Projektowani
Popper, Karl R., 1963- Conjectures and Refutations The Growth of Scientific Knowledge
Pełny widok tekstowy rozwija wszystkie sekcje i usuwa elementy strony niepotrzebne dla AI, Speechify oraz wydruku.
- Autor / redaktor
- Popper, Karl R.
- Tytuł
- Conjectures and Refutations: The Growth of Scientific Knowledge
- Rok
- 1963
- Identyfikator
popper-karl-r-conjectures-and-refutations- Źródło / uwaga
- pozycje ogólne
Opis bibliograficzny
Karl R. Popper, Conjectures and Refutations (London: Routledge, 1963), s. 28: „Nasza wiedza może być tylko skończona, podczas gdy nasza ignorancja koniecznie jest nieskończona”.
Spis treści
Preface
Introduction
On the Sources of Knowledge and of Ignorance
Conjectures
- Science: Conjectures and Refutations
- Appendix: Some Problems in the Philosophy of Science
- The Nature of Philosophical Problems and their Roots in Science
- Three Views Concerning Human Knowledge
- The Science of Galileo and Its New Betrayal
- The Issue at Stake
- The First View: Ultimate Explanation by Essences
- The Second View: Theories as Instruments
- Criticism of the Instrumentalist View
- The Third View: Conjectures, Truth, and Reality
- Towards a Rational Theory of Tradition
- Back to the Presocratics
- Appendix: Historical Conjectures and Heraclitus on Change
- A Note on Berkeley as Precursor of Mach and Einstein
- Kant’s Critique and Cosmology
- Kant and the Enlightenment
- Kant’s Newtonian Cosmology
- The Critique and the Cosmological Problem
- Space and Time
- Kant’s Copernican Revolution
- The Doctrine of Autonomy
- On the Status of Science and of Metaphysics
- Kant and the Logic of Experience
- The Problem of the Irrefutability of Philosophical Theories
- Why are the Calculi of Logic and Arithmetic Applicable to Reality?
- Truth, Rationality, and the Growth of Scientific Knowledge
- The Growth of Knowledge: Theories and Problems
- The Theory of Objective Truth: Correspondence to the Facts
- Truth and Content: Verisimilitude versus Probability
- Background Knowledge and Scientific Growth
- Three Requirements for the Growth of Knowledge
- Appendix: A Presumably False yet Formally Highly Probable Non-Empirical Statement
Refutations
- The Demarcation Between Science and Metaphysics
- Introduction
- My Own View of the Problem
- Carnap's First Theory of Meaninglessness
- Carnap and the Language of Science
- Testability and Meaning
- Probability and Induction
- Language and the Body-Mind Problem
- Introduction
- Four Major Functions of Language
- A Group of Theses
- The Machine Argument
- The Causal Theory of Naming
- Interaction
- Conclusion
- A Note on the Body-Mind Problem
- Self-Reference and Meaning in Ordinary Language
- What is Dialectic?
- Dialectic Explained
- Hegelian Dialectic
- Dialectic After Hegel
- Prediction and Prophecy in the Social Sciences
- Public Opinion and Liberal Principles
- The Myth of Public Opinion
- The Dangers of Public Opinion
- Liberal Principles: A Group of Theses
- The Liberal Theory of Free Discussion
- The Forms of Public Opinion
- Some Practical Problems: Censorship and Monopolies of Publicity
- A Short List of Political Illustrations
- Summary
- Utopia and Violence
- The History of Our Time: An Optimist’s View
- Humanism and Reason
Addenda
Some Technical Notes
- Empirical Content
- Probability and the Severity of Tests
- Verisimilitude
- Numerical Examples
- Artificial vs. Formalized Languages
Index of Names
Index of Subjects
Fiszki (4)
POP_1963-1 — Dobra teoria zakazuje pewnych stanów rzeczy: falsyfikowalność i przypadek astrologii
Stały link do fiszkiPrzeczytaj fragment i opracowanie
1. Czytam autora
Fragment źródłowy w kontekście
“3. Every ‘good’ scientific theory is a prohibition: it forbids certain things to happen. The more a theory forbids, the better it is.
A theory which is not refutable by any conceivable event is nonscientific. Irrefutability is not a virtue of a theory (as people often think) but a vice.
Every genuine test of a theory is an attempt to falsify it, or to refute it. Testability is falsifiability; but there are degrees of testability: some theories are more testable, more exposed to refutation, than others; they take, as it were, greater risks.
[…]
One can sum up all this by saying that the criterion of the scientific status of a theory is its falsifiability, or refutability, or testability.
[…]
Astrology did not pass the test. Astrologers were greatly impressed, and misled, by what they believed to be confirming evidence—so much so that they were quite unimpressed by any unfavourable evidence. Moreover, by making their interpretations and prophecies sufficiently vague they were able to explain away anything that might have been a refutation of the theory had the theory and the prophecies been more precise. In order to escape falsification they destroyed the testability of their theory. It is a typical soothsayer’s trick to predict things so vaguely that the predictions can hardly fail: that they become irrefutable.”
Przekład całego fragmentu
„3. Każda «dobra» teoria naukowa jest zakazem: zabrania zachodzenia pewnych rzeczy. Im więcej teoria wyklucza, tym jest lepsza.
Teoria, której nie może obalić żadne dające się pomyśleć zdarzenie, jest nienaukowa. Nieobalalność nie jest zaletą teorii — jak często się uważa — lecz jej wadą.
Każdy autentyczny test teorii jest próbą jej sfalsyfikowania lub obalenia. Testowalność jest falsyfikowalnością; istnieją jednak stopnie testowalności: niektóre teorie są bardziej testowalne, bardziej narażone na obalenie niż inne; podejmują, rzec można, większe ryzyko.
