Bibliografia doktoratu

Hawking, Mlodinow,2010-The Grand Design

Pełny widok tekstowy

Pełny widok tekstowy rozwija wszystkie sekcje i usuwa elementy strony niepotrzebne dla AI, Speechify oraz wydruku.

Spis treści

1 The Mystery of Being
2 Tile Rule of Law
3 What Is Reality?
4 Alternative Histories
5 The Theory of Everything
6 Choosing Our Universe
7 Hie Apparent Miracle
8 The Grand Design
Glossary
Acknowledgments
Index

Fiszki (9)

HM_2010_4 — Gra w życie Conwaya: proste prawa, złożoność emergentna i wybór stanu początkowego

Stały link do fiszki
Priorytet: WysokiMiejsce: 1.3Miejsce: 1.4Miejsce: 1.5Miejsce: 3.1
Przeczytaj fragment i opracowanie

Czytam autora

Fragment źródłowy w kontekście

"The example of Conway’s Game of Life shows that even a very simple set of laws can produce complex features similar to those of intelligent life. There must be many sets of laws with this property. What picks out the fundamental laws (as opposed to the apparent laws) that govern our universe? As in Conway’s universe, the laws of our universe determine the evolution of the system, given the state at any one time. In Conway’s world we are the creators—we choose the initial state of the universe by specifying objects and their positions at the start of the game."

Przekład całego fragmentu

Przykład Gry w Życie Conwaya pokazuje, że nawet bardzo prosty zestaw praw może generować złożone cechy podobne do cech inteligentnego życia. Musi istnieć wiele zestawów praw o tej właściwości. Co wybiera fundamentalne prawa (w przeciwieństwie do pozornych praw) rządzące naszym wszechświatem? Podobnie jak we wszechświecie Conwaya, prawa naszego wszechświata determinują ewolucję systemu, biorąc pod uwagę jego stan w danym momencie. W świecie Conwaya to my jesteśmy twórcami – wybieramy początkowy stan wszechświata, określając obiekty i ich położenie na początku gry.

Lokalizacja w źródle

str. 143 pliku pdf

HM_2010_2 — Prawa wyjaśniają „jak”, lecz nie „dlaczego”; kontyngencja praw i zarzut „kto stworzył Boga?”

Stały link do fiszki
Priorytet: WysokiMiejsce: 3.1Miejsce: 3.4Miejsce: 3.8
Przeczytaj fragment i opracowanie

Czytam autora

Fragment źródłowy w kontekście

"The laws of nature tell us how the universe behaves, but they don’t answer the why? questions that we posed at the start of this book: Why is there something rather than nothing? Why do we exist? Why this particular set of laws and not some other? Some would claim the answer to these questions is that there is a God who chose to create the universe that way. It is reasonable to ask who or what created the universe, but if the answer is God, then the question has merely been deflected to that of who created God."

Przekład całego fragmentu

Prawa natury mówią nam, jak zachowuje się wszechświat, ale nie odpowiadają na pytania „dlaczego?”, które postawiliśmy na początku tej książki: Dlaczego istnieje coś, a nie nic? Dlaczego istniejemy? Dlaczego ten konkretny zbiór praw, a nie jakiś inny? Niektórzy twierdzą, że odpowiedzią na te pytania jest istnienie Boga, który postanowił stworzyć wszechświat w taki sposób. Rozsądnie jest pytać, kto lub co stworzyło wszechświat, ale jeśli odpowiedzią jest Bóg, to pytanie zostało jedynie przekierowane na pytanie, kto stworzył Boga.

Lokalizacja w źródle

str. 137 pliku pdf

Rozumiem fragment

Dotychczasowe objaśnienia zapisane w polach analizy:

Kontekst

Pytania Hawkinga nie należy traktować jedynie jako retorycznej drwiny. W najsilniejszej postaci jest ono żądaniem symetrii wyjaśniającej: nie wolno krytykować Wszechświata za brak samowyjaśnialności, a następnie wprowadzić Boga jako arbitralny wyjątek, którego istnienia nie trzeba uzasadniać.

Zarzut jest szczególnie trafny wobec argumentu:

wszystko ma przyczynę; Wszechświat ma przyczynę; przyczyną jest Bóg.

Jeżeli przesłanka rzeczywiście obejmuje wszystko, powinna objąć także Boga.

Najsilniejsza interpretacja nie głosi więc, że każde możliwe pojęcie Boga zostało obalone jednym pytaniem. Głosi, że teista musi wykazać, dlaczego Bóg nie należy do klasy bytów wymagających przyczyny i dlaczego zakończenie wyjaśnienia właśnie na Nim nie jest arbitralnym wyjątkiem.

Co twierdzi autor

Hawking i Mlodinow uznają, że prawa przyrody opisują sposób zachowania się Wszechświata, lecz same nie odpowiadają na pytania o rację jego istnienia, istnienie człowieka oraz określoną postać praw. Przyznają więc, że pomiędzy opisem regularności a odpowiedzią na pytanie „dlaczego?” istnieje przynajmniej prima facie różnica.

Autorzy przedstawiają następnie teistyczną odpowiedź: świat ma takie prawa, ponieważ Bóg postanowił stworzyć go właśnie w taki sposób. Odpowiedź tę podważają przez pytanie o pochodzenie Boga. Ich zdaniem odwołanie do Boga może jedynie przesunąć problem o jeden poziom, ponieważ zamiast wyjaśnić istnienie Wszechświata, rodzi pytanie o istnienie i przyczynę samego Boga.

