Czy Adam cierpi w niebie?

Ratzinger Joseph,2014-Zmartwychwstanie i życie wieczne. Studia o eschatologii i teologii nadziei, Opera Omnia, t. X

Pełny widok tekstowy: wszystkie sekcje są rozwinięte i znajdują się w jednym dokumencie HTML.

Opis bibliograficzny

Joseph Ratzinger, Zmartwychwstanie i życie wieczne. Studia o eschatologii i teologii nadziei, Opera Omnia, t. X, przeł. Joachim Kobienia, Lublin: Wydawnictwo KUL, 2014.

Spis treści

Od wydawcy 1
Wykaz skrótów 17
CZĘŚĆ A
Zmartwychwstanie i życie wieczne
Eschatologia - śmierć i życie wieczne
Przedmowa Papieża Benedykta XVI do nowego wydania 2007 27
Przedmowa do pierwszego wydania 32
Wprowadzenie 34
§ 1. Stan problematyki 34
O obecnej sytuacji problematyki eschatologicznej 34
Historyczne przesłanki obecnej sytuacji 37
Rozdział 1
Problem eschatologiczny
jako pytanie o istotę chrześcijaństwa w ogóle 46
§ 2. Kwestia wyników badań egzegezy biblijnej 46
Kwestie metodyczne 46
W kwestii znaczenia Jezusowej proklamacji
królestwa Bożego 50
Odnośnie do kwestii oczekiwania rychłego końca 59
7
Spis treści
§ 3. Słowo i rzeczywistość z perspektywy współczesności
Panorama rozwiązań
a) Karl Barth
b) Rudolf Bultmann
c) Oscar Cullmann
d) Charles Harold Dodd
e) Teologia nadziei - teologia polityczna
Tymczasowy bilans
Rozdział 2
Śmierć i nieśmiertelność.
Indywidualny wymiar tego, co eschatologiczne
§ 4. Teologia śmierci
Postawienie problemu
Przesłanki historyczno-duchowe problemu ..
a) Dominujący punkt widzenia
b) Próba rewizji
Rozwój kwestii w myśli biblijnej
a) Stary Testament
b) Interpretacja śmierci i życia zapoczątkowana
w Nowym Testamencie
Wnioski dla chrześcijańskiego etosu śmierci ..
a) Akceptacja całości życia
b) Znaczenie cierpienia
§ 5. Nieśmiertelność duszy
i zmartwychwstanie umarłych
Sformułowanie problemu
Wypowiedzi biblijne
Zmartwychwstanie zmarłych
„Stan” pomiędzy śmiercią a zmartwychwstaniem
a) Przekazy wczesnojudaistyczne
b) Nowy Testament
Rezultaty i konsekwencje
Dokumenty nauczania Kościoła
Rozwój idei nieśmiertelności w teologii
Dziedzictwo antyku
Nowe pojęcie duszy
Dialogiczny charakter nieśmiertelności
68
69
69
69 72
76
76 80
86
86
86
89
89
91
95
95
105
112
112
112
114
114
121
121
127
127
130
135
138
144
144
148
152
8
bpis treści
Stwórcze przeznaczenie człowieka
do nieśmiertelności
Podsumowanie: dominujące rysy
chrześcijańskiej wiary w życie wieczne
Rozdział 3
Życie przyszłe
§ 6. Zmartwychwstanie umarłych
i powtórne przyjście Chrystusa
Co znaczy „zmartwychwstanie umarłych”?
Stan problematyki
Wypowiedzi Tradycji
a) Nowy Testament
b) Wyjaśnienie formuły „zmartwychwstanie ciała”
w trzech pierwszych stuleciach
c) Spór o ciało zmartwychwstałe