[…]
Wszystko to można podsumować, stwierdzając, że kryterium naukowego statusu teorii stanowi jej falsyfikowalność, obalalność albo testowalność.
[…]
Astrologia nie przeszła tego testu. Astrologowie byli pod silnym wrażeniem — i zostali wprowadzeni w błąd — przez to, co uważali za świadectwa potwierdzające, do tego stopnia, że żadne świadectwo niekorzystne nie robiło na nich większego wrażenia. Co więcej, formułując swoje interpretacje i przepowiednie wystarczająco niejasno, potrafili wyjaśnić po fakcie wszystko, co mogłoby stanowić obalenie teorii, gdyby sama teoria i przepowiednie były bardziej precyzyjne. Aby uniknąć falsyfikacji, zniszczyli testowalność swojej teorii. Typowym zabiegiem wróżbity jest przepowiadanie rzeczy tak niejasno, aby przepowiednie niemal nie mogły zawieść — aby stały się nieobalalne”.
Lokalizacja w źródle
Karl R. Popper, Conjectures and Refutations: The Growth of Scientific Knowledge, rozdział 1, „Science: Conjectures and Refutations”:
część I, punkty 3–5 oraz podsumowanie kryterium — drukowana s. 36; PDF s. 37/409;
część II, przykład astrologii — drukowana s. 37; PDF s. 38/409.
Używany plik zawiera wydanie Basic Books z oznaczeniem copyright 1962; pozycja bibliograficzna w bazie została oznaczona rokiem 1963.
2. Rozumiem fragment
Popper nie twierdzi jedynie, że teoria naukowa powinna być możliwa do sprawdzenia w jakimś ogólnym sensie. Jego stanowisko jest mocniejsze: teoria empiryczna powinna wykluczać określone możliwe stany rzeczy, a przez to narażać się na rzeczywiste ryzyko niepowodzenia. Im więcej możliwych zdarzeń pozostaje niezgodnych z teorią, tym większa jest jej treść empiryczna i stopień testowalności.
Nie oznacza to, że teoria bardziej falsyfikowalna jest automatycznie prawdziwa. Oznacza natomiast, że mówi więcej o świecie, ponieważ nie daje się uzgodnić z dowolnym wynikiem obserwacji. Popper przeciwstawia tutaj teorię Einsteina takim systemom interpretacyjnym jak astrologia, psychoanaliza Adlera i Freuda oraz późniejsze, immunizowane wersje marksizmu. Teoria Einsteina przewidywała określony efekt, którego niewystąpienie przemawiałoby przeciwko niej. Astrologia natomiast formułowała swoje interpretacje wystarczająco nieprecyzyjnie, aby każdy możliwy wynik dało się po fakcie uznać za zgodny z horoskopem.
W odniesieniu do astrologii Popper pisze dokładnie:
“Astrology did not pass the test. Astrologers were greatly impressed, and misled, by what they believed to be confirming evidence—so much so that they were quite unimpressed by any unfavourable evidence. Moreover, by making their interpretations and prophecies sufficiently vague they were able to explain away anything that might have been a refutation of the theory had the theory and the prophecies been more precise. In order to escape falsification they destroyed the testability of their theory. It is a typical soothsayer’s trick to predict things so vaguely that the predictions can hardly fail: that they become irrefutable.”
Sednem zarzutu nie jest więc samo występowanie błędnych przewidywań. Teorie naukowe również bywają błędne. Problem polega na takim konstruowaniu albo późniejszym reinterpretowaniu twierdzeń, aby żaden możliwy wynik nie został uznany za świadectwo niekorzystne. System interpretacyjny zyskuje wówczas pozorną zdolność wyjaśniania wszystkiego, lecz właśnie z tego powodu przestaje być empirycznie informacyjny.
Krytyczne rozwinięcie Paula Thagarda
Paul Thagard wiernie rekonstruuje Popperowski zarzut wobec astrologii:
“Because the predictions of astrologers are generally vague, a Popperian would assert that the real problem with astrology is that it is not falsifiable: astrologers can not make predictions which if unfulfilled would lead them to give up their theory. Hence because it is unfalsifiable, astrology is unscientific.”
Thagard nie poprzestaje jednak na tym kryterium. Wprost stwierdza:
“Astrology can not be condemned as pseudoscientific on the grounds proposed by verificationists, falsificationists, or Bok and Jerome.”
Powodem jest między innymi to, że w rzeczywistej praktyce naukowej pojedyncza niezgodna obserwacja nie wskazuje jednoznacznie, który składnik całego zespołu założeń jest błędny. Teoria może zostać zachowana przez zmianę hipotezy pomocniczej, sposobu pomiaru albo interpretacji danych. Sam fakt, że teoria napotyka anomalie, nie czyni jej pseudonaukową, ponieważ również najlepsze programy naukowe przez długi czas funkcjonują w obecności nierozwiązanych problemów.
Dlatego Thagard proponuje ocenę opartą na trzech elementach:
“A demarcation criterion requires a matrix of three elements: [theory, community, historical context].”
Teoria lub dyscyplina aspirująca do naukowości staje się według niego pseudonaukowa wtedy, gdy przez długi czas rozwija się słabiej od dostępnych alternatyw i pozostawia wiele problemów nierozwiązanych, a jej wspólnota praktyków nie podejmuje poważnej pracy nad tymi problemami, nie porównuje teorii z konkurentkami i selektywnie traktuje dane potwierdzające oraz podważające.