Jak autor uzasadnia swoją myśl

Prawa przyrody opisują, jak zachowuje się Wszechświat.
Sam opis praw nie odpowiada na pytania:
dlaczego istnieje coś zamiast niczego;
dlaczego istnieją ludzie;
dlaczego obowiązuje właśnie taki zbiór praw.
Jedną z proponowanych odpowiedzi jest osobowy wybór Boga: Bóg miałby postanowić stworzyć świat o określonej strukturze.
Rozsądne wyjaśnienie nie powinno jedynie przesuwać pytania na kolejny poziom.
Jeżeli wyjaśnieniem Wszechświata jest Bóg, można zapytać o przyczynę albo źródło Boga.
Jeżeli na to pytanie nie ma odpowiedzi, odwołanie do Boga nie kończy wyjaśnienia, lecz przenosi niewyjaśniony problem z Wszechświata na Boga.

Schemat:

prawa nie odpowiadają na ostateczne „dlaczego?” → teizm proponuje wolny wybór Boga → Bóg sam staje się przedmiotem pytania o pochodzenie → wyjaśnienie teistyczne może być jedynie przesunięciem problemu.

Wyjaśnienie pojęć

„Jak?”; „dlaczego?”; wyjaśnienie mechanistyczne; wyjaśnienie przyczynowe; wyjaśnienie metafizyczne; wyjaśnienie teleologiczne; prawo przyrody; kontyngencja; konieczność; możliwy zbiór praw; wybór; wola; stworzenie; Bóg; Projektant; Stwórca; byt przygodny; byt konieczny; przyczyna; racja; regres; fakt podstawowy; samowyjaśnialność; zasada racji dostatecznej; arbitralny wyjątek.

Szczególnego doprecyzowania wymagają trzy rozróżnienia:

inteligentny projektant a Stwórca całego bytu;
byt bardzo potężny a byt konieczny;
zdefiniowanie Boga jako niestworzonego a argumentacyjne wykazanie Jego niepochodności.

Pytania i moje odpowiedzi

1. W jakim sensie prawa odpowiadają na pytanie „jak?”, a nie odpowiadają na pytanie „dlaczego?”?
Dlaczego to pytanie?

Fizyka również używa pytań „dlaczego?” i może wyjaśniać zjawiska przez prawa, wcześniejsze stany i mechanizmy. Nie mogę więc twierdzić ogólnie, że nauka odpowiada tylko na „jak?”, a nigdy na „dlaczego?”.

Moja odpowiedź

Rozróżniam co najmniej trzy znaczenia pytania „dlaczego?”:

dlaczego dane zjawisko zaszło w obrębie świata — odpowiedź może wskazywać prawa, wcześniejsze stany i mechanizm;
dlaczego obowiązują właśnie takie prawa i warunki — pytanie dotyczy struktury całego porządku;
dlaczego w ogóle istnieje rzeczywistość — pytanie metafizyczne o rację istnienia.

Nie twierdzę, że fizyka nie udziela żadnych wyjaśnień typu „dlaczego”. Twierdzę, że wyjaśnienie zjawiska przez prawo nie jest automatycznie wyjaśnieniem samego prawa ani istnienia rzeczywistości, w której ono obowiązuje.

2. Czy pytanie „dlaczego ten zbiór praw, a nie inny?” dowodzi, że inne prawa były realnie możliwe?
Dlaczego to pytanie?

Argument z kontyngencji i wyboru wymaga czegoś więcej niż językowej możliwości zadania pytania. Muszę wykazać, że aktualny porządek nie jest metafizycznie konieczny.

Moja odpowiedź

Samo pytanie Hawkinga nie dowodzi realnej możliwości innych praw. Może wyrażać naszą niewiedzę, kontrfaktyczne modelowanie albo intuicję, że aktualne prawa nie są logicznie oczywiste.

Nie będę więc cytował tego fragmentu jako naukowego dowodu kontyngencji praw. Wykorzystam go jako uzasadnienie problemu: jeśli nie wykazano konieczności aktualnego porządku, pytanie o rację jego określonej postaci pozostaje zasadne. Następnie trzeba osobno zbadać modalny status praw.

3. Czy kontyngencja praw prowadzi do wniosku, że zostały one wybrane przez osobowy podmiot?
Dlaczego to pytanie?

To centralny most między 3.1 i 3.4. Zbyt szybkie przejście od „mogło być inaczej” do „ktoś wybrał” byłoby błędem.

Moja odpowiedź

Nie uważam, aby sama kontyngencja dowodziła wyboru. Porządek przygodny może zostać uznany za fakt podstawowy, wynik losowy, rezultat meta-prawa albo jeden z wielu realizowanych wariantów.

Hipoteza wyboru zyskuje znaczenie dopiero wtedy, gdy kontyngencja łączy się z określonym profilem skutku: współzależnym dostrojeniem wielu warunków, funkcjonalnym ukierunkowaniem, informacją i realizacją przewidywalnego rezultatu. Wtedy trzeba porównać, czy dane byłyby bardziej oczekiwane przy hipotezie racjonalnego wyboru niż przy określonych alternatywach.

4. Czy pytanie „kto stworzył Boga?” jest zasadne?
Dlaczego to pytanie?

Nie chcę odpowiadać na zarzut przez arbitralne wyłączenie Boga z zasady przyczynowości. Muszę ustalić, wobec jakiego pojęcia Boga pytanie jest trafne

Moja odpowiedź

Pytanie jest całkowicie zasadne wobec projektanta rozumianego jako przygodna, złożona inteligencja należąca do szerszego świata. Taki projektant mógłby mieć własną historię, podlegać prawom i wymagać przyczyny.

Pytanie nie stosuje się w ten sam sposób do Boga rozumianego jako niepochodna racja istnienia. Nie mogę jednak odpowiedzieć tylko: „Bóg z definicji nie został stworzony”. Definicja nie dowodzi istnienia takiego bytu. Muszę osobno wykazać, dlaczego argument prowadzi do bytu, który nie otrzymuje istnienia, a nie do kolejnego przygodnego projektanta.

5. Czy wolno mi zakończyć wyjaśnienie na Bogu, jeżeli krytykuję naturalistę za zakończenie wyjaśnienia na prawach?
Dlaczego to pytanie?