w historii teologii
Co znaczy „zmartwychwstanie
w dniu ostatecznym”?
Na temat kwestii cielesności zmartwychwstania .
Powtórne przyjście Chrystusa i Sąd Ostateczny ....
Przekaz biblijny
a) Znaki powtórnego przyjścia Chrystusa
b) Powtórne przyjście Chrystusa
c) Sąd
Ocena teologiczna
154
157
161
161
162
162
164
164
167
171
175
183
186
186
186
192
195
198
§ 7. Piekło, czyściec, niebo 203
Piekło 203
Czyściec 206
Problemy przekazu historycznego 206
Niezmienna treść nauki o czyśćcu 214
Niebo 219
Tymczasowe sprawozdanie na temat dyskusji (1990).
Posłowie do 6. wydania
O dyspucie na temat zmartwychwstania
i nieśmiertelności
Dalszy zasięg tematu eschatologicznego ...,
223
224
236
9
i>pis treści
Aneks.
Pomiędzy śmiercią i zmartwychwstaniem.
Uzupełniające refleksje na temat kwestii „międzystanu”
Oświadczenie Kongregacji Nauki Wiary
o zagadnieniach eschatologii
Tło współczesnych kontrowersji
Treść i problematyka nowych prób rozwiązania
Podstawy dla nowego konsensusu
241
241
244
249
252
Część B
Rozwój DIALOGICZNEGO ROZUMIENIA
NIEŚMIERTELNOŚCI I ZMARTWYCHWSTANIA
Zmartwychwstanie ciała [artykuł w leksykonie, 1957] 261
Zmartwychwstałe ciało [artykuł w leksykonie, 1957] 267
„Benedictus Deus”. Bulla Benedykta XII
[artykuł w leksykonie, 1958] 270
Recenzja do: Karl Rahner, „Theologie des Todes”
[Teologia śmierci], (QD 2), Freiburg 1958 272
O teologii śmierci 276
Niechrześcijańskie interpretacje śmierci 277
Idealistyczne objaśnienie śmierci 277
Interpretacje materialistyczne 280
Chrześcijańskie rozumienie śmierci 281
Stary Testament 281
Nowy Testament 282
Chrześcijaństwo i idealizm 285
Konsekwencje praktyczne 287
Zmartwychwstanie i życie wieczne 289
Wieczność [artykuł w leksykonie, 1959] 302
Niebo [artykuł w leksykonie, 1960] 305
Piekło [artykuł w leksykonie, 1960]
309
10
Spis treści
Śmierć i koniec czasów 314
Oznaki powtórnego przyjścia Chrystusa 314
Śmierć w życiu chrześcijanina 320
Zwłoki [artykuł w leksykonie, 1961] 328
Umieranie, obumieranie [artykuł w leksykonie, 1964] 330
Zmartwychwstanie ciała [artykuł w leksykonie, 1967] 332
Co nastąpi po śmierci?
Zmartwychwstanie Chrystusa
i chrześcijańska nadzieja tamtego świata
Po drugiej stronie śmierci
Przeciwstawienie zmartwychwstania
i nieśmiertelności duszy
a) Teza
b) Problemy
W poszukiwaniu nowych odpowiedzi
a) Czas fizyczny - czas człowieka - wieczność ..
b) Rehabilitacja „duszy”
Wiara w nieśmiertelność i odpowiedzialność za świat
Recenzja do: „Was heiCt - «Wiederkunft Christi»?”
[Co znaczy - „Powtórne przyjście Chrystusa”?],
Freiburg-Basel-Wien 1972
338
344
349
350
350
350 354 354 357 362
366
Eschatologia i utopia 370
Model chiliastyczny 373
Model wielkokościelny: synteza eschatologii i „utopii” 376