Astrologia spełnia te warunki nie tylko dlatego, że jej przepowiednie są nieprecyzyjne. Od czasów Ptolemeusza niewiele zwiększyła swoją moc wyjaśniającą, nie rozwiązała między innymi problemu precesji punktów równonocy, nie wypracowała jednoznacznego sposobu uwzględniania planet odkrytych po Ptolemeuszu, nie wyjaśniła niezgodności dotyczących bliźniąt ani zbiorowych katastrof dotykających ludzi o różnych horoskopach. Jednocześnie powstały rozwijające się teorie psychologiczne i fizyczne, z którymi astrologia nie podjęła systematycznej konkurencji.
Thagard przywołuje w tym kontekście historyczną diagnozę Williama Stahlmana:
“William Stahlman [23] has described how the immense growth of science in the seventeenth century contrasted with stagnation of astrology.”
Należy zachować dokładną atrybucję: sformułowanie o kontraście między rozwojem nauki i stagnacją astrologii Thagard przedstawia jako ustalenie Stahlmana. Sam Thagard dodaje, że rozwój mechaniki Newtona, Kartezjusza i Hobbesa oraz rewolucja kopernikańska dawały dobre powody, aby astrologię uznać za nieobiecujący kierunek badań, ale nie stanowiły jeszcze jej ścisłego obalenia.
Stanowiska Poppera i Thagarda nie są zatem tożsame:
- Popper określa warunek empirycznej naukowości konkretnej teorii: musi ona dopuszczać możliwe świadectwo obalające.
- Thagard ocenia długofalowy status całej dyscypliny lub programu: jego postęp w relacji do alternatyw oraz postawę wspólnoty wobec problemów i kontrświadectw.
- Popper akcentuje ryzyko logiczno-empiryczne teorii.
- Thagard uzupełnia je o porównanie historyczne i praktykę epistemiczną wspólnoty badawczej.
Dla książki „Projektowani” najważniejszy jest podział na trzy odrębne pytania:
- Czy konkretne twierdzenie empiryczne jest testowalne i wskazuje możliwe wyniki, które byłyby z nim niezgodne?
- Czy szerszy program badawczy zwiększa swoją moc wyjaśniającą, rozwiązuje nowe problemy i rozwija się lepiej niż dostępne alternatywy?
- Czy teza metafizyczna jest racjonalna lub prawdziwa, nawet jeżeli nie należy bezpośrednio do nauk empirycznych?
Rozróżnienie to chroni przed dwoma przeciwstawnymi błędami. Z jednej strony nie wolno uznawać każdego twierdzenia niefalsyfikowalnego za bezsensowną „opowiastkę”. Z drugiej strony nie wystarczy wskazać abstrakcyjnie możliwego falsyfikatora, aby cały program został uznany za dojrzałą naukę. Trzeba sprawdzić, jak program faktycznie reaguje na anomalie, czy tworzy nowe przewidywania albo trafne retrodukcje, czy rozwiązuje problemy oraz czy porównuje się z najsilniejszymi teoriami konkurencyjnymi.
Ten sam standard należy zastosować symetrycznie do współczesnych argumentów inteligentnego projektu, teorii ewolucyjnych, hipotez wieloświata i innych naturalistycznych programów wyjaśniających.
Ważne zastrzeżenie
Nie należy streszczać Poppera zdaniem: „moc teorii mierzy się wyłącznie jej falsyfikowalnością”. Jest to sformułowanie zbyt uproszczone. Popper mówi o stopniach testowalności, o treści empirycznej i o ryzyku podejmowanym przez teorię. W dalszych partiach książki wymaga również, aby nowa teoria wyjaśniała więcej, prowadziła do nowych testów i przechodziła przynajmniej część surowych prób empirycznych.
Określenie „nienaukowa” nie oznacza u Poppera automatycznie: fałszywa, bezsensowna, irracjonalna albo pozbawiona znaczenia. Oznacza, że dane twierdzenie nie ma statusu teorii empirycznie testowalnej. Rozróżnienie to jest niezbędne w odniesieniu do metafizyki, teologii naturalnej i twierdzeń o Stwórcy.
Thagard nie powtarza po prostu kryterium Poppera, lecz uważa je za niewystarczające do oceny całej dyscypliny. W jego ujęciu pojedyncza anomalia nie eliminuje automatycznie teorii; istotne są dostępne alternatywy, długofalowy postęp programu i praktyka wspólnoty badawczej.
Nie każda zmiana hipotezy pomocniczej jest zabiegiem ad hoc. Może być naukowo uzasadniona, jeżeli ma niezależne podstawy, zwiększa treść teorii i prowadzi do nowych testów. Immunizacja zachodzi wtedy, gdy zmiana służy wyłącznie pogodzeniu teorii z już znanym niekorzystnym wynikiem i nie wnosi nowych, sprawdzalnych konsekwencji.
Zdanie o „ogromnym rozwoju nauki w XVII wieku” i „stagnacji astrologii” Thagard przypisuje Williamowi Stahlmanowi. Nie należy przedstawiać go jako samodzielnego cytatu Poppera ani jako formalnego dowodu obalenia astrologii.
3. Pytania i moje odpowiedzi
1. Czy chcę w książce „Projektowani” bronić inteligentnego projektu jako teorii naukowej w technicznym sensie Poppera, czy raczej jako filozoficznego wnioskowania do najlepszego wyjaśnienia, które korzysta z wyników nauk, lecz nie jest z nimi tożsame?
Od odpowiedzi zależy ciężar dowodu. Jeżeli ID ma być teorią empiryczną, powinienem wskazać jego odróżnialne przewidywania i potencjalne falsyfikatory. Jeżeli jest wnioskowaniem filozoficznym, jego racjonalność trzeba oceniać także przez zakres wyjaśnienia, adekwatność przyczynową i porównanie hipotez, bez utożsamiania niefalsyfikowalności z fałszem.
jako teorii naukowej, bo to właśnie dane empiryczne z różnych dziedzin nauki wskazują na prawdziwość takiej hipotezy, że za tym co obserwujemy kryje się ktoś/lub liczba mnoga, lub jakaś wyższa forma istnienia od naszej: coś.