Jest to test symetrii i zabezpieczenie przed szczególnym traktowaniem własnej hipotezy.

Moja odpowiedź

Nie wolno mi po prostu ogłosić Boga wyjątkiem. Muszę zastosować symetryczne kryteria do obu kandydatów na fundament.

Wobec praw pytam: czy są konieczne, dlaczego mają określoną treść, w jakim sensie istnieją i czy posiadają moc sprawczą. Wobec Boga pytam: czy Jego niepochodność została argumentacyjnie wykazana, czy jest prosty, konieczny i zdolny wyjaśniać badany porządek.

Ostateczny wybór powinien zależeć od mocy wyjaśniającej całej hipotezy, a nie od tego, że jeden fundament nazywam „Bogiem”, a drugi „prawem”.

6. Czy dobre wyjaśnienie samo musi być wcześniej w pełni wyjaśnione?
Dlaczego to pytanie?

Jeżeli każde wyjaśnienie wymaga kolejnego wyjaśnienia, grozi nieskończony regres i żadna teoria nie mogłaby niczego wyjaśnić.

Moja odpowiedź

Nie przyjmuję zasady, że wyjaśnienie nie może niczego wyjaśniać, dopóki samo nie zostanie całkowicie wyjaśnione. Odkrycie przyczyny choroby może być wyjaśnieniem, nawet jeżeli nie znamy pełnego pochodzenia tej przyczyny.

Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy hipoteza została przedstawiona jako ostateczna racja. Wtedy wolno pytać, czy rzeczywiście posiada cechy pozwalające zakończyć regres. Pytanie Hawkinga nie obala więc automatycznie każdego wyjaśnienia teistycznego, ale trafnie żąda uzasadnienia jego ostatecznego charakteru.

7. Czy HM_2010_2 pozostaje w napięciu z późniejszym HM_2010_1, w którym samorzutne powstawanie zostaje przedstawione jako odpowiedź na pytanie, dlaczego istnieje coś zamiast niczego?
Dlaczego to pytanie?

Może ujawniać zmianę znaczenia słowa „dlaczego?” albo nieuzasadnione rozszerzenie zakresu modelu.

Moja odpowiedź

Nie uznam automatycznie obu fragmentów za formalnie sprzeczne. Autorzy mogą twierdzić, że w HM_2010_2 opisują ograniczenia dotychczasowego poziomu fizyki, natomiast później przedstawiają teorię bardziej fundamentalną, która ma odpowiedzieć na pytanie o początek.

Zbadam jednak, czy późniejsze „dlaczego?” ma ten sam sens co wcześniejsze. Jeżeli HM_2010_1 podaje jedynie mechanizm wyłaniania się klasycznej czasoprzestrzeni, nie odpowiada jeszcze na metafizyczne pytanie o rację istnienia praw i formalizmu. W takim wypadku autorzy nie rozwiązują wcześniejszego problemu, lecz zawężają znaczenie pytania „dlaczego?”.

8. Czy teoria inteligentnego projektu może odpowiedzieć na pytanie „kto stworzył Boga?”?
Dlaczego to pytanie?

Wyznacza granicę kompetencji ID i zapobiega utożsamieniu wykrycia inteligencji z pełną teologią stworzenia.

Moja odpowiedź

Nie. Wnioskowanie o projekcie może co najwyżej wskazać typ przyczyny zdolnej do poznania, wyboru i celowego uporządkowania. Nie wykazuje samo przez się, że przyczyna ta jest konieczna, niestworzona, prosta, jedna i będąca źródłem istnienia materii.

Zarzut Hawkinga pokazuje, że po wykryciu projektu potrzebny jest drugi etap: metafizyczne badanie statusu Projektanta. Dopiero jeszcze dalszy etap może zestawić uzyskany profil z Bogiem Objawienia. W mojej rozprawie nie wolno pomijać żadnego z tych przejść.

Moje stanowisko

Moje stanowisko i uzasadnienie

Traktuję HM_2010_2 jako cytat o podwójnej funkcji. Po pierwsze, autorzy sami uznają, że prawa opisujące zachowanie Wszechświata nie odpowiadają automatycznie na pytanie o ich własną określoną postać i o istnienie całej rzeczywistości. Po drugie, ich pytanie o twórcę Boga stanowi uzasadnioną kontrolę każdego argumentu teistycznego.

Nie będę wyprowadzał osobowego Projektanta wyłącznie z kontyngencji praw. Sama niekonieczność nie oznacza jeszcze wyboru. Kategoria wyboru stanie się uzasadniona dopiero wtedy, gdy określony porządek będzie wykazywał profil wskazujący na przewidywanie skutku, dobór środków i realizację funkcjonalnego celu.

Pytanie „kto stworzył Boga?” uznaję za trafne wobec każdego przygodnego projektanta. Nie uznaję go za rozstrzygające wobec Boga klasycznego teizmu, ponieważ ten nie jest definiowany jako kolejny element świata, lecz jako niepochodna racja istnienia. Nie wystarczy jednak odwołać się do definicji. Przejście do takiej racji wymaga odrębnego argumentu metafizycznego.

W konsekwencji teoria inteligentnego projektu nie może sama zakończyć całej argumentacji mojej rozprawy. Może stanowić pierwszy etap rozpoznania inteligentnej przyczyny. Następny etap musi ustalić, czy przyczyna jest wewnątrzświatowa czy transcendentna, przygodna czy konieczna. Pełna identyfikacja z Bogiem chrześcijańskim wymaga jeszcze dalszej argumentacji i Objawienia

Co pozostawiam otwarte

Pozostawiam otwarte pełne uzasadnienie zasady racji dostatecznej.

Muszę pogłębić tomistyczne przejście od bytów posiadających istnienie do samoistnego istnienia.

Pozostawiam otwarte pytanie, czy prawa przyrody mogą być metafizycznie konieczne.