Utopijne civitas mnichów 381
Ewolucjonistyczny projekt Teilharda de Chardin 383
O nadziei.
Jej duchowe podstawy z perspektywy
teologii franciszkańskiej
Podstawy antropologiczne: nadzieje i nadzieja
Wiara jako nadzieja
Wymiary nadziei i jej element franciszkański
387
387 392 395
11
Spis treści
a) Nadzieja i mienie
b) Nadzieja i skupienie bytu do wewnątrz
c) Socjalny i kosmiczny wymiar nadziei
Nadzieja i modlitwa
Boża władza - naszą nadzieją
Założenie
a) Wstępne przemyślenia na temat istoty władzy
b) Dwa teksty biblijne na temat kwestii władzy:
góra kuszenia i góra posłania
c) Istota władzy Jezusa:
władza w posłuszeństwie -
odpowiedzialna władza
d) Dwa sposoby władzy:
władza panowania i władza posłuszeństwa ..
Zastosowania
a) Wiara jako brama do Bożej władzy
b) Pismo Święte jako miejsce Bożej mocy
dającej nadzieję
c) Pełna władza Kościoła i władza Boga
Moim szczęściem jest być w Twojej bliskości.
O chrześcijańskiej wierze w życie wieczne
Wiara w Boga i oczekiwanie życia wiecznego ...
Co to jest: „życie wieczne”?
„Wszystko moje jest twoje”
Szczegółowe kwestie chrześcijańskiej eschatologii
Problem chrześcijańskiego proroctwa.
Rozmowa Nielsa Christiana Hvidta z kardynałem
Josephem Ratzingerem
395
397
397 401
403
403
403
405
408
409
412
413
417
420
424
424 429 432 436
439
Część C
OCZEKIWANIE KRÓLESTWA BOŻEGO
I TEOLOGIA WYZWOLENIA
Przyszłość zbawienia
Zbawienie - szczęście - przyszłość
Odpowiedź źródeł wiary
459
459
464
12
Spis treści
Zarzut: zwodzenie obietnicami?
Wieczność jako teraźniejszość .
Teologia wyzwolenia
Pojęcie teologii wyzwolenia
i przesłanki jej powstania
Podstawowa struktura teoriopoznawcza
teologii wyzwolenia
Główne pojęcia teologii wyzwolenia ...
Polityka a zbawienie.
O stosunku wiary, racjonalności i nieracjonalności
w tak zwanej teologii wyzwolenia
Wprowadzenie: punkt wyjścia
teologii wyzwolenia
Koncepcja polityczna Gustavo Gutierreza
Punkt wyjścia i istota jego koncepcji teologicznej
Pytanie o logiczną strukturę i zawartość prawdy
w koncepcji teopolitycznej
Przemyślenia końcowe: na temat kwestii
właściwej relacji teologii i polityki
Wolność i wyzwolenie.
Antropologiczna wizja instrukcji
„Libertatis conscientia”
Pytanie o podstawową koncepcję wolności ...
Etos i historia
Anarchia i więź
Konsekwencje praktyczne
Wkład Biblii
Exodus i Synaj
Uniwersalizacja exodusu przez Chrystusa
i jej konsekwencje
Polityczna racjonalność - utopia - obietnica
Uwaga końcowa: podobieństwo Boże a wolność
„Zamiar moralny nie może zastąpić znajomości rzeczy” -
Kościół w obszarze napięcia zsekularyzowanego świata.
Joseph kardynał Ratzinger w wywiadzie dla tygodnika
„Rheinischer Merkur”, „Christ und Welt”
