Fiszki przypięte do pozycji bibliograficznych
W bazie projektu znajduje się 37 opublikowanych fiszek. Każda karta pozostaje przypisana do konkretnej książki lub artykułu.
Znaleziono 37 fiszek.
w człowieku nie ma żadnej innej formy substancjalnej poza samą tylko duszą umysłową (zag 76, art. 4, str. 30)
Otwórz w książce i skopiuj stały linkPrzeczytaj fragment i opracowanie
1. Czytam autora
Lokalizacja w źródle
zag 76, art. 4, str. 30
2. Rozumiem fragment
w człowieku nie ma żadnej innej formy substancjalnej poza samą tylko duszą umysłową; a jak ta dusza zawiera w sobie – w swojej mocy wszystkie pomniejsze formy; cokolwiek też owe pomniejsze formy spełniają w innych istnieniach, tego wszystkiego dokonywa sama dusza. To samo należy powiedzieć o duszy zmysłowej nierozumnych zwierząt, o duszy wegetatywnej roślin i w ogóle o wszystkich formach doskonalszych w odniesieniu do mniej doskonałych
JP2-7 — Ciągłość fizyczna i „skok ontologiczny”
Otwórz w książce i skopiuj stały linkPrzeczytaj fragment i opracowanie
1. Czytam autora
Fragment źródłowy w kontekście
„With man, we find ourselves facing a different ontological order—an ontological leap, we could say. [...] The sciences of observation describe and measure, with ever greater precision, the many manifestations of life [...].
But the experience of metaphysical knowledge, of self-consciousness and self-awareness, of moral conscience, of liberty, or of aesthetic and religious experience—these must be analyzed through philosophical reflection, while theology seeks to clarify the ultimate meaning of the Creator’s designs.”
Lokalizacja w źródle
John Paul II, Message..., §6; strona PDF 3/4.
2. Rozumiem fragment
Przekład roboczy
„Wraz z człowiekiem stajemy wobec innego porządku ontologicznego — można powiedzieć: skoku ontologicznego. Nauki obserwacyjne opisują i mierzą przejawy życia; natomiast poznanie metafizyczne, samoświadomość, sumienie, wolność oraz doświadczenie estetyczne i religijne wymagają refleksji filozoficznej, a teologia wyjaśnia ostateczny sens zamysłu Stwórcy.”
Słowa kluczowe
III. Medard Kehl / Hans-Dieter Mutschler, I widział Bóg, że to jest dobre Najważniejsza funkcja źródła: systematyczna teologia stworzenia, relacja transcendencji i immanencji, wolność, miłość, dialog z naukami oraz krytyka naturalizmu.
Zaplecze redakcyjne — analiza szczegółowa
Jak wykorzystać w tekście
Rozdz. 2.3; rozdz. 3.1, 3.2, 3.5 i 3.8. Funkcja w argumentacji: To centralny tekst dla nieredukcyjnej antropologii: uznaje ciągłość badaną przez nauki przyrodnicze, a zarazem wskazuje jakości wymagające analizy filozoficznej i teologicznej.
Słowa kluczowe
skok ontologiczny; świadomość; wolność; metody; antropologia
Pełna karta — także tekst oryginalny
„With man, we find ourselves facing a different ontological order—an ontological leap, we could say. [...] The sciences of observation describe and measure, with ever greater precision, the many manifestations of life [...]. But the experience of metaphysical knowledge, of self-consciousness and self-awareness, of moral conscience, of liberty, or of aesthetic and religious experience—these must be analyzed through philosophical reflection, while theology seeks to clarify the ultimate meaning of the Creator’s designs.”
Przekład roboczy
„Wraz z człowiekiem stajemy wobec innego porządku ontologicznego — można powiedzieć: skoku ontologicznego. Nauki obserwacyjne opisują i mierzą przejawy życia; natomiast poznanie metafizyczne, samoświadomość, sumienie, wolność oraz doświadczenie estetyczne i religijne wymagają refleksji filozoficznej, a teologia wyjaśnia ostateczny sens zamysłu Stwórcy.”
Lokalizacja
John Paul II, Message..., §6; PDF s. 4/4.
Jak wykorzystać
Rozdz. 2.3; rozdz. 3.1, 3.2, 3.5 i 3.8. Funkcja w argumentacji: To centralny tekst dla nieredukcyjnej antropologii: uznaje ciągłość badaną przez nauki przyrodnicze, a zarazem wskazuje jakości wymagające analizy filozoficznej i teologicznej.
Słowa kluczowe
III. Medard Kehl / Hans-Dieter Mutschler, I widział Bóg, że to jest dobre Najważniejsza funkcja źródła: systematyczna teologia stworzenia, relacja transcendencji i immanencji, wolność, miłość, dialog z naukami oraz krytyka naturalizmu.