2. Jakie konkretne odkrycie empiryczne skłoniłoby mnie do osłabienia albo porzucenia przynajmniej jednego z głównych argumentów projektowych: z informacji biologicznej, nieredukowalnej złożoności, pochodzenia życia albo fine-tuningu?
Pozwala sprawdzić, czy argumenty projektowe rzeczywiście podejmują ryzyko poznawcze, czy też każdy nowo odkryty mechanizm naturalny może zostać bez ograniczeń uznany za kolejny sposób realizacji wcześniejszego projektu. Należy także rozróżnić obalenie konkretnego argumentu od obalenia każdej możliwej tezy o projekcie.
gdyby znaleziono formy przejściowe pomiędzy człowiekim a małpą oraz gdyby udowodniono ewolucję duszy.
3. Czy przyjmuję korektę Thagarda, zgodnie z którą wartość programu badawczego należy oceniać nie tylko przez jego formalną falsyfikowalność, ale również przez długofalowy postęp wobec alternatyw? Jakie konkretne osiągnięcia uznałbym za postęp programu inteligentnego projektu, a jakie za jego stagnację?
Samo wskazywanie nierozwiązanych problemów darwinizmu, abiogenezy albo kosmologii nie wykazuje jeszcze postępu ID. Trzeba ustalić, czy program projektowy wyjaśnił nowe fakty, wygenerował nowe badania, rozwiązał wcześniejsze anomalie albo zaproponował modele lepsze od konkurencyjnych.
stagnacją byłoby gdyby świat nauki przyznał, że rzeczywiście za tym co obserwuje stroi jakiś projektant, ale nic dalej by z tym nie rozbił, tzn. gdyby nie chciał poznać kim on jest, jak działa... po prostu cos więcej na temat jego samego, wtedy ta teoria byłaby martwa. Do osiągnięć mógłbym zaliczyć powstanie nowej nauki, która na bazie li tylko praw i danych empirycznych zajmowałaby się poznawaniem projektanta
4. Gdzie w moim własnym rozumowaniu istnieje większe ryzyko metodologicznej asymetrii: czy wymagam ścisłego falsyfikatora od ID, a pozwalam hipotezom naturalistycznym lub wieloświatowym na nieograniczone hipotezy pomocnicze, czy przeciwnie — zbyt łatwo uznaję każdą korektę programu naturalistycznego za zabieg ratunkowy, a podobne korekty ID za uprawniony rozwój teorii?
Pytanie dotyczy nie tylko treści badanych teorii, lecz również mojej własnej postawy badawczej. Pozwala wcześniej ustalić wspólne kryteria oceny i ograniczyć wpływ preferowanego światopoglądu na sposób rozdzielania ciężaru dowodu.
z racji osobistego śwaitopoglądu religijnego musze niejednokrotnie się hamować w zbyt szybkiej ocenie argumentów naturalistów/materialistów. Często staram się dostrzegać - bynajmniej w teorii tak robić - konkretnego człowieka za konkretna teorią, a nie materialistę/ateistę itd. za konkretna teorią. Poznanie tej osoby daje mi więcej zrozumienia dla jego background'u.
4. Moje stanowisko
Moje stanowisko i uzasadnienie
Przyjmuję jako prawdę wiary katolickiej, że dusza duchowa jest bezpośrednio stwarzana przez Boga. Nie zamierzam przedstawiać tego twierdzenia jako hipotezy biologicznej, którą można bezpośrednio potwierdzić albo obalić za pomocą skamieniałości. Nauki przyrodnicze badają ciało oraz obserwowalne skutki działania człowieka. Twierdzenie o ontologicznym charakterze duszy należy do filozofii człowieka i teologii.
Jednocześnie formułuję węższą, empirycznie ryzykowną hipotezę: pojawienie się człowieka rozumnego mogło pozostawić w materiale archeologicznym lub paleoantropologicznym jakościową nieciągłość w zakresie myślenia symbolicznego, planowania, kumulatywnej kultury, normatywności i świadomego działania ukierunkowanego na odległy cel.
Gdyby odnaleziono dobrze udokumentowany, gęsty i funkcjonalny ciąg form pośrednich, pokazujący stopniowe przechodzenie od poznania zwierzęcego do wszystkich zasadniczych przejawów ludzkiej rozumności, byłoby to poważne kontrświadectwo wobec modelu przewidującego nagłe, empirycznie rozpoznawalne pojawienie się tych zdolności.
Nie nazywałbym jednak takiego odkrycia bezpośrednim dowodem „ewolucji duszy”. Pokazywałoby ono ciągłość obserwowalnych zachowań i cielesnych warunków poznania. Wniosek, że materia sama wytworzyła duchowy intelekt i wolną wolę, byłby już wnioskiem filozoficznym, a nie prostym odczytem skamieniałości.
Taka ciągłość zmusiłaby mnie do poważnej rewizji mojego antropologicznego argumentu za projektem i konkretnej wersji kreacjonizmu progresywnego. Nie obalałaby automatycznie istnienia Boga, bezpośredniego stworzenia duszy ani ogólnej prawdy o stworzeniu. Obalałaby natomiast lub mocno osłabiała dodatkowe twierdzenie, że ontologiczne pojawienie się człowieka musi być widoczne jako nagła przerwa w materiale empirycznym.