470
474
479
481
484
487
491
491
494
497
500
506
526
526 527 529 532 535 535
538
541
543
545
13
Spis treści
Koniec czasu
O arystotelesowskiej perspektywie czasu -
zarazem teologiczna wariacja na temat Arystotelesa
Czas z perspektywy nauk przyrodniczych
Wiara w postęp
Model klasyczno-teologiczny
Bóg, wina i cierpienie.
Joseph kardynał Ratzinger i Johann Baptist Metz w dyskusji
Prowokacja przemawiania o Bogu.
Dyskusja pomiędzy Josephem kardynałem Ratzingerem,
Johannem Baptistą Metzem, Jurgenem Moltmannem
i Eveline Goodman-Thau
564
566
569
571
573
581
586
Część D
KAZANIA
Hymn ku czci ciała i przyszłości.
Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, 1968 605
Życie po tamtej stronie śmierci.
Kazanie z okazji trzeciej rocznicy śmierci Juliusa kardynała Dópfnera i dla
uczczenia pamięci zmarłego papieża Pawła VI wygłoszone 24 lipca 1979
roku w monachijskiej katedrze Najświętszej Maryi Panny 610
Nadzieja pośrodku panowania śmierci.
Kazanie wygłoszone podczas otwarcia misteriów Męki Pańskiej w
Oberammergau 18 maja 1980 roku
w kościele parafialnym w Oberammergau 614
„Panie, gdybyś tu był...”
Kazanie wygłoszone 2 października 1980 roku w monachijskiej katedrze
Najświętszej Maryi Panny podczas mszy pogrzebowej za ofiary zamachu
bombowego na Theresienwiese 620
Miejsca nadziei - rzymskie katakumby. Rozważanie na Dzień Zaduszny
625
14
Spis treści
Spełniona nadzieja.
Na uroczystość Wszystkich Świętych
Z Bogiem stać się pocieszeniem dla ludzi.
Na drugą niedzielę Adwentu
„Kardynał Degenhardt umarł w Zmartwychwstałym”.
Kazanie wygłoszone podczas egzekwii śp. Johannesa Joachima
Degenhardta w drugą sobotę św. Liboriusza,
3 sierpnia 2002 roku, w archikatedrze w Paderborn
Zmagania wokół pytania o śmierć i życie.
Kazanie wygłoszone 7 listopada 2004 roku na Monte Cassino
dla Papieskiej Akademii Nauk
Chrzest - nowe życie w Chrystusie.
Kazanie wygłoszone w Wigilię Paschalną,
26 marca 2005 roku, w Bazylice św. Piotra,
w zastępstwie papieża Jana Pawła II
DODATEK
Od wydawcy
I. Uwagi do „Opera omnia”
II. Uwagi do X tomu
Część A: Zmartwychwstanie i życie wieczne
Część B: Rozwój dialogicznego rozumienia nieśmiertelności
i zmartwychwstania
Część C: Oczekiwanie królestwa Bożego
i teologia wyzwolenia
Część D: Kazania
Informacje bibliograficzne
Część A: Zmartwychwstanie i życie wieczne
Część B: Rozwój dialogicznego rozumienia nieśmiertelności
i zmartwychwstania
Część C: Oczekiwanie królestwa Bożego
i teologia wyzwolenia
Część D: Kazania
629
632
636
640
645
651
651
654
655
656
660
663
666
666
667
669
670
15
Spis treści
Wykaz literatury
673
Cytaty z Pisma 711
Stary Testament 711
Nowy Testament 713
Indeks osobowy
718