Człowiek ogólnie wzięty jest duszą; natomiast ten oto człowiek, np. Sokrates, nie jest duszą, ale jestestwem złożonym z duszy i ciała. (zag. 75, art. 4, str. 12)
Otwórz w książce i skopiuj stały linkPrzeczytaj fragment i opracowanie
1. Czytam autora
Lokalizacja w źródle
zag. 75, art. 4, str. 12
2. Rozumiem fragment
Zdanie ‘dusza jest człowiekiem’ można rozumieć w dwojaki sposób; najpierw tak: Człowiek ogólnie wzięty jest duszą; natomiast ten oto człowiek, np. Sokrates, nie jest duszą, ale jestestwem złożonym z duszy i ciała. Mówię o tym dlatego, że niektórzy3 w pojęciu gatunku umieszczają samą tylko formę, a materię uważają za część jednostki, nie zaś gatunku. Ale to nie może być prawdą. Do natury bowiem gatunku należy to co zawiera określenie. Otóż w określeniu rzeczy materialnych czy naturalnych występuje nie sama tylko forma, ale forma wraz z materią. Zatem materia jest częścią gatunku tychże rzeczy; ale nie materia ilościowo oznaczona, stanowiąca o jednostkowieniu, lecz materia wspólna. Weźmy np. człowieka: Jak do istoty tego oto człowieka należy to, że składa się z tej oto duszy, z tego oto ciała i z tych oto kości, tak do istoty człowieka w ogóle należy to, że składa się z duszy i ciała i kości. Cokolwiek bowiem stanowi wspólną i istotną treść wszystkich jednostek danego gatunku, to musi też chodzić w istotę tegoż gatunku4. Po drugie, zdanie to można tak rozumieć: Ta oto dusza jest tym oto człowiekiem. Zdanie takie dałoby się wtedy utrzymać, gdyby się przyjęło, że dusza zmysłowa [ma i] spełnia czynności sobie tylko właściwe bez udziału ciała; w takim bowiem razie wszystkie czynności przypisywane człowiekowi przysługiwałyby samej tylko duszy. Tym zaś jest każda rzecz, co [w niej] spełnia czynności tejże rzeczy. Stąd też i człowiek byłby tym, co [w nim] spełnia czynności człowieka. Aliści dopiero co wykazaliśmy5, że czucie (sentire) nie jest czynnością samej tylko duszy, ale jedną z czynności całego człowieka – choć nie jest ono właściwą człowiekowi jako takiemu. Jasno z tego wynika, że człowiek nie jest samą duszą tylko, ale jestestwem złożonym z duszy i ciała. – Co do Platona, to on mógł twierdzić6, że człowiek jest duszą posługującą się ciałem, gdyż uważał czucie za czynność właściwą samej tylko duszy.
człowiek, przez istnieniew nim duszy ludzkiej, musiało być bezpośrednio stworzone przez Boga, od którego ten czynnik boski mógł tylko pochodzić – główne założenie filozofii Tomasza
Otwórz w książce i skopiuj stały linkPrzeczytaj fragment i opracowanie
1. Czytam autora
Lokalizacja w źródle
str 119
2. Rozumiem fragment
Wynika z tego, że pierwsze ciało człowieka z konieczności musiało być utworzone bezpośrednio przez Boga. To logicznie wyklucza teistyczną ewolucję, ponieważ według teistycznej ewolucji, ewolucja jest przyczyną wtórną stworzenia. Bezpośrednie stworzenie wyklucza jakiekolwiek przyczyny wtórne. Ponadto widzimy, że dla Tomasza bezpośrednie stworzenie ciała ludzkiego nie jest tylko kwestią wiary wynikającą z dosłownego czytania Księgi Rodzaju. W istocie jest to konieczność metafizyczna wynikająca z podstawowych zasad realistycznej filozofii. Skoro człowiek jest osobnym gatunkiem, którego istota istnieje w każdym indywiduum, to istota ta nie może zacząć istnieć inaczej niż poprzez bezpośrednie stworzenie przez Boga. Ani aniołowie, ani byty materialne nie mogą wytworzyć formy w materii, to jest bytu złożonego nowego rodzaju. Z tego też powodu ewolucja teistyczna podważa nie tylko Tomaszowe rozumienie Pisma Świętego, lecz także same podstawy jego systemu metafizycznego. Pierwsze uformowanie ludzkiego ciała nie mogło dokonać się żadną mocą stworzoną, lecz bezpośrednio przez Boga. Niektórzy rzeczywiście twierdzili, że formy znajdujące się w materii cielesnej pochodzą od jakichś form niematerialnych. Filozof jednak odrzuca tę opinię (Metafizyka, VII). […] Przyczyną bowiem formy w materii musi być forma będąca w materii tak, aby byt złożony (compositum) rodził byt złożony. Natomiast Bóg, choć jest całkowicie niematerialny, On sam tylko może własną mocą powołać do istnienia materię poprzez stworzenie. Stąd też Jemu tylko przysługuje tworzenie formy w materii, bez pomocy żadnej uprzedniej formy materialnej. I z tego też powodu aniołowie nie mogą zmieniać ciał nadając im inne formy, chyba że, jak mówi św. Augustyn (De Trinitate, III), posłużą się do tego jakimiś zalążkami. A ponieważ jak dotąd nie było jeszcze uformowanego ciała ludzkiego, którego mocą, na drodze rodzenia, mogłoby powstać jakieś drugie ciało tego samego gatunku, było konieczne, aby pierwsze ciało człowieka zostało utworzone bezpośrednio przez Boga. (S.Th. I, 91,2 co.)
Ważne zastrzeżenie
jest to główny zarzut przeciw myśleniu, że dusza ludzka została później "dołożona" do ciała ludzkiego. Po prostu logicznie to nie znajduje uzasadnienia, nie to, że nie jest to możliwe, bo dla Boga nic nie pozostaje niemożliwym, ale jest On bytem wewnętrznie spójnym, logicznym i nie wewnętrzeni sprzecznym. Bo jak mogłyby rozwinąć się części ciała ludzkiego wskazujące na jego posiadanie duszy, ale gdy jeszcze tej duszy nie posiadała. To znaczyłoby, że rozwijały się one z pewną potencją, na ewentualne , późniejsze uszlachetnienie, czy raczej pełniejsze nabranie sensu dla istnienia tych właściwości, czy tak? To jest niespójne, z tym co widzimy w juz utworzonych rzeczach, życiach przez Boga. Jest tam logika i sens, wszystko ma swoje konkretne przeznaczenie. A w tej opowieści, musiałyby powstać pewne cechy, niejako puste, czekające na późniejsze wypełnienie duszą. Z tego wniosek, że ciało wraz z duszą musiały powstać od razu, w jednym momencie stworzenia i to stworzenia przez Boga, bo ciało stwarza ciało, ale na człowieka składa się coś więcej niż ciało: dusza, a tego nie uraczysz w materii/naturze ... jakkolwiek w ziemistości.