Muszę porównać teistyczny fundament osobowy z naturalistycznym fundamentem nomologicznym pod względem prostoty i mocy wyjaśniającej.

Nie rozstrzygam jeszcze, czy nieskończony regres wyjaśnień jest niemożliwy w każdym sensie.

Muszę ustalić, jak argument z projektu może zostać połączony z argumentem z przygodności bez pomieszania ich przesłanek.

Zaplecze redakcyjne — analiza szczegółowa
Założenia jawne i ukryte

Autorzy zakładają, że należy stosować symetryczne wymagania wyjaśniające wobec Wszechświata i wobec Boga.

Tekst zakłada albo sugeruje, że:

byt wprowadzony jako wyjaśnienie może sam wymagać wyjaśnienia;
Bóg może być potraktowany jako kolejny byt należący do ogólnego porządku rzeczywistości;
pytanie „kto stworzył Boga?” jest kategorialnie podobne do pytania „kto albo co stworzyło Wszechświat?”;
nie wystarczy nazwać Boga niestworzonym; Jego niepochodność musi być niezależnie uzasadniona;
określony zbiór praw mógłby być inny albo przynajmniej sensownie można postawić pytanie o alternatywy;
wyjaśnienie przez osobowy wybór konkuruje z wyjaśnieniami naturalistycznymi;
regres wyjaśnień stanowi problem dla hipotezy Boga;
Bóg, o którym mowa, posiada cechy podobne do przygodnej inteligencji projektującej.

Znaczenie dla problemu badawczego

Cytat wnosi do rozprawy dwa odrębne, ale powiązane problemy.

Pierwszym jest kontyngencja praw. Autorzy sami pytają, dlaczego obowiązuje właśnie taki porządek. Pozwala to przejść od 3.1 do 3.4: od bezosobowego prawa do pytania, czy określony porządek jest wynikiem wyboru.

Drugim jest granica wnioskowania projektowego. Nawet gdybym wykazał inteligentne pochodzenie określonego układu, nie wynikałoby jeszcze, że jego autor jest niestworzony, konieczny i stanowi rację istnienia całego świata. Projektant biologiczny albo kosmiczny mógłby sam być bytem przygodnym.

Cytat zmusza mnie więc do oddzielenia:

wykrycie projektu → wniosek o inteligencji → profil cech inteligencji → transcendencja względem kosmosu → niepochodna racja istnienia → identyfikacja z Bogiem klasycznego teizmu.

Każde przejście wymaga osobnych przesłanek.

Co przyjmuję jako trafne

Przyjmuję rozróżnienie pomiędzy opisem zachowania świata a pytaniem o rację istnienia i określoną postać całego porządku.

Przyjmuję, że teista nie może zakończyć argumentacji słowem „Bóg” bez uzasadnienia, dlaczego Bóg nie wymaga przyczyny w ten sam sposób co byty przygodne.

Przyjmuję, że pytanie „kto stworzył Boga?” jest trafne wobec skończonego, złożonego albo wewnątrzświatowego Projektanta.

Przyjmuję również, że sama teoria inteligentnego projektu nie dostarcza pełnej odpowiedzi na ten zarzut.

Przyjmuję konieczność stosowania symetrycznych kryteriów wobec praw przyrody i wobec hipotezy Boga.

Co uważam za niewykazane

Nie przyjmuję, że pytanie „kto stworzył Boga?” samo w sobie obala klasyczny teizm.

Nie przyjmuję przesłanki „wszystko bez wyjątku musi mieć przyczynę”. Argument powinien dotyczyć bytów przygodnych, złożonych, zmiennych albo otrzymujących istnienie.

Nie przyjmuję, że Boga można traktować bez dodatkowej argumentacji jako jeden z bytów należących do tej samej klasy co materia, prawa i organizmy.

Nie uważam, że samo pytanie o inne możliwe prawa dowodzi ich metafizycznej kontyngencji.

Nie uważam też, że kontyngencja praw automatycznie dowodzi osobowego wyboru.

Najsilniejszy kontrargument

Naturalista może odpowiedzieć, że uznanie Boga za byt konieczny jest tylko sposobem definicyjnego zabezpieczenia hipotezy przed pytaniem o przyczynę. Równie dobrze można uznać za konieczne prawa przyrody, fundamentalny stan kwantowy albo strukturę matematyczną.

Ponadto osobowa przyczyna może wydawać się bardziej złożona niż prawa, które ma wyjaśniać. Wprowadzenie intelektu, woli i zamiaru może zwiększać, a nie zmniejszać liczbę niewyjaśnionych elementów. Jeżeli Bóg może istnieć bez przyczyny, naturalista może zapytać, dlaczego Wszechświat albo prawa nie mogą istnieć bez przyczyny.

Odpowiedź na kontrargument

Uznaję ten kontrargument za poważny. Nie zamierzam odpowiadać, że Bóg jest konieczny wyłącznie „z definicji”. Muszę wykazać, czy z analizy zależności, złożenia, zmiany i przygodności rzeczywiście wynika potrzeba niepochodnej racji.

Podobnie nie mogę tylko zakładać, że prawa nie są konieczne. Muszę zbadać ich status i możliwość alternatywnego porządku.

Odpowiedź będzie więc porównawcza. Jeżeli prawa okażą się konieczne, samowyjaśniające i zdolne wyjaśnić cały profil danych, argument na rzecz osobowego źródła zostanie osłabiony. Jeżeli natomiast prawa okażą się przygodne, opisowe albo niewystarczające do wyjaśnienia intencjonalnego wyboru i funkcjonalnego ukierunkowania, hipoteza racjonalnej przyczyny zyska na mocy.

