6.2 Prawda, która wyzwala
6.2 Prawda, która wyzwala autorstwa Mieczysław Sowiński

„Spodobało się Bogu w swej dobroci i mądrości objawić samego siebie i ukazać tajemnicę swej woli, dzięki której ludzie przez Chrystusa, Słowo, które stało się ciałem, mają dostęp do Ojca w Duchu Świętym i stają się współuczestnikami Bożej natury”.

Sobór Watykański II, Dei verbum, 2

Problem natury człowieka podejmowało m.in. wiele różniących się między sobą kierunków filozoficznych określanych wspólnie terminem personalizm (od łac. persona – osoba). Używa się w nich określenia „osoba ludzka”, pojmując człowieka w kategoriach metafizycznych, jako byt natury duchowej – obdarzony wolą i samoświadomością (zdolny do samookreślania się i do duchowego rozwoju). Człowiek jest twórczy, wolny i odpowiedzialny moralnie i wyraża siebie w swych czynach i dziełach. 

Personalizm, encyklopedia.pwn.pl

Działanie Boga, w którym to On sam przychodzi do ludzi, by dać poznać prawdę o Nim samym, nazywamy objawieniem. Bóg pokazuje siebie w pięknie stworzonego świata; objawia się ludziom bezpośrednio, mówiąc, jaki jest; aż wreszcie objawi się na końcu czasów.

Na przestrzeni lat, które upłynęły od wniebowstąpienia Jezusa, wiele osób miało widzenia Pana Jezusa lub Matki Bożej. Są to tak zwane objawienia prywatne. Nie mogą one wprowadzić nowych prawd o Bogu ani zmienić przesłania Ewangelii Jezusa Chrystusa. Nie mają też powagi objawienia publicznego. Mogą jednak pomóc nam lepiej zrozumieć Ewangelię. Ich autentyczność jest weryfikowana przez Kościół, choć jest on bardzo ostrożny w uznawaniu ich za prawdziwe.

W 1209 r. Julianna z Mont Cornillon we Francji doznała niezwykłej wizji: zobaczyła świetliste koło, przypominające świecący jasno księżyc, które było zabrudzone ciemną plamą. Długo zastanawiała się nad tym i prosiła Boga o znak, czy widzenie, którego doświadczyła, jest wytworem jej wyobraźni, czy Bożym natchnieniem. Po długich modlitwach, znaczenie niezwykłej wizji wyjaśnił jej sam Chrystus. Jaśniejące koło symbolizowało Kościół, a ciemna plama to brak święta ku czci Eucharystii – Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. Pan Jezus pragnął, aby obchodzono je w całym Kościele, w czwartek po Niedzieli Najświętszej Trójcy.

W listopadzie 1830 r. św. Katarzyna Labouré ujrzała Najświętszą Maryję Pannę stojącą na kuli ziemskiej, depczącą stopą łeb węża i trzymającą złoty glob z małym krzyżem na jego szczycie. Z dłoni Matki Bożej tryskały promienie, o których Maryja powiedziała: „Te promienie są symbolem łask, jakie zlewam na osoby, które Mnie o nie proszą”. Następnie Katarzyna ujrzała literę M z krzyżem, dokoła niej 12 gwiazd, a pod nią dwa serca: Jezusa i Maryi. Wokół postaci Maryi zobaczyła napis: „O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy”. Na prośbę Maryi według tego widzenia został wybity medalik, zwany potem cudownym.

Żyjąca na początku XX wieku św. Faustyna Kowalska miała objawienia Pana Jezusa Miłosiernego, który polecił jej, by namalowano Jego obraz i by szerzono na świecie kult Bożego miłosierdzia.

W objawieniach prywatnych św. Julianny z Mont Cornillon ma swój początek uroczystość Bożego Ciała. Od objawień św. Katarzyny Labouré rozpoczął się kult cudownego medalika, a uroczystość i kult miłosierdzia Bożego zostały zapoczątkowane przez objawienia św. Faustyny Kowalskiej.

Powiedział Jezus (…): „Jeżeli trwacie w nauce mojej,
jesteście prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę,
a prawda was wyzwoli”.

J 8,31-32

Gwarancją trwania w prawdzie jest wsłuchiwanie się w głos Boga, który najdoskonalej przemówił do nas w Jezusie Chrystusie. Nie możemy pobłądzić w wierze, jeśli słuchamy tego, co Bóg mówi do nas przez Kościół.

Bóg chce być obecny wśród nas. Przychodzi do nas ze swoim miłosierdziem, by odpuszczać nam grzechy. Chce obdarzać nas swoją łaską. Przez objawienia prywatne Bóg przypomina nam o tym, byśmy mocniej jej doświadczali. Dzięki tym objawieniom w Kościele pojawiły się nowe formy pobożności.

Człowiek nigdy nie może być środkiem do celu w naszych działaniach, lecz zawsze musi być ich celem. Nigdy nie wolno drugiej osoby traktować instrumentalnie. Każda osoba ma niepowtarzalną wartość. Ma swoją historię i jest niejako odrębnym światem. Jednak wiara w istnienie jednej obiektywnej prawdy i punktu odniesienia, jakim jest Bóg, chroni tę wizję przed wpadnięciem w pułapkę stanowienia przez każdego własnych zasad moralnych. Tylko wtedy korzystamy z wolności we właściwy sposób, gdy nasza postawa wszystkich prowadzi do prawdy i dobra.

„Boże mój, wyznaję, że Ty możesz rozświetlić moją ciemność. Wyznaję, że Ty jeden to możesz. Pragnę, aby ciemność moja została rozświetlona. Nie wiem, czy to uczynisz, ale że możesz tak uczynić i że ja tego pragnę, to już dostateczne są racje, abym prosił o to, o co mi przynajmniej prosić nie zabroniłeś. Przyrzekam, że dzięki łasce Twojej, o którą proszę, przyjmę wszystko, o czym będę pewny, że jest prawdą, jeśli kiedykolwiek
dojdę do pewności. I z pomocą Twojej łaski będę się wystrzegał wszelkiego oszukiwania samego siebie, które mogłoby mi podsunąć to, czego pragnie natura, zamiast tego, czemu przyświadcza rozum”.

J.H. Newman, Modlitwa o światło prawdy

  1. Odszukaj i opisz wybrane objawienie prywatne uznane przez Kościół.
  2. Pomódl się słowami kard. Johna Henry’ego Newmana o łaskę dojrzałej wiary.

PIN
008804706