Oto wykaz książek, których lektura pozwoliła mi nabrać przekonania najpier o tym, że w przestrzeni łączenia kwestii nauki i wiary są zgrzyty/konflikty, potem pozwoliły mi nazywać stanowiska sporne, a w końcu opowiedzieć się po którejś ze stron obserwowanego przez nas wszystkich konfliktu.
Czy na stałe okopałem się na swoim stanowisku? Tego nie wiem. Wiem tyle, że na chwile obecną opowiadam się po stronie kreacjonizmu. Intelekt mi podpowiada, że wersja progresywna najbardziej kumuluje to co dla mnie zdaje się być logicznym i konsekwencją wcześniejszych założeń. Jednym okiem przyglądam się kreacjonizmowi klasycznemu, choć tu bardziej wiara lub intuicja pcha mnie w tym kierunku.
Dużą pomocą w pokonaniu tak dużej ilości tekstu są dla mnie aplikacje oraz sprzęt komputerowy, którymi mocno jestem obłożony (może z racji wykształcenia po części informatycznego).
Zachęcam do zapoznawania się z poniższymi książkami, zapewniam, że na prawdę warto.
Pamiętam, że prawie przy każdej uważałem, że mam w rękach coś wyjątkowego, szczyt moich zainteresowań, w którym znajduję tak wiele odpowiedzi na nurtujące mnie pytania, że zarzucałem nimi moich znajomych i przyjaciół, dziwiąc się przy tym, że z podobnym entuzjazmem nie biora się za ich czytanie, bo przeeicież są szalenie ciekawe i przełomowe! Każda kolejna książka była kolejnym krokiem wyżej, ku następnej nieznanej, a tak ciekawej kwestii. Zapraszam.
Jeśli jesteś zainteresowany którąś z pozycji, daj znać, to udostępnię ją na moment.
Pozycje ogólne
Filozofia, metodologia nauki, teologia stworzenia, hermeneutyka, spór nauka–wiara
Pozycje szczegółowe
Ewolucja, ID, pochodzenie życia, informacja biologiczna, paleontologia, kosmologia i fine-tuning
Muszę przyznać, że niektóre z powyższych publikacji to jedynie artykuły naukowe, a gruba część z nich to monografie, czasem bardzo opasłe. Ktoś mógłby zadać pytanie w jaki sposób w ostatnich 4 latach udało mi się przebrnąć przez tak duży materiał. Już odpowiadam: prowadzę dość aktywny tryb życia: sam sobie gotuję, sprzątam, zarządzam: spółką – chociaż można powiedzieć, spółkami – deweloperską; kilkoma serwisami internetowymi i uprawiam aktywnie sport przez bieganie, jazdę rowerową oraz kitesurfing. Standardowo sypiam po 7 godzin. Przepraszam za osobiste wybiegi. Zdaję sobie sprawę, że nie poradziłbym sobie bez odpowiednich aplikacji oraz sprzętu elektronicznego, które to narzędzia zamieniają mi tekst drukowany na wersję audio czytaną mi w bardzo dobrze zhumanizowanym tonie. To dużo zmienia, bo podczas tych wszystkich aktywności lub przemieszczając się z puntu A do punktu B mogę słuchać coś co mnie inteesuje. Polecam.
