A. Cały pierwszy akapit § 1.4 — s. 24–25 PDF. Rekonstrukcja stanowiska Adolphe’a Geschégo w książce Grygiela i Wąska.
„Relacyjność jako klucz do rozumienia i rozwoju Objawienia stała też w centrum teologii Adolphe’a Gesché (1928–2003).
Uważał on, że choć ważne jest mówienie we właściwy sposób o Bogu i o człowieku, to najważniejsze w teologii jest mówienie w odpowiedni sposób o relacji między Bogiem i człowiekiem. Te pytania o relacje są najważniejsze z kilku powodów. Po pierwsze, ludzie, pytając o Boga, pytają najczęściej o relacje z Nim i o to, kim mogą stać się w tej relacji. Po drugie, skoro chrześcijaństwo jest religią przymierza, to głównie o relację w nim chodzi. Po trzecie, unia hipostatyczna sprawia, że myśląc o Chrystusie, myślimy o relacji bosko-ludzkiej. Jezus historii dziś w mniejszym stopniu interesuje ludzi, więc ważne jest akcentowanie Chrystusa wiary, który choć jest «elementem» historii, może nieść odpowiedź na pytanie o wiarygodną relację dziś. W rezultacie dla belgijskiego teologa Jezus nie stanowi centrum wiary chrześcijańskiej, ponieważ w chrystologii nie o Jezusa chodzi, a o prawdę o relacji Boga i człowieka. Jeśli chrystologia będzie się skupiała przede wszystkim na Chrystusie – Jego naturze i osobie, to rozminie się z chrześcijańskim pytaniem o człowieka. W taki sposób zachowuje się zresztą sam Jezus podczas ziemskiego życia, odsuwając się na drugi plan, mówiąc głównie o Ojcu, nie szukając nigdzie własnej chwały i szczególnych względów. Jawi się wszędzie jedynie jako pośrednik między człowiekiem i Ojcem. Jeśli w taki sposób spojrzymy na chrystologię, to nie możemy traktować Jezusa jako celu, a jedynie jako «środek» do wyciągania wniosków na temat relacji, a więc powinniśmy patrzeć «nie w Jego twarz, a na Jego plecy», czyli w tym samym co On kierunku, bo tylko wtedy mamy szansę na otrzymanie zbawienia.”
B. Krytyka patrystyki w tej rekonstrukcji — s. 25 PDF. Sześć kolejnych zdań początku następnego akapitu; dalszy ciąg o „Bogu filozofów” pozostaje poza cytatem.
„W kontekście tych myśli Gesché skomentował poglądy z epoki patrystycznej. Zauważył, że Ojcowie Kościoła, gdy pisali o Bogu Ojcu, to czerpali głównie z filozofii greckiej i często na tym polu wyczerpywali temat. Ta droga nie wydała mu się właściwą, ponieważ zaniedbywała istotę Nowego Testamentu – świadectwo Jezusa o Ojcu. Jego zdaniem, podobny błąd popełniono podczas sporów chrystologicznych w IV wieku. Wtedy tak dużo mówiło się o bóstwie Chrystusa, że stało się ono centralnym tematem teologii. Zapominano jednocześnie lub pomijano w refleksjach to, co Jezus mówił o Bogu, a to powinno być treścią chrystologii.”
C. Własne zastosowanie do programu autorów — s. 26 PDF. Cztery kolejne zdania z tego samego dłuższego akapitu, nie następują bezpośrednio po B.
„Szukając wniosków z teologii Geschégo dla podejmowanego w tej książce zagadnienia, podkreślić należy bardzo daleko posunięty dystans wobec łączenia filozoficznych obrazów świata z prawdami wiary. Wszystkie te obrazy, jeśli już znalazły się na mapie rozwoju idei teologicznych, nie tylko nie stanowiły «elementu» objawionego, ale często przeszkadzały w odkryciu esencji chrześcijaństwa. Nie powinno więc być żadnego problemu z reinterpretacją tych elementów doktryny, które kłócą się z ewolucyjnym obrazem świata. Jeśli myślimy o budowaniu nowych sformułowań, uwzględniających współczesne odkrycia naukowe, to należy to czynić w sposób ostrożny, by nie powtórzyć błędów z przeszłości, a więc by koncentracja na scenie, na której dochodzi do relacji, nie odwróciła uwagi od niej samej.”
D. Samoobjawienie Boga — s. 27 PDF, § 1.5, w toku omówienia Geralda O’Collinsa. Ciągły fragment od „Podobnie…” do „JA JESTEM”.
„Podobnie w 1 Kor 15,3-5 zawarte są cztery propozycje prawdy objawionej, ale propozycje te wywodzą się z osobistych spotkań z Jezusem w czasie Jego śmierci i po Jego zmartwychwstaniu. Tak więc Objawienie nie jest przede wszystkim sprawą ujawniania prawd (liczba mnoga) czy nawet prawdy (liczba pojedyncza) o Bogu. Objawienie polega na tym, że Bóg ujawnia Prawdę lub Rzeczywistość, którą On sam jest. Chrystus jest osobiście objawieniem Prawdy, która jest Bogiem. Jezus, nawet (a może zwłaszcza?) na krzyżu, jest samoobjawieniem się Boga we własnej osobie. Przywołując Księgę Wyjścia (3,14) Jezus mówi: «Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że JA JESTEM» (J 8,28), a nie: «gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy będziecie mieli dostęp do prawdy o JA JESTEM».”
E. Zachowanie treści doktrynalnej — s. 28 PDF. Cztery kolejne zdania kończące pierwszy pełny akapit; odrębny fragment.
„Nie można więc odrzucać doktryny, ponieważ nawet jeśli pytanie osobowe («Kto jest objawiony?») jest pytaniem podstawowym, to treść propozycjonalna Objawienia (odpowiedź na pytanie «Co jest objawione?») zachowuje swoje właściwe, choć drugorzędne miejsce. W ujęciu personalistycznym podkreśla się, że poznanie Boga zawiera się w wydarzeniu Objawienia, ucieleśnia się w nim. Implikuje to jednak z konieczności, że ludzie wierzący w efekcie spotkania posiadają wiedzę o Bogu. Przekazanie prawdy lub prawd o Bogu należy do Objawienia, nawet jeśli jest ono zawsze na usługach osobistego doświadczenia Boga lub spotkania z Bogiem.”