Zaplecze redakcyjne — analiza szczegółowa
Pełna karta — także tekst oryginalny
Wynika z tego, że pierwsze ciało człowieka z konieczności musiało być utworzone bezpośrednio przez Boga. To logicznie wyklucza teistyczną ewolucję, ponieważ według teistycznej ewolucji, ewolucja jest przyczyną wtórną stworzenia. Bezpośrednie stworzenie wyklucza jakiekolwiek przyczyny wtórne. Ponadto widzimy, że dla Tomasza bezpośrednie stworzenie ciała ludzkiego nie jest tylko kwestią wiary wynikającą z dosłownego czytania Księgi Rodzaju. W istocie jest to konieczność metafizyczna wynikająca z podstawowych zasad realistycznej filozofii. Skoro człowiek jest osobnym gatunkiem, którego istota istnieje w każdym indywiduum, to istota ta nie może zacząć istnieć inaczej niż poprzez bezpośrednie stworzenie przez Boga. Ani aniołowie, ani byty materialne nie mogą wytworzyć formy w materii, to jest bytu złożonego nowego rodzaju. Z tego też powodu ewolucja teistyczna podważa nie tylko Tomaszowe rozumienie Pisma Świętego, lecz także same podstawy jego systemu metafizycznego. Pierwsze uformowanie ludzkiego ciała nie mogło dokonać się żadną mocą stworzoną, lecz bezpośrednio przez Boga. Niektórzy rzeczywiście twierdzili, że formy znajdujące się w materii cielesnej pochodzą od jakichś form niematerialnych. Filozof jednak odrzuca tę opinię (Metafizyka, VII). […] Przyczyną bowiem formy w materii musi być forma będąca w materii tak, aby byt złożony (compositum) rodził byt złożony. Natomiast Bóg, choć jest całkowicie niematerialny, On sam tylko może własną mocą powołać do istnienia materię poprzez stworzenie. Stąd też Jemu tylko przysługuje tworzenie formy w materii, bez pomocy żadnej uprzedniej formy materialnej. I z tego też powodu aniołowie nie mogą zmieniać ciał nadając im inne formy, chyba że, jak mówi św. Augustyn (De Trinitate, III), posłużą się do tego jakimiś zalążkami. A ponieważ jak dotąd nie było jeszcze uformowanego ciała ludzkiego, którego mocą, na drodze rodzenia, mogłoby powstać jakieś drugie ciało tego samego gatunku, było konieczne, aby pierwsze ciało człowieka zostało utworzone bezpośrednio przez Boga. (S.Th. I, 91,2 co.)
definicja gatunku
Otwórz w książce i skopiuj stały linkPrzeczytaj fragment i opracowanie
1. Czytam autora
Lokalizacja w źródle
str. 25
2. Rozumiem fragment
3. Gatunek naturalny – obejmuje naturalne rodzaje organizmów żywych, takie jak psy, koty, konie, orły, węże. Z punktu widzenia teologii gatunki naturalne można utożsamić z rodzajami (hebr. l’emino) wspomnianymi w pierwszym rozdziale Księgi Rodzaju. Z punktu widzenia metafizyki gatunek naturalny obejmuje organizmy posiadające tę samą naturę. W tym kontekście „naturę” Akwinata definiuje jako „istotę rzeczy zgodnie z jej ukierunkowaniem na właściwe sobie działanie” 17. Również z punktu widzenia metafizyki gatunek naturalny stanowią byty ożywione posiadające tę samą formę substancjalną. Z biologicznego punktu widzenia są to organizmy należące do tego samego rodzaju lub rodziny.
Zaplecze redakcyjne — analiza szczegółowa
Pełna karta — także tekst oryginalny
3. Gatunek naturalny – obejmuje naturalne rodzaje organizmów żywych, takie jak psy, koty, konie, orły, węże. Z punktu widzenia teologii gatunki naturalne można utożsamić z rodzajami (hebr. l’emino) wspomnianymi w pierwszym rozdziale Księgi Rodzaju. Z punktu widzenia metafizyki gatunek naturalny obejmuje organizmy posiadające tę samą naturę. W tym kontekście „naturę” Akwinata definiuje jako „istotę rzeczy zgodnie z jej ukierunkowaniem na właściwe sobie działanie” 17. Również z punktu widzenia metafizyki gatunek naturalny stanowią byty ożywione posiadające tę samą formę substancjalną. Z biologicznego punktu widzenia są to organizmy należące do tego samego rodzaju lub rodziny.