Nie przedstawiam zatem Boga jako arbitralnego wyjątku, lecz jako hipotezę, której konieczność, prostota i adekwatność muszą zostać osobno uzasadnione

Możliwa nowa teza / wkład własny

Mój wkład może polegać na rozdzieleniu dwóch argumentów, które często zostają bezpodstawnie połączone:

argumentu od projektu do inteligentnej przyczyny;
argumentu od przygodnego istnienia do niepochodnej racji bytu.

Pierwszy argument może wskazać umysł, intencję i wybór, lecz nie wykazuje jeszcze samoistności Projektanta. Drugi może prowadzić do bytu koniecznego, ale sam nie wykazuje wszystkich treści konkretnego projektu.

Pytanie „kto stworzył Boga?” staje się w mojej rozprawie nie przeszkodą zewnętrzną, lecz narzędziem kontroli przejść argumentacyjnych. Pozwala badać, czy w danym miejscu rzeczywiście przeszedłem:

od inteligencji do transcendencji,
od transcendencji do konieczności,
od konieczności do Boga klasycznego teizmu.

Drugą możliwą tezą własną jest:

Kontyngencja praw jest warunkiem pytania o wybór, ale nie jest jeszcze jego dowodem. Wniosek o woli wymaga połączenia kontyngencji z danymi wskazującymi na selekcję środków ze względu na przewidywany skutek.

Dalsza kwerenda

Porównać HM_2010_2 z HM_2010_1 w pełnym kontekście książki.
Ustalić, czy autorzy używają słowa „why” w tym samym sensie.
Opracować modalny status praw przyrody.
Przeanalizować zasadę racji dostatecznej i jej krytykę.
Opracować tomistyczne pojęcie bytu koniecznego, samoistnego istnienia i przyczyny pierwszej.
Zestawić Projektanta ID z Kantowskim „architektem” działającym na zastanym materiale.
Zestawić zarzut Hawkinga z zarzutem Dawkinsa dotyczącym złożonego Projektanta.
Przeanalizować Plantingę 22: kontyngencja stworzenia i wolny akt.
Zestawić z Barrem B-11, B-13 i B-14.
Opracować naturalistyczną odpowiedź: prawa jako fakt podstawowy albo metafizyczna konieczność.
Określić, jakie kryteria pozwalają porównać dwa proponowane fundamenty: prawa oraz osobową rację.

Roboczy akapit

Hawking i Mlodinow sami odróżniają opis zachowania Wszechświata od pytania o rację jego istnienia oraz określoną postać praw. Prawa fizyczne mogą wyjaśniać poszczególne zdarzenia przez wskazanie regularności, warunków i mechanizmów, ale nie wynika z tego automatycznie, że wyjaśniają również własne obowiązywanie. Pytanie, dlaczego istnieje właśnie taki, a nie inny porządek praw, nie jest jeszcze dowodem jego przygodności. Ujawnia jednak problem, dopóki nie zostanie wykazane, że aktualne prawa są metafizycznie konieczne.

Teistyczna odpowiedź odwołująca się do wolnego wyboru Boga nie może zostać wprowadzona bezpośrednio po stwierdzeniu kontyngencji. Nie każdy przygodny stan jest skutkiem wyboru. Wniosek o woli wymaga dodatkowych danych wskazujących, że jedna z wielu możliwości została urzeczywistniona ze względu na przewidywany rezultat. Taką rolę mogłyby pełnić dopiero argumenty z fine-tuningu, funkcjonalnego uporządkowania i informacji, o ile zostanie wykazana ich przewaga nad alternatywami.

Zarzut „kto stworzył Boga?” trafnie uderza w uproszczony argument, według którego wszystko musi mieć przyczynę, a Bóg zostaje arbitralnie z tej zasady wyłączony. Jest on także zasadny wobec skończonego Projektanta, który organizuje zastaną materię. Nie rozstrzyga jednak bezpośrednio stanowiska klasycznego teizmu, w którym Bóg nie jest kolejnym przygodnym bytem, lecz niepochodną racją istnienia. Nie wolno przy tym uznać tej niepochodności wyłącznie na mocy definicji. Musi ona wynikać z odrębnej argumentacji metafizycznej.

HM_2010_2 wyznacza zatem granicę teorii inteligentnego projektu. Z rozpoznania projektu można przejść do inteligentnej przyczyny, lecz nie automatycznie do samoistnego Stwórcy. W mojej rozprawie przejście to musi zostać rozłożone na osobne etapy, a siła każdej konkluzji powinna odpowiadać sile przesłanek.

Dodatkowe notatki o powiązaniach

HM_2010_1; Plantinga 20–22; Barr B-11, B-13 i B-14; Behe CS-11, CS-16 i P-12; Brooke BRO-12 — Kant i architekt; Dawkins GD1; Swinburne; Tomasz z Akwinu, Byt i istota, S.th. I, q. 2 oraz q. 44–46; Sober PE-06.

Miejsca: 2.2, 3.1, 3.4 i 3.8; pomocniczo 3.2.

Metadane pytania 1

Typ: interpretive · Status: accepted · Znaczenie: key

Potrzebne źródła:
filozofia wyjaśnienia naukowego; Swinburne; Heller; Barr B-11

Metadane pytania 2

Typ: empirical · Status: needs_sources · Znaczenie: key

Potrzebne źródła:
filozofia modalności i praw przyrody; fine-tuning; Plantinga 22; Barr B-11

Metadane pytania 3

Typ: philosophical · Status: working · Znaczenie: key

Potrzebne źródła:
Barnes; Meyer; Plantinga 22; Sober PE-06; Swinburne; literatura o fine-tuningu

Metadane pytania 4

Typ: philosophical · Status: accepted · Znaczenie: key

Potrzebne źródła:
Tomasz z Akwinu; Byt i istota; S.th. I, q. 2, q. 44; Kantowska krytyka architekta; Brooke BRO-12

Metadane pytania 5

Typ: self_critique · Status: working · Znaczenie: key

Potrzebne źródła:
Swinburne; Sober; Plantinga; współczesna krytyka argumentów kosmologicznych

Metadane pytania 6

Typ: logical · Status: working · Znaczenie: important

Potrzebne źródła:
filozofia wyjaśnienia; argumenty kosmologiczne; literatura dotycząca regresu przyczyn

Metadane pytania 7

Typ: interpretive · Status: needs_sources · Znaczenie: key

Potrzebne źródła:
pełna kolejność argumentacji w The Grand Design; HM_2010_1; rozdziały 1, 6 i 8

Metadane pytania 8

Typ: self_critique · Status: accepted · Znaczenie: key

Potrzebne źródła:
Behe CS-11 i P-12; Chaberek — design inference/design argument; Kant; teologia naturalna

Status mojego stanowiska

working

Stopień pewności

medium

How can one tell if a being has free will?