Popperowskie kryterium stosuję więc do konkretnych twierdzeń empirycznych, a nie mechanicznie do każdej prawdy metafizycznej lub teologicznej.
Co pozostawiam otwarte
Pozostawiam otwarte przede wszystkim pytanie, jak należy precyzyjnie zdefiniować duszę rozumną, aby nie utożsamiać jej po prostu z wysokim poziomem inteligencji, sprawnością mózgu albo umiejętnością używania narzędzi.
Muszę dokładniej ustalić, które zdolności wskazują na jakościowo nowy poziom poznania. Rozważenia wymagają między innymi:
tworzenie pojęć ogólnych;
refleksja nad własnym myśleniem;
planowanie wieloetapowe;
posługiwanie się symbolami;
tworzenie narzędzi służących do wykonania innych narzędzi;
kumulatywna kultura;
rozpoznawanie norm moralnych;
świadome pytanie o prawdę, dobro, śmierć i transcendencję.
Otwarte pozostaje pytanie, czy materiał paleoantropologiczny pokazuje nagłe pojawienie się takich zdolności, czy raczej ich długą i stopniową historię. Nie mam jeszcze w repozytorium wystarczającego zestawu źródeł, aby ten problem rozstrzygać.
Muszę także ustalić, czy jakościowa nieciągłość ontologiczna musi prowadzić do nagłej i równie wyraźnej nieciągłości archeologicznej. Być może pełna zdolność rozumna mogła początkowo ujawniać się w bardzo skromnych formach kultury.
Otwarte pozostaje również pytanie o status inteligentnego projektu. Nie wiem jeszcze, czy najtrafniej opisywać go jako teorię empiryczną, szerszy program badawczy, zbiór szczegółowych argumentów czy filozoficzne wnioskowanie korzystające z wyników nauki.
Zaplecze redakcyjne — analiza szczegółowa
Jak wykorzystać w tekście
Funkcja fiszki: stworzenie metodologicznego przejścia między rozróżnieniem faktów i interpretacji a oceną konkurencyjnych obrazów rzeczywistości. Fiszka ma pokazać, że interpretacja nie jest naukowo wartościowa tylko dlatego, że można przytoczyć wiele zgodnych z nią faktów. Musi także ujawnić, jakie fakty byłyby dla niej problemem.
Proponowane miejsce: rozdział 2 „Fakty vs. interpretacje”, po wyjaśnieniu, że te same dane mogą zostać włączone do odmiennych modeli interpretacyjnych.
Proponowany fragment rozdziału:
Między faktem a jego interpretacją znajduje się jeszcze jeden element: ryzyko poznawcze podejmowane przez interpretację. System, który można uzgodnić z każdym możliwym wynikiem, może sprawiać wrażenie niezwykle pojemnego, lecz właśnie dlatego ma niewielką treść empiryczną. Karl Popper ujmował dobrą teorię jako „zakaz”: teoria mówi nie tylko, co może się wydarzyć, ale również czego — przy jej prawdziwości — wydarzyć się nie powinno. Jeżeli każdy wynik zostaje po fakcie przedstawiony jako zgodny z teorią, następuje jej immunizacja przed krytyką. Nie wystarcza jednak mechaniczne poszukiwanie pojedynczego falsyfikatora. Paul Thagard zwrócił uwagę, że oceniając cały program badawczy, trzeba również zbadać jego długofalowy postęp wobec alternatyw, zdolność rozwiązywania problemów oraz sposób reagowania wspólnoty badaczy na anomalie. Kryterium to powinno być stosowane symetrycznie zarówno do hipotez projektu, jak i do ich naturalistycznych konkurentów.
W rozdziale 11 fiszka może pełnić dodatkową funkcję przy ocenie wieloświata: zamiast pytać wyłącznie, czy inne wszechświaty są bezpośrednio obserwowalne, należy badać, czy konkretny model wieloświata generuje odróżnialne konsekwencje, rozwiązuje wcześniejsze problemy i rozwija się wobec modeli konkurencyjnych.
Słowa kluczowe
falsyfikowalność; obalalność; testowalność; treść empiryczna; ryzykowna predykcja; potwierdzenie; koroboracja; demarkacja; nauka; pseudonauka; astrologia; immunizacja teorii; hipoteza ad hoc; Paul Thagard; postępowość teorii; program badawczy; anomalia; teoria alternatywna; wspólnota badawcza; fakty i interpretacje; inteligentny projekt; wieloświat
Teza autora
O naukowym statusie teorii empirycznej decyduje jej podatność na rzeczywiste testy, czyli możliwość wskazania takich obserwowalnych stanów rzeczy, które byłyby z nią niezgodne. Im więcej możliwych zdarzeń teoria wyklucza, tym większa jest jej treść empiryczna i stopień testowalności.
Astrologia nie spełnia tego kryterium, ponieważ nieprecyzyjność jej interpretacji i przepowiedni pozwala zwolennikom uzgadniać z nią każdy wynik, także świadectwa pozornie niekorzystne. Chroniąc teorię przed obaleniem, astrologowie pozbawiają ją testowalności.
Tok rozumowania autora
Dla niemal każdej teorii można znaleźć liczne przypadki wyglądające na jej potwierdzenie, jeżeli poszukuje się wyłącznie danych zgodnych.
Potwierdzenie ma wartość naukową przede wszystkim wtedy, gdy wynika z ryzykownej predykcji, której niepowodzenie przemawiałoby przeciwko teorii.
Teoria posiada treść empiryczną w takim zakresie, w jakim wyklucza określone możliwe wyniki obserwacji.
Teoria zgodna z każdym dającym się pomyśleć zdarzeniem nie może zostać poddana autentycznemu testowi empirycznemu.