Nie forma jest dla materii, ale raczej materia jest dla formy. (zag 76, art. 5, str. 32
Otwórz w książce i skopiuj stały linkPrzeczytaj fragment i opracowanie
1. Czytam autora
Lokalizacja w źródle
zag 76, art. 5, str. 32
2. Rozumiem fragment
Nie forma jest dla materii, ale raczej materia jest dla formy. Zatem w formie należy szukać powodu, czemu materia jest właśnie taką, a nie odwrotnie. Otóż jak wyżej powiedziano2, dusza umysłowa – zgodnie z ustanowionym porządkiem we wszechświecie – pośród jestestw duchowych zajmuje ostatnie miejsce. Nie ma bowiem – w przeciwieństwie do aniołów – wrodzonej sobie przez naturę znajomości prawdy, ale – jak uczy Dionizy3 – posługując się zmysłami, musi ją gromadzić z wielu pojedynczych rzeczy. Otóż natura dostarcza niezawodnie każdemu tego, co mu jest konieczne. Musiała więc i duszę umysłową wyposażyć nie tylko we władzę myślenia, ale i we władzę czucia, tj. poznania zmysłowego. Lecz czynność zmysłu nie może się odbywać bez narządu cielesnego. Zatem dusza umysłowa musiała być złączona z takim ciałem, które mogłoby być odpowiednim narządem dla zmysłów. Wszystkie zaś zmysły opierają się o zmysł dotyku. Otóż od narządu dotyku wymaga się, aby w nim była zachowana równowaga, czyli stan pośredni między takimi przeciwieństwami, jak: ciepłe – zimne, wilgotne – suche itp., które czujemy dotykiem. W ten bowiem sposób narząd dotyku jest w możności do przeciwieństw i może je czuć. Stąd im bardziej narząd dotyku w swojej kompleksji czy budowie zbliży się do owej równowagi, czyli stanu średniego, tym dotyk będzie czulszy (wrażliwszy)4. Otóż dusza umysłowa posiada w pełni władzę zmysłową, gdyż – jak powiada Dionizy5 – co jest w niższym, przedtem istnieje doskonalej w wyższym. I dlatego też ciało, z którym łączy się dusza umysłowa, musiało być ciałem powstałym z zespolenia elementów, w którego kompleksji czy budowie panuje równowaga – i to większa niż w innych ciałach. /38/ Z tego powodu człowiek – pośród wszystkich innych zwierząt – ma lepszy dotyk. Ale i między ludźmi: Ci mają myśl lepszą, którzy mają lepszy dotyk. Filozof daje na to takie świadectwo: „Widzimy, że ludzie o delikatniejszym ciele mają umysł bardziej rozgarnięty”6.
Zaplecze redakcyjne — analiza szczegółowa
Pełna karta — także tekst oryginalny
Nie forma jest dla materii, ale raczej materia jest dla formy. Zatem w formie należy szukać powodu, czemu materia jest właśnie taką, a nie odwrotnie. Otóż jak wyżej powiedziano2, dusza umysłowa - zgodnie z ustanowionym porządkiem we wszechświecie - pośród jestestw duchowych zajmuje ostatnie miejsce. Nie ma bowiem - w przeciwieństwie do aniołów - wrodzonej sobie przez naturę znajomości prawdy, ale - jak uczy Dionizy3 - posługując się zmysłami, musi ją gromadzić z wielu pojedynczych rzeczy. Otóż natura dostarcza niezawodnie każdemu tego, co mu jest konieczne. Musiała więc i duszę umysłową wyposażyć nie tylko we władzę myślenia, ale i we władzę czucia, tj. poznania zmysłowego. Lecz czynność zmysłu nie może się odbywać bez narządu cielesnego. Zatem dusza umysłowa musiała być złączona z takim ciałem, które mogłoby być odpowiednim narządem dla zmysłów. Wszystkie zaś zmysły opierają się o zmysł dotyku. Otóż od narządu dotyku wymaga się, aby w nim była zachowana równowaga, czyli stan pośredni między takimi przeciwieństwami, jak: ciepłe – zimne, wilgotne - suche itp., które czujemy dotykiem. W ten bowiem sposób narząd dotyku jest w możności do przeciwieństw i może je czuć. Stąd im bardziej narząd dotyku w swojej kompleksji czy budowie zbliży się do owej równowagi, czyli stanu średniego, tym dotyk będzie czulszy (wrażliwszy)4. Otóż dusza umysłowa posiada w pełni władzę zmysłową, gdyż – jak powiada Dionizy5 - co jest w niższym, przedtem istnieje doskonalej w wyższym. I dlatego też ciało, z którym łączy się dusza umysłowa, musiało być ciałem powstałym z zespolenia elementów, w którego kompleksji czy budowie panuje równowaga - i to większa niż w innych ciałach. /38/ Z tego powodu człowiek - pośród wszystkich innych zwierząt - ma lepszy dotyk. Ale i między ludźmi: Ci mają myśl lepszą, którzy mają lepszy dotyk. Filozof daje na to takie świadectwo: „Widzimy, że ludzie o delikatniejszym ciele mają umysł bardziej rozgarnięty”6.
problem z Humani generis Piusa XII
Otwórz w książce i skopiuj stały linkPrzeczytaj fragment i opracowanie
1. Czytam autora
Lokalizacja w źródle
str 109
2. Rozumiem fragment
I tutaj odnajdujemy największą zmianę, którą wprowadził Pius XII swoim nauczaniem – prawda dotąd uznawana za należącą do wiary została poddana osądowi nauki. […] Problem wszak polega na tym, że gdy porzuci się specjalne stworzenie ludzkiego ciała, nie ma możliwości obrony stworzenia duszy, monogenizmu, historyczności Adama i Ewy, itd. […] Naszym zdaniem problem pochodzenia człowieka nie dotyczy zatem duszy, lecz ciała. I dlatego nie będziemy się tutaj zajmować problemem poligenizmu lub emergencji ludzkiego psychizmu.