Stały link do fiszki
Priorytet: ŚredniMiejsce: nieprzypisane
Przeczytaj fragment i opracowanie

Czytam autora

Fragment źródłowy w kontekście

"How can one tell if a being has free will? If one encounters an alien, how can one tell if it is just a robot or it has a mind of its own? The behavior of a robot would be completely determined, unlike that of a being with free will. Thus one could in principle detect a robot as a being whose actions can be predicted. As we said in Chapter 2, this may be impossibly difficult if the being is large and complex. We cannot even solve exactly the equations for three or more particles interacting with each other. Since an alien the size of a human would contain about a thousand trillion trillion particles even if the alien were a robot, it would be impossible to solve the equations and predict what it would do. We would therefore have to say that any complex being has free will—not as a fundamental feature, but as an effective theory, an admission of our inability to do the calculations that would enable us to predict its actions."

Lokalizacja w źródle

str. 143 pliku pdf

M-theory is the unified theory Einstein was hoping to find

Stały link do fiszki
Priorytet: ŚredniMiejsce: nieprzypisane
Przeczytaj fragment i opracowanie

Czytam autora

Fragment źródłowy w kontekście

"M-theory is the unified theory Einstein was hoping to find. The fact that we human beings—who are ourselves mere collections of fundamental particles of nature—have been able to come this close to an understanding of the laws governing us and our universe is a great triumph. But perhaps the true miracle is that abstract considerations of logic lead to a unique theory that predicts and describes a vast universe full of the amazing variety that we see. If the theory is confirmed by observation, it will be the successful conclusion of a search going back more than 3,000 years. We will have found the grand design."

Lokalizacja w źródle

str. 145 w pliku pdf

o understand the universe at the deepest level, we need to know not only how the universe behaves, but why

Stały link do fiszki
Priorytet: ŚredniMiejsce: nieprzypisane
Przeczytaj fragment i opracowanie

Czytam autora

Fragment źródłowy w kontekście

"To understand the universe at the deepest level, we need to know not only how the universe behaves, but why. Why is there something rather than nothing? Why this particular set of laws and not some other?"

Lokalizacja w źródle

str. 13 pliku pdf

planets had sense perception and consciously followed laws of movement that were grasped by their 'mind.’

Stały link do fiszki
Priorytet: ŚredniMiejsce: nieprzypisane
Przeczytaj fragment i opracowanie

Czytam autora

Fragment źródłowy w kontekście

"This tradition continued to influence the thinkers who succeeded the Greeks for many centuries thereafter. In the thirteenth century the early Christian philosopher Thomas Aquinas (ca. 1225– 1274) adopted this view and used it to argue for the existence of God, writing, 'It is clear that [inanimate bodies] reach their end not by chance but by intention…. There is therefore, an intelligent personal being by whom everything in nature is ordered to its end.' Even as late as the sixteenth century, the great German astronomer Johannes Kepler (1571–1630) believed that planets had sense perception and consciously followed laws of movement that were grasped by their 'mind.'"

Lokalizacja w źródle

str. 25 pliku pdf

We will describe how M-theory may offer answers to the question of creation

Stały link do fiszki
Priorytet: ŚredniMiejsce: nieprzypisane
Przeczytaj fragment i opracowanie

Czytam autora

Fragment źródłowy w kontekście

"We will describe how M-theory may offer answers to the question of creation. According to Mtheory, ours is not the only universe. Instead, M-theory predicts that a great many universes were created out of nothing. Their creation does not require the intervention of some supernatural being or god. Rather, these multiple universes arise naturally from physical law. They are a prediction of science."

Lokalizacja w źródle

str. 13 pliku pdf

universal questions

Stały link do fiszki
Priorytet: UzupełniającyMiejsce: nieprzypisane
Przeczytaj fragment i opracowanie

Czytam autora

Fragment źródłowy w kontekście

"How can we understand the world in which we find ourselves? How does the universe behave? What is the nature of reality? Where did all this come from? Did the universe need a creator? Most of us do not spend most of our time worrying about these questions, but almost all of us worry about them some of the time. Traditionally these are questions for philosophy, but philosophy is dead."

HM_2010_3 — Powszechność praw a możliwość cudów i działania Boga

Stały link do fiszki
Priorytet: BrakMiejsce: nieprzypisane
Przeczytaj fragment i opracowanie

Czytam autora

Fragment źródłowy w kontekście

In this book we have described how regularities in the motion of astronomical bodies such as the sun, the moon, and the planets suggested that they were governed by fixed laws rather than being subject to the arbitrary whims and caprices of gods and demons. At first the existence of such laws became apparent only in astronomy (or astrology, which was regarded as much the same). The behavior of things on earth is so complicated and subject to so many influences that early civilizations were unable to discern any clear patterns or laws governing these phenomena. Gradually, however, new laws were discovered in areas other than astronomy, and this led to the idea of scientific determinism: There must be a complete set of laws that, given the state of the universe at a specific time, would specify how the universe would develop from that time forward. These laws should hold everywhere and at all times; otherwise they wouldn’t be laws. There could be no exceptions or miracles. Gods or demons couldn’t intervene in the running of the universe.

