Ludzie mają potrzebę przestrzegania norm moralnych niezależnie od kultury, w której się wychowali, i regionu, w którym żyją. Wśród tych norm możemy wymienić chociażby lojalność, uczciwość, odwagę. Kryteria oceny czynów ludzkich zależą od trzech elementów: przedmiotu, celu i okoliczności działania. Pierwszy z nich dotyczy tego, czy dany czyn jest dobry, zły czy obojętny. Na przykład odebranie komuś życia jest czynem złym, a pomoc materialna
ofiarowana potrzebującym jest czynem dobrym. Rozum człowieka podpowiada mu, jaki jest dany czyn, a wola decyduje, czy człowiek go wykona.
Drugim kryterium oceny jest zamierzony cel, czyli intencja. Jest to odpowiedź na pytanie „Dlaczego to robię?”. Można modlić się w kościele, aby oddać cześć Bogu, ale można też iść do kościoła, by inni to widzieli. Chociaż ze względu na przedmiot modlitwa sama w sobie jest czymś dobrym, to ze względu na złą intencję traci swoją wartość. Musimy też pamiętać, że nawet jeśli w naszym działaniu przyświeca nam jak najlepsza intencja, to w jej realizacji nie możemy korzystać ze złych środków – cel nie uświęca środków. Intencje nie mają mocy zmiany czynu moralnie złego na dobry.
Trzecim elementem ważnym przy ocenianiu naszych czynów są okoliczności, które możemy opisać, stawiając pytania: „kto?”, „co?”, „gdzie?”, „kiedy?”, „dlaczego?”, „w jaki sposób?”. Okoliczności nie mogą zmienić czynu moralnie złego w dobry (tak samo jak cel). Przyczyniają się jednak do zwiększenia lub zmniejszenia odpowiedzialności moralnej sprawcy. Na przykład w sytuacji, gdy siłą jesteśmy zmuszeni do popełnienia złego czynu, nasza odpowiedzialność maleje, a nawet spada do zera. Czyn jednak sam w sobie pozostaje zły, a odpowiedzialność za jego popełnienie spada na osobę, która nas do niego zmusiła. Podobnie jest, gdy popełniamy jakiś zły czyn pod wpływem panicznego strachu: choć przedmiot czynu pozostaje zły, nasza odpowiedzialność moralna maleje, gdyż czyn ten nie był popełniony w pełnej wolności.

Jezus wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto. A pewien człowiek, imieniem Zacheusz, który był zwierzchnikiem celników i był bardzo bogaty, chciał koniecznie zobaczyć Jezusa, któż to jest, ale sam nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu. Pobiegł więc naprzód i wspiął się na sykomorę, aby móc Go ujrzeć, tamtędy bowiem miał przechodzić. Gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: „Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu”. Zszedł więc z pośpiechem i przyjął Go rozradowany. A wszyscy, widząc to, szemrali: „Do grzesznika poszedł w gościnę”. Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: „Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogoś w czymś skrzywdziłem, zwracam poczwórnie”. Na to Jezus rzekł do niego: „Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. Albowiem Syn Człowieczy przyszedł odszukać i zbawić to, co zginęło”.
Łk 19,1-10

Kościół odrzuca tzw. moralność sytuacyjną, która mówi, że ocena moralna czynu jest zależna tylko od celu i okoliczności. W „Katechizmie Kościoła katolickiego” czytamy: „Błędna jest więc ocena moralności czynów ludzkich biorąca pod uwagę tylko intencję, która je inspiruje, lub okoliczności (środowisko, presja społeczna, przymus lub konieczność działania itd.) stanowiące ich tło. Istnieją czyny, które przez się i w sobie, niezależnie od okoliczności i intencji, są zawsze bezwzględnie niedozwolone ze względu na ich przedmiot, jak bluźnierstwo i krzywoprzysięstwo, zabójstwo i cudzołóstwo. Niedopuszczalne jest czynienie zła, by wynikło z niego dobro”.
KKK 1756
Jak przyjmujesz zaproszenie Boga do świętości?
Na ile starasz się dorastać do dokonywania wyborów etycznych?
Czy przyjmujesz odpowiedzialność za swoje czyny?
Kiedy prosisz Boga o pomoc w dokonywaniu wyborów?
Czy podejmujesz decyzje w zgodzie ze swoim sumieniem?
Zacheusz wszedł na drzewo, aby zobaczyć Jezusa. Pragnął się z Nim spotkać i otrzymał nagrodę: Jezus przyszedł do jego domu.
Co jest twoim domem, do którego chce przyjść Jezus?
Co zmienia w tobie spotkanie z Jezusem?
1. Napisz, czym według ciebie jest dojrzałość i samodzielność w dokonywaniu wyborów.
2. Przeprowadź wśród swoich znajomych sondę na temat: „Co to znaczy zachowywać się moralnie?”. Zapisz najciekawsze odpowiedzi.
3. Pomyśl o dokonywanych przez siebie wyborach w kontekście miłości Jezusa i Jego ofiary złożonej za ciebie na krzyżu.
- Napisz, na czym polega chrześcijańska nadzieja.
- Porozmawiaj o wierze w Chrystusa z wybraną osobą. Następnie opisz. tę sytuację w zeszycie.
- Pomódl się o umiejętność odpowiadania miłością na Bożą miłość.