Zaplecze redakcyjne — analiza szczegółowa
Pełna karta — także tekst oryginalny
I tutaj odnajdujemy największą zmianę, którą wprowadził Pius XII swoim nauczaniem – prawda dotąd uznawana za należącą do wiary została poddana osądowi nauki. [...] Problem wszak polega na tym, że gdy porzuci się specjalne stworzenie ludzkiego ciała, nie ma możliwości obrony stworzenia duszy, monogenizmu, historyczności Adama i Ewy, itd. [...] Naszym zdaniem problem pochodzenia człowieka nie dotyczy zatem duszy, lecz ciała. I dlatego nie będziemy się tutaj zajmować problemem poligenizmu lub emergencji ludzkiego psychizmu.
rola katechizmu w nauczaniu Kościoła
Otwórz w książce i skopiuj stały linkPrzeczytaj fragment i opracowanie
1. Czytam autora
Lokalizacja w źródle
str. 130
2. Rozumiem fragment
Katechizm nie jest tym samym, co Urząd Nauczycielski Kościoła. Urząd Nauczycielski stanowią papieże i biskupi. Zatem nauczanie Kościoła jest formułowane i wyrażane przez biskupów, którzy są następcami Apostołów zebranymi i zjednoczonymi pod Papieżem. Ich nauczanie może przyjąć różne formy (takie jak sobory, synody, dokumenty rzymskich kongregacji i różnych komisji – o ile zostały obdarzone stosowną władzą). Aby ocenić dany element nauczania Kościoła, należy wziąć pod uwagę rangę dokumentu oraz w jaki sposób dane nauczanie zostało sformułowane. Jasne, że papieskie homilie czy przemówienia (nie mówiąc o wywiadach ad hoc) nie mają takiego samego autorytetu, jak encykliki, a te z kolei nie mają takiego autorytetu, jak na przykład konstytucje soborowe. Kościół publikuje katechizmy, aby przedstawić sumę nauczania kościelnego w zwięzłej i przystępnej formie. Mają więc charakter pastoralny. Niemniej katechizmy nie ustanawiają ani nie precyzują żadnych prawd – ich zadaniem jest jedynie je przedstawić.
Zaplecze redakcyjne — analiza szczegółowa
Pełna karta — także tekst oryginalny
Katechizm nie jest tym samym, co Urząd Nauczycielski Kościoła. Urząd Nauczycielski stanowią papieże i biskupi. Zatem nauczanie Kościoła jest formułowane i wyrażane przez biskupów, którzy są następcami Apostołów zebranymi i zjednoczonymi pod Papieżem. Ich nauczanie może przyjąć różne formy (takie jak sobory, synody, dokumenty rzymskich kongregacji i różnych komisji – o ile zostały obdarzone stosowną władzą). Aby ocenić dany element nauczania Kościoła, należy wziąć pod uwagę rangę dokumentu oraz w jaki sposób dane nauczanie zostało sformułowane. Jasne, że papieskie homilie czy przemówienia (nie mówiąc o wywiadach ad hoc) nie mają takiego samego autorytetu, jak encykliki, a te z kolei nie mają takiego autorytetu, jak na przykład konstytucje soborowe. Kościół publikuje katechizmy, aby przedstawić sumę nauczania kościelnego w zwięzłej i przystępnej formie. Mają więc charakter pastoralny. Niemniej katechizmy nie ustanawiają ani nie precyzują żadnych prawd – ich zadaniem jest jedynie je przedstawić.
rola nauki w nauczaniu Kościoła
Otwórz w książce i skopiuj stały linkPrzeczytaj fragment i opracowanie
1. Czytam autora
Lokalizacja w źródle
ekskurs 1, str 134
2. Rozumiem fragment
[…] jeżeli coś jest przedmiotem wiary, to nie może zostać unieważnione przez postęp nauki – prawdy wiary z definicji są poza zasięgiem nauki, ponieważ dotyczą wydarzeń przekraczających porządek natury.
co zaliczamy do makro i mikro ewolucji
Otwórz w książce i skopiuj stały linkPrzeczytaj fragment i opracowanie
1. Czytam autora
Lokalizacja w źródle
str. 22
2. Rozumiem fragment
Adaptacje środowiskowe, krzyżowanie się populacji lub chów nowych ras i odmian wewnątrz populacji zalicza się do mikroewolucji. Natomiast zmiany ponad poziomem rzędu lub rodziny (według klasycznej taksonomii) to makroewolucja.
Zaplecze redakcyjne — analiza szczegółowa
Pełna karta — także tekst oryginalny
Adaptacje środowiskowe, krzyżowanie się populacji lub chów nowych ras i odmian wewnątrz populacji zalicza się do mikroewolucji. Natomiast zmiany ponad poziomem rzędu lub rodziny (według klasycznej taksonomii) to makroewolucja.