At the time that scientific determinism was first proposed, Newton’s laws of motion and gravity were the only laws known. We have described how these laws were extended by Einstein in his general theory of relativity, and how other laws were discovered to govern other aspects of the universe.

Przekład całego fragmentu

W tej książce opisaliśmy, jak regularności w ruchu ciał astronomicznych, takich jak Słońce, Księżyc i planety, sugerowały, że rządzą nimi stałe prawa, a nie arbitralne zachcianki i kaprysy bogów i demonów. Początkowo istnienie takich praw stało się widoczne jedynie w astronomii (lub astrologii, którą uważano za zasadniczo to samo). Zachowanie rzeczy na Ziemi jest tak skomplikowane i podlega tak wielu wpływom, że wczesne cywilizacje nie potrafiły dostrzec żadnych wyraźnych wzorców ani praw rządzących tymi zjawiskami. Stopniowo jednak odkrywano nowe prawa w dziedzinach innych niż astronomia, co doprowadziło do idei determinizmu naukowego: musi istnieć kompletny zbiór praw, który — przy zadanym stanie Wszechświata w określonej chwili — wyznaczałby, jak Wszechświat rozwijałby się od tej chwili. Prawa te powinny obowiązywać wszędzie i w każdym czasie; w przeciwnym razie nie byłyby prawami. Nie mogłoby być żadnych wyjątków ani cudów. Bogowie lub demony nie mogliby ingerować w bieg Wszechświata.

Kiedy po raz pierwszy zaproponowano ideę determinizmu naukowego, jedynymi znanymi prawami były Newtonowskie prawa ruchu i grawitacji. Opisaliśmy, jak prawa te zostały rozszerzone przez Einsteina w jego ogólnej teorii względności oraz jak odkryto inne prawa rządzące innymi aspektami Wszechświata.

Lokalizacja w źródle

Stephen Hawking, Leonard Mlodinow, The Grand Design, 2010; rozdział 8 „The Grand Design”, dwa pierwsze akapity: cały akapit na stronie 264 pliku PDF oraz pierwszy akapit na stronie 265.

Plik źródłowy: Hawking-Mlodinow,2010-The-Grand-Design.pdf; 324 strony; kopia udostępniona na Dysku Google: https://drive.google.com/file/d/1qw3sPvhUSabzouIwPCzpOeXpdBlj-KMt/view

Są to numery stron pliku, liczone od pierwszej strony PDF, a nie potwierdzona paginacja wydania drukowanego. Zdania o braku wyjątków, cudów i ingerencji znajdują się w końcowych trzech zdaniach strony 264. Wcześniejsze wskazanie „PDF s. 137” nie odpowiada tej kopii.

Kontekst uzupełniający w tej samej książce: PDF s. 49 — prawa dokładne lub przybliżone i zakres ich obowiązywania; s. 51–52 — determinizm oraz interwencja nadprzyrodzona; s. 57–58 — jawna deklaracja przyjęcia determinizmu naukowego i odrębność pytań o pochodzenie praw oraz ich możliwą postać.

Rozumiem fragment

Przedmiotem tego fragmentu jest nie tyle początek Wszechświata, ile sposób, w jaki świat ma się rozwijać. Hawking i Mlodinow przedstawiają obraz natury, w którym jej dalszy bieg jest określony przez stan świata i prawa. Na tej podstawie wykluczają zdarzenia stanowiące wyjątki od praw oraz ingerencje bogów lub demonów. Trzeba więc odróżnić ten fragment od HM_2010_1: tam chodziło przede wszystkim o samorzutne powstawanie Wszechświata i brak potrzeby jego fizycznego inicjatora; tutaj chodzi o możliwość szczególnej ingerencji w jego dalszy bieg.

Autorzy zaczynają od historycznego obrazu odkrywania regularności. Ruchy ciał niebieskich miały sugerować, że nie zależą one od nieprzewidywalnych kaprysów istot nadprzyrodzonych, lecz przebiegają według stałych zasad. W ich opowieści astronomia dostarcza pierwszego wyrazistego przykładu takiego porządku, a późniejsze odkrycia rozszerzają ten sposób myślenia na inne dziedziny. Jest to skrótowa narracja autorów o rozwoju idei praw, a nie szczegółowe uzasadnienie wszystkich jej historycznych elementów.

Następnie pojawia się pojęcie „determinizmu naukowego”. W tym akapicie oznacza ono, że kompletny zbiór praw, po uwzględnieniu stanu Wszechświata w danej chwili, wyznaczałby jego dalszy rozwój. Nie chodzi już zatem tylko o to, że w przyrodzie występują regularności. Chodzi o mocniejsze twierdzenie: pełny stan i pełne prawa wystarczałyby do określenia dalszego biegu zdarzeń. Słowo „kompletny” odnosi się do całego potrzebnego zestawu praw, nie do dowolnego pojedynczego równania ani do deklaracji, że wszystkie te prawa zostały już odkryte.

Przykład pomocniczy, spoza książki: wyobraźmy sobie hipotetyczny model ruchu kul, w którym dokładnie ustalono reguły ruchu oraz położenia i prędkości wszystkich kul. Jeżeli model jest deterministyczny, te same dane początkowe i te same reguły wyznaczają ten sam dalszy przebieg. Nieznajomość części danych przez obserwatora nie zmieniałaby modelu w niedeterministyczny; oznaczałaby jedynie, że obserwator nie dysponuje wszystkim, czego potrzebuje do obliczeń. Przykład objaśnia różnicę między niepewnością naszego przewidywania a tezą o określoności samego procesu. Nie dowodzi, że rzeczywisty Wszechświat jest takim modelem.

