christian-quotes/john-lennox-quotes/ (dostęp 25.05.2024).
- [26] ↩
Tamże.
- [27] ↩
Hume, D., Dialogues Concerning Natural Religion, Penguin Books, London, 1779.
- [28] ↩
Susskind, L., The Cosmic Landscape: String Theory and the Illusion of Intelligent Design, 2005.
- [29] ↩
Dawkins, R., The God Delusion, 2006.
- [30] ↩
Lennox, J., Seven days that divided the world, 10th anniversary edition, str. 3.
- [31] ↩
https://stillfaith.com/christian-quotes/john-lennox-quotes/ (dostęp 25.05.2024).
- [32] ↩
Lennox, J., Cosmic Chemistry: Do God and Science Mix?, s.17.
- [33] ↩
Lennox, J., God’s Undertaker: Has Science Buried God?, Lion Hudson plc, Oxford, 2009, s. 87-88.
- [34] ↩
Hauser, M., Moral Minds, New York, HarperCollins, 2006.
- [35] ↩
Lewis, C. S., The Abolition of Man, London, Geoffrey Bles, 1940.
- [36] ↩
Lewis, C. S., The Abolition of Man, London, Geoffrey Bles, 1940, s. 58.
- [37] ↩
Lennox, J., Gunning For God: Why the New Atheists are missing the target, Lion Hudson plc, Oxford, 2011, s. 99.
- [38] ↩
Lennox, J., Can Science Explain Everything, The Good Book Company, Epsom, 2019, s. 8.
- [39] ↩
https://stillfaith.com/christian-quotes/john-lennox-quotes/ (dostęp 25.05.2024).
- [40] ↩
https://www.vatican.va/content/john-paul-ii/pl/encyclicals/documents/hf_jp-ii_enc_14091998_fides-et-ratio.html (dostęp 13 czerwca 2024).
- [41] ↩
Lennox, J., Seven days, that divide the world, 10th Anniversary Edition, s.52-53.
- [42] ↩
Tamże, s. 23.
- [43] ↩
Lennox, J., Seven days that Divided the World, 10th Anniversary Edition: The Beginning According to Genesis and Science, 2021, s. 88.
- [44] ↩
Lennox, J., Seven days that Divided the World, 10th Anniversary Edition: The Beginning According to Genesis and Science, 2021, s. 31.
- [45] ↩
Annual Reviews of Astronomy and Astrophysics, t. 20, 1982, s. 16.
- [46] ↩
Lennox, J., God’s Undertaker: Has Science Buried God?, s. 72.
- [47] ↩
Wywiad w Radio BBC 4, 10 grudnia 2004.
- [48] ↩
Lennox, J., Cosmic Chemistry: Do God and Science Mix?, Lion Hudson IP LTD, London, 2021, s. 73-74.
- [49] ↩
https://www.hoover.org/research/design-behe-lennox-and-meyer-evidence-creator (dostęp 18 czerwca 2024).
- [50] ↩
Miller, K.R., Finding Darwin’s God: A Scientist’s Search for Common Ground Between God and Evolution, s. 241.
- [51] ↩
Behe, M., Nieredukowalna złożoność: problem dla ewolucjonizmu darwinowskiego, str. 76 https://typeset.io/papers/nieredukowalna-zlozonosc-problem-dla-ewolucjonizmu-vopcr16whw dostęp 26.05.2024.
- [52] ↩
Lewis, C.S., Miracles, (Simon and Schuster, 1996), s. 140.
- [53] ↩
Lennox, J., Can Science Explain Everything, The Good Book Company, Epsom, 2019, s. 37-38.
- [54] ↩
Darwin, C., List do William Graham 3 lipca 1881, University of Cambridge Darwin Correspondence project, https://www.darwinproject.ac.uk/letter/DCP-LETT-13230.xml (dostęp 9 czerwca 2024).
- [55] ↩
https://www.hoover.org/research/design-behe-lennox-and-mayer-evidence-creator (dostęp 9 czerwca 2024).
- [56] ↩
Lennox, J., Gunning for God: Why the New Atheists are missing the target, s. 98.
Prześlij zaznaczenia i komentarze autorowi
Przesłane zostaną wyłącznie zaznaczone fragmenty, przypisane do nich komentarze, identyfikator tekstu i opcjonalna uwaga ogólna. Wtyczka nie zbiera imienia ani adresu e-mail czytelnika.

Komentarz do zaznaczenia
Napisz, co Cię poruszyło, co jest niejasne, z czym się nie zgadzasz albo co warto poprawić.