definicja ewolucji
Otwórz w książce i skopiuj stały linkPrzeczytaj fragment i opracowanie
1. Czytam autora
Lokalizacja w źródle
str. 26
2. Rozumiem fragment
Ewolucja w naturze może dotyczyć początku galaktyk i systemów planetarnych (ewolucja kosmiczna), początku gwiazd (ewolucja gwiazd), początku chemii lub początku życia (ewolucja chemiczna i biochemiczna). W centrum naszych zainteresowań leży ewolucja biologiczna czy też zmiany w organizmach żywych. Jednak nie wszystkie rodzaje zmian biologicznych nas interesują, lecz tylko powstawanie różnorodności biologicznej, czyli różnych form życia. Nie chodzi tu o powstawanie nowych odmian, ras czy szczepów. Mówimy o pochodzeniu form życia na poziomie nowych rzędów, rodzin, typów i królestw. Taki rodzaj ewolucji nazywa się makroewolucją biologiczną. W oparciu o naszą definicję gatunku rozumiemy makroewolucję biologiczną jako teorię początków, która usiłuje wyjaśnić powstanie gatunków naturalnych. Makroewolucja biologiczna składa się z dwóch wielkich twierdzeń na temat świata przyrody (natury): 1. Wszystkie gatunki pochodzą od jednego przodka, tj. na początku historii życia istniał jeden organizm (określany jako LUCA, z ang. „ostatni powszechny wspólny przodek”), który jest naturalnym rodzicem wszystkich bytów ożywionych, zarówno tych, które wyginęły, jak i tych żyjących obecnie. 2. Proces ewolucji jest naturalny, to znaczy: nie wymaga żadnej nadprzyrodzonej aktywności ze strony Boga, aby wyprodukować widzialne efekty w postaci różnorodności form życia. W nauce (biologii) pojęcie makroewolucji biologicznej występuje w powiązaniu z mechanizmem, który ma wyjaśniać w kategoriach materialnych, jak powstają nowe gatunki. Zatem biologiczne rozumienie ewolucji składa się z dwóch elementów: (1) ogólnego postulatu na temat powszechnego wspólnego pochodzenia oraz (2) określonego mechanizmu będącego właściwym przedmiotem badań naukowych. Obecnie najczęściej przyjmowanym mechanizmem ewolucji jest mechanizm neodarwinistyczny. Znaczy to, że cała różnorodność życia jest efektem oddziaływania naturalnej selekcji na przypadkowe mutacje genetyczne. Zachowanie tak zwanych „korzystnych” mutacji (wraz z wyeliminowaniem szkodliwych mutacji, dryfem genetycznym i innymi czynnikami) ma prowadzić do powstawania nowości biologicznych takich jak nowe organy, a w końcu także nowych grup taksonomicznych takich jak rzędy, rodziny itd.
Zaplecze redakcyjne — analiza szczegółowa
Pełna karta — także tekst oryginalny
Ewolucja w naturze może dotyczyć początku galaktyk i systemów planetarnych (ewolucja kosmiczna), początku gwiazd (ewolucja gwiazd), początku chemii lub początku życia (ewolucja chemiczna i biochemiczna). W centrum naszych zainteresowań leży ewolucja biologiczna czy też zmiany w organizmach żywych. Jednak nie wszystkie rodzaje zmian biologicznych nas interesują, lecz tylko powstawanie różnorodności biologicznej, czyli różnych form życia. Nie chodzi tu o powstawanie nowych odmian, ras czy szczepów. Mówimy o pochodzeniu form życia na poziomie nowych rzędów, rodzin, typów i królestw. Taki rodzaj ewolucji nazywa się makroewolucją biologiczną. W oparciu o naszą definicję gatunku rozumiemy makroewolucję biologiczną jako teorię początków, która usiłuje wyjaśnić powstanie gatunków naturalnych. Makroewolucja biologiczna składa się z dwóch wielkich twierdzeń na temat świata przyrody (natury): 1. Wszystkie gatunki pochodzą od jednego przodka, tj. na początku historii życia istniał jeden organizm (określany jako LUCA, z ang. „ostatni powszechny wspólny przodek”), który jest naturalnym rodzicem wszystkich bytów ożywionych, zarówno tych, które wyginęły, jak i tych żyjących obecnie. 2. Proces ewolucji jest naturalny, to znaczy: nie wymaga żadnej nadprzyrodzonej aktywności ze strony Boga, aby wyprodukować widzialne efekty w postaci różnorodności form życia. W nauce (biologii) pojęcie makroewolucji biologicznej występuje w powiązaniu z mechanizmem, który ma wyjaśniać w kategoriach materialnych, jak powstają nowe gatunki. Zatem biologiczne rozumienie ewolucji składa się z dwóch elementów: (1) ogólnego postulatu na temat powszechnego wspólnego pochodzenia oraz (2) określonego mechanizmu będącego właściwym przedmiotem badań naukowych. Obecnie najczęściej przyjmowanym mechanizmem ewolucji jest mechanizm neodarwinistyczny. Znaczy to, że cała różnorodność życia jest efektem oddziaływania naturalnej selekcji na przypadkowe mutacje genetyczne. Zachowanie tak zwanych „korzystnych” mutacji (wraz z wyeliminowaniem szkodliwych mutacji, dryfem genetycznym i innymi czynnikami) ma prowadzić do powstawania nowości biologicznych takich jak nowe organy, a w końcu także nowych grup taksonomicznych takich jak rzędy, rodziny itd.
ludzkie ciało bez duszy jest mięsem
Otwórz w książce i skopiuj stały linkPrzeczytaj fragment i opracowanie
1. Czytam autora
Lokalizacja w źródle
str. 124
2. Rozumiem fragment
Nie ma ludzkiego ciała bez ludzkiej duszy. Martwe ciało – ciało bez duszy – nie jest ludzkim ciałem. Staje się trupem, mięsem, substancją organiczną, ale nie ciałem ludzkim.
Zaplecze redakcyjne — analiza szczegółowa
Pełna karta — także tekst oryginalny
Nie ma ludzkiego ciała bez ludzkiej duszy. Martwe ciało – ciało bez duszy – nie jest ludzkim ciałem. Staje się trupem, mięsem, substancją organiczną, ale nie ciałem ludzkim.
nauczanie tomaszowe nie spójne z teistycznym ewolucjonizmem w kwestii samego powstania ciała ludzkiego
Otwórz w książce i skopiuj stały linkPrzeczytaj fragment i opracowanie
2. Rozumiem fragment
Tomasz rozumie powstanie człowieka jako akt nadprzyrodzony, przekraczający porządek natury, oraz odrzuca możliwość udziału przyczyn naturalnych w uformowaniu ciała ludzkiego. Oba twierdzenia wprost sprzeciwiają się głównym założeniom teistycznego ewolucjonizmu.