Astrologowie formułują przepowiednie i interpretacje na tyle nieprecyzyjnie, że zarówno wyniki korzystne, jak i niekorzystne mogą zostać przedstawione jako zgodne z astrologią.
Świadectwa negatywne nie prowadzą do rewizji albo porzucenia teorii, lecz do reinterpretacji wyniku.
Wniosek: astrologia została immunizowana przed falsyfikacją i w tej postaci nie ma statusu teorii empirycznie naukowej.
Założenia jawne i ukryte
Istnieje logiczna asymetria między uniwersalnym potwierdzeniem teorii a jej obaleniem przez wynik z nią niezgodny.
Naukowe twierdzenia empiryczne powinny mieć określone konsekwencje obserwacyjne.
Treść empiryczna teorii zależy od zbioru możliwych zdarzeń, które teoria wyklucza.
Wartość potwierdzenia zależy od surowości wcześniejszego testu, a nie od samej liczby zgodnych przykładów.
Uczestnicy badań powinni z góry dopuszczać możliwość, że określony wynik przemówi przeciwko teorii.
Nieprecyzyjność może pełnić funkcję immunizującą i obniżać status naukowy teorii.
Demarkacja nauki od nienauki nie jest tym samym co odróżnienie prawdy od fałszu ani sensu od bezsensu.
Przynajmniej część zdań obserwacyjnych może zostać metodologicznie przyjęta jako podstawa testowania teorii.
Pojęcia wymagające doprecyzowania
falsyfikowalność; obalalność; testowalność; treść empiryczna; ryzykowna predykcja; potwierdzenie; koroboracja; falsyfikator potencjalny; teoria empiryczna; nieobalalność; demarkacja; hipoteza pomocnicza; zabieg ad hoc; immunizacja teorii; precyzja predykcji; program badawczy; anomalia
Kontekst i życzliwa interpretacja
Popper rekonstruuje refleksje, do których doszedł w latach 1919–1920, porównując teorię względności Einsteina z marksizmem, psychoanalizą i astrologią. Nie chodzi mu o to, że dojrzała teoria naukowa zostaje automatycznie porzucona po pierwszej niezgodnej obserwacji. Jego głównym celem jest wskazanie normatywnej różnicy między teorią, która naprawdę wystawia się na możliwą porażkę, a systemem interpretacyjnym, który zawsze potrafi ogłosić własny sukces.
Najsilniejsza życzliwa interpretacja Poppera brzmi: racjonalność nauki nie polega na nieomylności teorii, lecz na takim formułowaniu i krytykowaniu twierdzeń, aby natura mogła przynajmniej niekiedy wykazać ich nieadekwatność. Naukowiec nie musi natychmiast porzucać całego programu po każdej anomalii, lecz nie może z góry zagwarantować sobie zwycięstwa niezależnie od wyników badań.
Thagard uzupełnia ten model o analizę programów i wspólnot. Jego krytyka nie usuwa Popperowskiego pytania o testowalność, ale pokazuje, że nie wystarcza ono do oceny wieloletniego rozwoju całej dyscypliny.
Znaczenie dla problemu badawczego
Cytat pozwala precyzyjnie odróżnić fakt od interpretacji, która jedynie przyswaja fakt po jego wystąpieniu. Pokazuje, że o wartości interpretacji nie decyduje wyłącznie zgodność z zastanymi danymi, lecz również zakres wyników, które interpretacja rzeczywiście wyklucza.
W odniesieniu do inteligentnego projektu fiszka wymusza rozdzielenie:
ogólnej metafizycznej tezy o inteligentnym źródle rzeczywistości;
konkretnych argumentów z informacji biologicznej, nieredukowalnej złożoności albo fine-tuningu;
szczegółowych modeli empirycznych, z których można wyprowadzać ryzykowne konsekwencje;
całego programu badawczego ocenianego pod względem postępu wobec alternatyw.
Fiszka daje podstawę do symetrycznej krytyki. Zwolennicy projektu powinni wskazać, jakie odkrycia osłabiałyby ich szczegółowe argumenty. Zwolennicy wyjaśnień naturalistycznych powinni natomiast wykazać, że nowe hipotezy pomocnicze niezależnie zwiększają moc wyjaśniającą, zamiast jedynie chronić przyjęty obraz świata przed kontrświadectwami.
Co przyjmuję jako trafne
Przyjmuję Popperowskie wymaganie, aby nie ograniczać się do wyszukiwania faktów zgodnych z własnym stanowiskiem. Potwierdzenia można znaleźć stosunkowo łatwo, zwłaszcza gdy teoria jest dla mnie ważna światopoglądowo. Poważniejsze pytanie brzmi: jakie odkrycie rzeczywiście osłabiłoby albo zmusiło mnie do porzucenia konkretnego twierdzenia?
Za trafne uznaję więc następujące zasady:
Argument mający status empiryczny powinien podejmować ryzyko niepowodzenia.
Warunki mogące osłabić teorię należy określać przed poznaniem wyniku badania, a nie dopiero po nim.
Nie powinienem wymagać falsyfikowalności wyłącznie od stanowiska przeciwnego. Ten sam standard należy stosować wobec argumentów za projektem.
Falsyfikowalność nie jest równoznaczna z prawdziwością. Teoria może być testowalna i fałszywa, a twierdzenie metafizyczne może być racjonalne, mimo że nie jest bezpośrednio testowalne empirycznie.
Należy rozróżnić ogólną tezę o celowym stworzeniu świata od szczegółowych argumentów empirycznych, takich jak argument z nagłego pojawienia się określonych zdolności, z nieredukowalnej złożoności albo z informacji biologicznej.
Obalenie jednego szczegółowego argumentu nie musi obalać całej doktryny stworzenia.