W kolejnym kroku autorzy twierdzą, że prawa powinny obowiązywać wszędzie i zawsze. Nie jest to zalecenie podobne do nakazu prawnego czy moralnego. Ciała niebieskie nie mają obowiązku podporządkowania się prawu. Autorzy określają raczej warunek, jaki ich zdaniem musi spełniać rzeczywiste prawo natury: nie może ono dowolnie tracić ważności w pewnych miejscach lub chwilach.

Warto jednak rozróżnić ostateczne prawa postulowane w tym fragmencie od poszczególnych ludzkich sformułowań praw. Na stronie 49 PDF autorzy dopuszczają prawa dokładne i przybliżone oraz określony zakres warunków ich stosowania. Wskazują tam potrzebę modyfikacji opisu Newtonowskiego przy prędkościach zbliżonych do prędkości światła. Nie twierdzą więc, że każda obecna formuła naukowa jest ostateczna i nie może wymagać poprawienia. Pierwszy akapit strony 265, dołączony do cytatu, przypomina właśnie o rozszerzeniu praw Newtona przez Einsteina.

Najważniejsze dla tej fiszki są dwa końcowe przejścia. Najpierw autorzy łączą obowiązywanie praw bez wyjątków z wykluczeniem cudów. Następnie łączą wykluczenie cudów z wykluczeniem ingerencji bogów lub demonów w bieg świata. W tej argumentacji cud występuje jako wyjątek od praw, a ingerencja nadprzyrodzona jako coś, co naruszałoby zamknięty przez prawa przebieg zdarzeń. Nie ma tutaj analizy konkretnego uzdrowienia ani historycznego świadectwa. Jest ogólna wypowiedź o tym, jakie zdarzenia dopuszcza przyjęty obraz natury.

Takie odczytanie potwierdza wcześniejsza deklaracja na stronie 57 PDF: autorzy wprost piszą, że książka opiera się na koncepcji determinizmu naukowego, z której wyprowadzają brak cudów, czyli wyjątków od praw natury. Nie jest to zatem jedynie pogląd przytoczony jako historyczna ciekawostka. Autorzy przyjmują go jako podstawę własnego wywodu. Z kolei na stronach 51–52 wiążą ważność prawa naukowego z wykluczeniem sytuacji, w której prawo działałoby tylko wtedy, gdy istota nadprzyrodzona postanowi nie ingerować.

Ostatnie zdanie głównego cytatu mówi jednak o ingerowaniu w bieg Wszechświata. Nie jest ono szczegółową analizą wszystkich możliwych znaczeń „działania Boga”. Wcześniej autorzy osobno stawiają pytania o pochodzenie praw, możliwość wyjątków oraz istnienie innych możliwych praw. Te rozróżnienia pozwalają ustalić zakres omawianego fragmentu bez dopisywania mu od razu kompletnej teorii stworzenia, Opatrzności czy religijnego znaczenia wydarzeń.

Sedno lektury stanowi więc relacja trzech twierdzeń: świat podlega prawom; jego stan i komplet praw określają dalszy bieg zdarzeń; cuda oraz ingerencje nadprzyrodzone nie mogą występować. Hawking i Mlodinow łączą je w jedno stanowisko. Własna ocena powinna ustalić, czy przyjmuję cały ten związek, czy rozróżniam poszczególne jego części — i na jakiej podstawie. Samo wyjaśnienie znaczenia cytatu nie przesądza jeszcze tej oceny.

Ważne zastrzeżenie

Powszechność praw, determinizm i wykluczenie ingerencji są w tym tekście powiązane, lecz nie należy traktować ich jako trzech nazw dokładnie tej samej tezy. Również brak możliwości przewidzenia zdarzenia przez człowieka nie oznacza jeszcze, że autorzy uznaliby je za wyjątek od prawa. Oceny wymaga konkretny związek przesłanek i wniosku, nie samo użycie słowa „prawo”.

Fragment nie przedstawia badania poszczególnych świadectw cudów. Jego konkluzja ma charakter ogólny i wynika z przyjętej koncepcji porządku natury. Jednocześnie nie dostarcza on pełnej teologii cudu ani wszystkich odmian działania Boga. Nie można zatem przypisać mu bez dodatkowego uzasadnienia rozstrzygnięcia każdego pytania o stworzenie, Opatrzność czy religijne znaczenie wydarzeń.

Przytoczona narracja historyczna pozostaje narracją Hawkinga i Mlodinowa. Do wykorzystania jej jako samodzielnej historii pojęcia prawa potrzebna byłaby odrębna weryfikacja. W tej fiszce służy odtworzeniu ich argumentacji. Podobnie ewentualne zakwestionowanie przejścia do niemożliwości cudów nie byłoby jeszcze wykazaniem, że jakiś konkretny cud rzeczywiście zaszedł, ani dowodem osobowego charakteru Projektanta.

Zaplecze redakcyjne — analiza szczegółowa
Jak wykorzystać w tekście

W podrozdziale 3.1 umieszczę fragment po omówieniu HM_2010_1 i HM_2010_2, jako przejście od pochodzenia praw i Wszechświata do pytania o możliwość szczególnego działania w jego obrębie. Wprowadzę za jego pomocą rozróżnienie dwóch pytań: czy porządek praw ma osobowe źródło oraz czy osobowa przyczyna może ingerować w przebieg zdarzeń. Następnie wskażę, którego z nich dotyczy argument rozwijany w danym miejscu dysertacji.

W podrozdziale 2.3 wykorzystam tę samą wypowiedź krócej, jako źródłowy przykład jawnego przyjęcia determinizmu oraz związania go z wykluczeniem cudów. Konkretną odpowiedź krytyczną rozwinę po sformułowaniu własnego stanowiska; na tym etapie cytat wyznacza przedmiot sporu, a nie jego rozstrzygnięcie. W 3.8 posłuży do zaznaczenia granicy między wnioskowaniem o projekcie a ustalaniem sposobu działania jego ewentualnego autora.

← Wróć do indeksu bibliografii