Zaplecze redakcyjne — analiza szczegółowa
Pełna karta — także tekst oryginalny
Tomasz rozumie powstanie człowieka jako akt nadprzyrodzony, przekraczający porządek natury, oraz odrzuca możliwość udziału przyczyn naturalnych w uformowaniu ciała ludzkiego. Oba twierdzenia wprost sprzeciwiają się głównym założeniom teistycznego ewolucjonizmu.
tomasz o stworzeniu ciała ludzkiego z prochu ziemi
Otwórz w książce i skopiuj stały linkPrzeczytaj fragment i opracowanie
1. Czytam autora
Lokalizacja w źródle
str 117
2. Rozumiem fragment
Ponadto na podstawie analogii między pierwszym stworzeniem ciała ludzkiego a przyszłym zmartwychwstaniem ciała możemy wnioskować po raz kolejny, że Tomasz rozumie stworzenie pierwszego człowieka z prochu ziemi dosłownie. Gdyby tak nie było, to również ciała zmartwychwstanie byłoby jedynie metaforą, a nie realną fizyczną przyszłością czekającą ludzkie ciała.
Ważne zastrzeżenie
zapewne to należałoby zrozumeić w ten sposób, że pierwiastki składające sie na ciało ludzkie mają również swoje występowanie w ziemi, prochu ziemi. Zapewne czystość ich występowania tu, czy tam jest radykalnie różna, ale podobieństwo jest wielkie. Zchyba jest tak, że 98% ciała ludzkiego to 10 jednych pierwiastów, a ostatnie 2% to 10 innych pierwiastów. Wszystkie je możńa znależć w stanie nie takim sterylnym w ziemi.
Zaplecze redakcyjne — analiza szczegółowa
Pełna karta — także tekst oryginalny
Ponadto na podstawie analogii między pierwszym stworzeniem ciała ludzkiego a przyszłym zmartwychwstaniem ciała możemy wnioskować po raz kolejny, że Tomasz rozumie stworzenie pierwszego człowieka z prochu ziemi dosłownie. Gdyby tak nie było, to również ciała zmartwychwstanie byłoby jedynie metaforą, a nie realną fizyczną przyszłością czekającą ludzkie ciała.
Tomaszowe tłumaczenie 4 elementów ciała ludzkiego
Otwórz w książce i skopiuj stały linkPrzeczytaj fragment i opracowanie
1. Czytam autora
Lokalizacja w źródle
str 116
2. Rozumiem fragment
Jego ujęcie czterech elementów ma charakter filozoficzny nie dlatego, że jest to jakiś spekulatywny pomysł oderwany od rzeczywistości, lecz dlatego że ludzie średniowiecza i starożytności poznawali rzeczywistość materialną poprzez filozofię (filozofię przyrody), która nie miała takiej mocy eksplanacyjnej w odniesieniu do świata przyrody, jak współczesne nauki przyrodnicze, oparte na eksperymentach i zaawansowanych metodach obserwacji. Koncepcje filozofii przyrody powstawały jako skutek kontaktu z przyrodą i z chęci wyjaśnienia postrzeżeń zmysłowych. Były więc koncepcjami wynikającymi z podstawowego, zmysłowego doświadczenia świata,
Ważne zastrzeżenie
nie wiem czemu Chaberek skupił się na ciele ludzkim? Może dlatego, aby bardziej wyjść na przeciw temmu co dzieje się w naukach szczegółowych: zajmowanie się głównie materią. Ale to nie jest domena teologii. To nie , że tu możemy polec, a więc nie wchodźmy w dyskusję, a raczej idźmy na pola nie wiedziemy prym. To nie tak. Głównie dlatego winniśmy zająć się duszą, bo jest zbyt mało wyeksplorowana i poznana, a jest tym głównym czynnikiem, kótry różni nas od zwierząt. Bo - uważam - że to nic nie da, że wykażemy boskie pochodzenie ciała ludzkiego, jak i tak w tym tłumaczeniu jest przymiotnik "boskie" , kótry zakłada sferę duchową, a więc nie udowodnioną, nie zbadaną, nie wykazaną.
Jak na ten moment uważam, to za błąd Chaberka. Ja natomiast w swoich rozważaniach, chcę zająć się głównie tym i od tego wyjść: od tej emergencji umysłu, ciała ludzkiego.
Zaplecze redakcyjne — analiza szczegółowa
Pełna karta — także tekst oryginalny
Jego ujęcie czterech elementów ma charakter filozoficzny nie dlatego, że jest to jakiś spekulatywny pomysł oderwany od rzeczywistości, lecz dlatego że ludzie średniowiecza i starożytności poznawali rzeczywistość materialną poprzez filozofię (filozofię przyrody), która nie miała takiej mocy eksplanacyjnej w odniesieniu do świata przyrody, jak współczesne nauki przyrodnicze, oparte na eksperymentach i zaawansowanych metodach obserwacji. Koncepcje filozofii przyrody powstawały jako skutek kontaktu z przyrodą i z chęci wyjaśnienia postrzeżeń zmysłowych. Były więc koncepcjami wynikającymi z podstawowego, zmysłowego doświadczenia świata,
ziemia jako sładnik ciała ludzkiego – wg. Tomasza – wyklucza je z możliwości uzgodnienia jego nauki ze szczególnym transformizmem (opcja ewolucjonizmu teistycznego)
Otwórz w książce i skopiuj stały linkPrzeczytaj fragment i opracowanie
2. Rozumiem fragment
Ziemia dla Akwinaty oznacza ten składnik ciała ludzkiego, który czyni je ciężkim, ciemnym i biernym. Ziemia w kontekście uformowania ciała żadną miarą nie dotyczy bytu ożywionego, lecz jakiegoś rodzaju piasku połączonego z wodą, co razem tworzy błoto (lub glinę). Taki materiał został użyty przez Boga do wytworzenia ciała ludzkiego. Fakt, że Tomasz broni uformowania ciała z ziemi, wyklucza możliwość uzgodnienia jego nauki ze szczególnym transformizmem.