Przyjmuję również, że nauka może badać obserwowalne przejawy rozumności, nawet jeśli nie przyjmuje duszy jako bezpośrednio mierzalnego obiektu. Można badać narzędzia, planowanie, symbole, pochówki, sztukę, komunikację, organizację społeczną czy kumulatywną kulturę. Przejście od tych danych do twierdzenia o naturze podmiotu będzie jednak wymagało interpretacji filozoficznej.
Co uważam za niewykazane
Odrzucam uproszczone rozumienie Poppera, według którego jedna niezgodna obserwacja natychmiast obala całą teorię. Rozbudowane teorie korzystają z wielu założeń pomocniczych, a pojedyncza anomalia może wynikać z błędu pomiaru, niewłaściwego modelu pomocniczego albo niepełnego rozpoznania problemu. Dlatego ocena szerszego programu badawczego wymaga czasu, porównania z teoriami konkurencyjnymi i sprawdzenia, czy program prowadzi do nowych odkryć.
Nie przyjmuję również, że teoria niefalsyfikowalna musi być fałszywa, bezsensowna albo nieracjonalna. Kryterium Poppera dotyczy przede wszystkim empirycznego statusu twierdzenia. Nie rozstrzyga automatycznie wartości metafizyki, filozofii człowieka czy teologii.
Za niewykazane uważam twierdzenie, że duszę można bezpośrednio odnaleźć w skamieniałości. Kość nie zawiera etykiety: „ten osobnik tworzył pojęcia ogólne”. Narzędzie również nie dowodzi jeszcze pełnej ludzkiej rozumności, ponieważ niektóre zwierzęta używają i modyfikują proste narzędzia.
Nie przyjmuję też automatycznego wnioskowania:
brak znalezionych form przejściowych = dowód projektu.
Brak danych może wynikać z niepełności zapisu kopalnego, niewłaściwego miejsca poszukiwań albo ograniczeń metod badawczych.
Nie uważam również za wystarczające stwierdzenia, że człowiek nie posiada pazurów czy wielkich kłów, a więc jego dusza musiała zostać bezpośrednio zaprojektowana. Budowa ciała człowieka sama wymaga odrębnego, biologicznego opracowania. Może stanowić punkt wyjścia do pytania, ale nie gotowy dowód.
Najsilniejszy kontrargument
Najsilniejszy kontrargument brzmi: moje stanowisko może być skonstruowane tak, że w praktyce nic nie jest w stanie go obalić.
Jeśli zapis archeologiczny pokaże nagłe pojawienie się symboliki i kultury, uznam to za zgodne z bezpośrednim stworzeniem duszy. Jeżeli pokaże długą ciągłość, mogę powiedzieć, że ewoluowało ciało albo kulturowe sposoby wyrażania duszy, lecz sama dusza została stworzona w jednym, niewykrywalnym momencie. W ten sposób każda możliwa obserwacja może zostać dopasowana do mojego stanowiska.
Ponadto kryteria „prawdziwie ludzkiego” zachowania mogę przesuwać zależnie od odkryć. Kiedy okazuje się, że zwierzęta używają narzędzi, wskazuję narzędzia do produkowania kolejnych narzędzi. Gdy pojawią się przykłady planowania, mogę wskazać symbole albo normy moralne. Takie przesuwanie granicy chroniłoby teorię przed rzeczywistym ryzykiem.
Istnieje też problem niedookreślenia danych. Ten sam prosty przedmiot mógł być wykonany przez zwierzę o rozwiniętym poznaniu albo przez człowieka posiadającego pełnię rozumnej natury, lecz dysponującego ubogą technologią. Z samych artefaktów może więc nie dać się ustalić ontologicznego statusu ich twórcy.
W konsekwencji moja teza o duszy pozostawałaby poza empiryczną kontrolą, a powoływanie się na Poppera mogłoby jedynie stworzyć pozór naukowej testowalności.
Odpowiedź na kontrargument
Przyjmuję ten kontrargument jako zasadniczo trafny wobec ogólnego twierdzenia o bezpośrednim stworzeniu duszy. Nie jest ono teorią przyrodniczą i nie powinienem udawać, że można je wprost sfalsyfikować metodami paleoantropologii.
Aby uniknąć immunizowania własnego stanowiska, muszę wyodrębnić węższe twierdzenia empiryczne i określić z góry, jakie dane by je osłabiły. Przykładowo mogę badać hipotezę, że typowo ludzkie zachowania pojawiły się archeologicznie nagle. Jeżeli materiał pokaże ich długą, gęstą i wieloetapową ciągłość, powinienem tę hipotezę porzucić lub istotnie zmodyfikować.
Nie będę wówczas mówił: „nic się nie stało, ponieważ Projektant mógł zrobić wszystko dowolnie”. Przyznam, że konkretny argument z empirycznej nagłości utracił moc. Nie oznacza to jeszcze porzucenia metafizycznej tezy o duszy, ale oznacza realną korektę mojego argumentu apologetycznego.
Nie zamierzam również ustalać kryteriów człowieczeństwa dopiero po poznaniu kolejnych znalezisk. Potrzebuję wcześniej opracowanej filozoficznej definicji rozumności oraz niezależnego zestawu obserwowalnych wskaźników.
Akceptuję też ograniczenie: nawet najlepiej przygotowane kryteria nie pozwolą „zobaczyć duszy” w kości. Mogą jedynie pomóc porównać modele dotyczące rozwoju obserwowalnych przejawów rozumności.
Właśnie to rozdzielenie uważam za uczciwe: empiryczne argumenty rzeczywiście poddajemy próbie, natomiast twierdzenia filozoficzne i teologiczne oceniamy według właściwych im metod, nie przedstawiając ich jako wyników eksperymentalnych.
Metadane pytania 1
Typ: philosophical · Status: open · Znaczenie: important
Metadane pytania 2
Typ: philosophical · Status: open · Znaczenie: important
Metadane pytania 3
Typ: philosophical · Status: open · Znaczenie: important
Metadane pytania 4
Typ: philosophical · Status: open · Znaczenie: important
Status mojego stanowiska
open
PV11-016 — R3: Conjectures and Refutations: The Growth of Scientific Knowledge — przypis 16
Stały link do fiszkiPrzeczytaj fragment i opracowanie
1. Czytam autora
Fragment źródłowy w kontekście
Karl R. Popper, Conjectures and Refutations (London: Routledge, 1963), s. 28:
„Nasza wiedza może być tylko skończona, podczas gdy nasza ignorancja koniecznie
jest nieskończona”.
Lokalizacja w źródle
Projektowani v11, rozdział 3 „Jak to działa vs. po co to wszystko”, s. 30, przypis 16
2. Rozumiem fragment
Ważne zastrzeżenie
Przed ostatecznym drukiem porównać cytat i numer strony z egzemplarzem źródłowym.
Zaplecze redakcyjne — analiza szczegółowa
Jak wykorzystać w tekście
wykracza poza metodę naukową – i naukowcy świadomie zawieszają osąd w tych kwestiach, pozostawiając je filozofii czy teologii. Taka pokora intelektualna jest zdrowa. Historia nauki uczy nas pokory: kiedyś sądzono, że wiedza da pełne odpowiedzi, ale im więcej odkrywamy, tym bardziej widzimy ogrom własnej niewiedzy. Karl Popper trafnie zauważył: „Nasza wiedza może być skończona, podczas gdy nasza ignorancja – nieskończona”16 . Zamiast
Słowa kluczowe
Projektowani v11; rozdział 3; przypis 16; popper-conjectures; opracowanie
PV11-084 — R11: Conjectures and Refutations: The Growth of Scientific Knowledge — przypis 84
Stały link do fiszkiPrzeczytaj fragment i opracowanie
1. Czytam autora
Fragment źródłowy w kontekście
Karl R. Popper, Conjectures and Refutations (London: Routledge & Kegan Paul,
1963), zwł. s. 33–40 (falsyfikowalność). Imre Lakatos, The Methodology of Scientific
Research Programmes (Cambridge: Cambridge University Press, 1978). Larry
Laudan, „The Demise of the Demarcation Problem”, w: Physics, Philosophy and
Psychoanalysis, red. R. S. Cohen, L. Laudan (Dordrecht: Reidel, 1983). Paul
Thagard, „Why Astrology is a Pseudoscience”, PSA: Proceedings of the Biennial
Meeting of the Philosophy of Science Association (1978).
Lokalizacja w źródle
Projektowani v11, rozdział 11 „Wszechświatów bez liku?”, s. 104, przypis 84
2. Rozumiem fragment
Ważne zastrzeżenie
Przed ostatecznym drukiem porównać cytat i numer strony z egzemplarzem źródłowym.; Dodatkowe źródła w tym samym przypisie: lakatos-falsification, laudan-demarcation, thagard-astrology.
Zaplecze redakcyjne — analiza szczegółowa
Jak wykorzystać w tekście
domagają się wytłumaczenia. Problem zostaje po prostu przeniesiony z praw jednego Wszechświata na meta-prawa multiversum – pisze Davies. Wieloświat nie tyle rozwiązuje zagadkę istnienia, co ją odsuwa w inne miejsce. Zwolennicy mogą odpowiedzieć, że może kiedyś odkryjemy takie meta-prawa (np. wynikające z wyższej teorii kwantowej grawitacji), ale na razie to czysta spekulacja.
Słowa kluczowe
Projektowani v11; rozdział 11; przypis 84; popper-conjectures; opracowanie
PV11-189 — R20: Conjectures and Refutations: The Growth of Scientific Knowledge — przypis 189
Stały link do fiszkiPrzeczytaj fragment i opracowanie
1. Czytam autora
Fragment źródłowy w kontekście
Popper K., Conjectures and Refutations: The Growth of Scientific Knowledge, New
York–London 1963, s. VII: “Criticism of our conjectures is of decisive importance:
by bringing out our mistakes it makes us understand the difficulties of the problem
which we are trying to solve. […] As we learn from our mistakes our knowledge
grows, even though we may never know--that is, know for certain. Since our
knowledge can grow, there can be no reason here for despair of reason. And since we
can never know for certain, there can be no authority here for any claim to authority,
for conceit over our knowledge, or for smugness.”
Lokalizacja w źródle
Projektowani v11, rozdział 20 „Teoria fundamentalna”, s. 206, przypis 189
2. Rozumiem fragment
Ważne zastrzeżenie
Przed ostatecznym drukiem porównać cytat i numer strony z egzemplarzem źródłowym.
Zaplecze redakcyjne — analiza szczegółowa
Jak wykorzystać w tekście
Nauka według Poppera to nieustanny proces stawiania śmiałych hipotez i poddawania ich surowej krytyce. Uczymy się na błędach, a nasza wiedza rośnie – ale „możemy nigdy nie wiedzieć na pewno”. Popper pisał wręcz, że fakt naszej omylności odbiera naukowcom prawo do intelektualnej pychy: skoro „nigdy nie możemy wiedzieć na pewno”, to nie ma miejsca na chełpliwą pewność siebie ani dogmatyzm189. W tym duchu Imre Lakatos, uczeń Poppera,
Słowa kluczowe
Projektowani v11; rozdział 20; przypis 189; popper-conjectures; opracowanie