Ważne zastrzeżenie
takie sobie bajki, opowieści ze świata "mchu i paproci" (za górami, za lasami). takie domniemanie, że jedne skąłdniki jak powietrze i ogień są wyższe, lepsze niż ziemia i woda, a więc jednego powinno przeważać w ciele ludzkim a drugiego być mniej, bo przecież jest ono najdoskonalsze na ziemi. To są takie sobie opowieści, nie możgą - w moim mniemaniu - nosić nawet miana filozofii.
Zaplecze redakcyjne — analiza szczegółowa
Jak wykorzystać w tekście
str 116
Pełna karta — także tekst oryginalny
Ziemia dla Akwinaty oznacza ten składnik ciała ludzkiego, który czyni je ciężkim, ciemnym i biernym. Ziemia w kontekście uformowania ciała żadną miarą nie dotyczy bytu ożywionego, lecz jakiegoś rodzaju piasku połączonego z wodą, co razem tworzy błoto (lub glinę). Taki materiał został użyty przez Boga do wytworzenia ciała ludzkiego. Fakt, że Tomasz broni uformowania ciała z ziemi, wyklucza możliwość uzgodnienia jego nauki ze szczególnym transformizmem.
CZY DUSZA UMYSŁOWA JEST Z NASIENIA JAKO ZE SWOJEJ PRZYCZYNY ? (zag. 118, art.2, str. 123)
Otwórz w książce i skopiuj stały linkPrzeczytaj fragment i opracowanie
1. Czytam autora
Lokalizacja w źródle
zag. 118, art.2, str. 123
2. Rozumiem fragment
To niemożliwe, żeby tkwiąca w materii moc czynna rozciągnęła swoje działanie na powodowanie niematerialnych skutków. Jasne bowiem jest, że w człowieku umysłowy pierwiastek góruje nad materią, bo ma czynność, w której ciało nie bierze udziału. I dlatego niemożliwe jest, moc tkwiąca w nasieniu była twórczynią pierwiastka umysłowego. Jest to niemożliwe także dlatego, że moc tkwiąca w nasieniu działa mocą duszy rodziciela, o ile ta dusza rodziciela jest urzeczywistnieniem ciała i posługuje się samym ciałem w swoim działaniu. Tymczasem w czynności umysłu ciało nie bierze udziału. Stąd też moc pierwiastka umysłowego jako umysłowego nie może pochodzić od nasienia. Filozof tak to krótko wyraża: „Pozostaje więc, że sam umysł pojawia się z zewnątrz”5. Wreszcie jest to niemożliwe z następującego powodu: dusza umysłowa – jak o tym wyżej była mowa6 – jest bytem samoistnym, ponieważ ma czynność bez udziału ciała; z tego tytułu należy się jej istnienie i stawanie. A ponieważ jest substancją niematerialną, nie może być spowodowana przez rodzenie, ale jedynie drogą stwarzania przez Boga. Twierdzić więc, że dusza umysłowa jest spowodowana przez rodziciela, znaczy tyle co twierdzić, że ona nie jest bytem samoistnym, a co za tym idzie, że ulega zniszczeniu wraz z ciałem. I dlatego herezją jest mówić, że dusza umysłowa bywa przekazywana wraz z nasieniem.
Zaplecze redakcyjne — analiza szczegółowa
Pełna karta — także tekst oryginalny
To niemożliwe, żeby tkwiąca w materii moc czynna rozciągnęła swoje działanie na powodowanie niematerialnych skutków. Jasne bowiem jest, że w człowieku umysłowy pierwiastek góruje nad materią, bo ma czynność, w której ciało nie bierze udziału. I dlatego niemożliwe jest, moc tkwiąca w nasieniu była twórczynią pierwiastka umysłowego. Jest to niemożliwe także dlatego, że moc tkwiąca w nasieniu działa mocą duszy rodziciela, o ile ta dusza rodziciela jest urzeczywistnieniem ciała i posługuje się samym ciałem w swoim działaniu. Tymczasem w czynności umysłu ciało nie bierze udziału. Stąd też moc pierwiastka umysłowego jako umysłowego nie może pochodzić od nasienia. Filozof tak to krótko wyraża: „Pozostaje więc, że sam umysł pojawia się z zewnątrz”5. Wreszcie jest to niemożliwe z następującego powodu: dusza umysłowa - jak o tym wyżej była mowa6 - jest bytem samoistnym, ponieważ ma czynność bez udziału ciała; z tego tytułu należy się jej istnienie i stawanie. A ponieważ jest substancją niematerialną, nie może być spowodowana przez rodzenie, ale jedynie drogą stwarzania przez Boga. Twierdzić więc, że dusza umysłowa jest spowodowana przez rodziciela, znaczy tyle co twierdzić, że ona nie jest bytem samoistnym, a co za tym idzie, że ulega zniszczeniu wraz z ciałem. I dlatego herezją jest mówić, że dusza umysłowa bywa przekazywana wraz z nasieniem.