Fiszki (3)

AD-RAT-01 — AD-RAT-01 Stan pomiędzy śmiercią i zmartwychwstaniem: ciągłość ludzkiego „ja”, uwewnętrzniona cielesność i otwartość na historię

Stały link do fiszki
Priorytet: NajwyższyMiejsce: nieprzypisane

Czytam autora

Fragment źródłowy w kontekście

> „Człowiek żyje dalej także już przed zmartwychwstaniem, «u Pana»”.

> „To dalsze życie nie jest jednak tożsame ze zmartwychwstaniem”.

> „To relacja czyni nieśmiertelnym; otwartość, a nie zamknięcie w sobie”.

> „Człowiek nie jest sam w swoim dialogu z Bogiem”.

> „Dusza, jaka istnieje dalej, zachowuje w sobie uwewnętrznioną materię jej życia”.

> „Prawda ta […] polega na niezniszczalnym związku ludzkiego życia z historią”.

> „Ciążąca na mnie wina jest cząstką mnie samego”.

Lokalizacja w źródle

* § 5 „Nieśmiertelność duszy i zmartwychwstanie umarłych”, zwłaszcza części: „Stan pomiędzy śmiercią a zmartwychwstaniem”, „Nowe pojęcie duszy”, „Dialogiczny charakter nieśmiertelności” oraz podsumowanie, s. 127–159;

* § 6 „Zmartwychwstanie umarłych i powtórne przyjście Chrystusa”, fragmenty dotyczące historycznego i społecznego wymiaru ludzkiego dopełnienia, szczególnie s. 179–181;

* aneks „Pomiędzy śmiercią i zmartwychwstaniem. Uzupełniające refleksje na temat kwestii «międzystanu»”, s. 241–255, zwłaszcza część „Podstawy dla nowego konsensusu”.

Rozumiem fragment

Joseph Ratzinger przyjmuje dwie prawdy, których nie należy sobie przeciwstawiać. Po pierwsze, człowiek po śmierci nie pogrąża się w nicości, lecz żyje dalej „u Pana”. Po drugie, dalsze istnienie człowieka po śmierci nie jest jeszcze zmartwychwstaniem, które nastąpi dopiero u kresu historii. Pojęcie duszy służy wyrażeniu niezniszczalnej ciągłości ludzkiego „ja” pomiędzy śmiercią a przyszłym zmartwychwstaniem. Nieśmiertelność duszy i zmartwychwstanie umarłych nie są zatem konkurencyjnymi teoriami, lecz komplementarnymi wymiarami jednej chrześcijańskiej nadziei. Ratzinger sprzeciwia się zarówno materialistycznemu monizmowi, według którego śmierć ciała oznacza unicestwienie całego człowieka, jak i platońskiemu dualizmowi, w którym dusza po śmierci wyzwala się z niepotrzebnego jej ciała. Trwająca dusza nie jest anonimową cząstką substancji ani drugim człowiekiem ukrytym wewnątrz ciała. Jest rzeczywistym i trwałym centrum osobowej tożsamości, ukształtowanym w cielesnym, historycznym i relacyjnym życiu konkretnego człowieka. Nieśmiertelność ma według Ratzingera charakter dialogiczny. Człowiek nie trwa jedynie dlatego, że posiada niezniszczalny składnik, lecz dlatego, że został poznany, chciany i umiłowany przez Boga. Boża miłość nie jest biernym wspomnieniem o człowieku, który przestał istnieć. Jest miłością stwórczą i zachowującą w istnieniu. Nie oznacza to zanegowania realnego trwania duszy, lecz wskazuje na ostateczne źródło jej istnienia: człowiek trwa jako osoba pozostająca w niezniszczalnym odniesieniu do Boga, Prawdy i Miłości. Dusza nie może być przy tym rozumiana jako abstrakcyjny duch odcięty od ziemskiej historii. Ratzinger stwierdza, że dusza zachowuje „uwewnętrznioną materię jej życia” i pozostaje skierowana ku nowej jedności ducha i materii, otwartej w zmartwychwstałym Chrystusie. Nie chodzi o zachowanie w duszy materialnych cząstek ciała, genomu ani neurologicznych śladów pamięci. Chodzi o to, że cielesność, przez którą człowiek poznawał, kochał, działał, cierpiał i tworzył relacje, współkształtowała jego osobową historię i nie staje się po śmierci czymś całkowicie obcym wobec trwającego „ja”. Chrześcijańska nadzieja obejmuje więc całego człowieka. Rozróżnienie duszy i ciała pozostaje konieczne, ale nie prowadzi do dualizmu. Człowiek dojrzewa jako jedna cielesno-duchowa osoba, a zbawienie nie polega na porzuceniu jego cielesnej historii. Dusza trwa po śmierci, lecz pozostaje skierowana ku przyszłemu zmartwychwstaniu i dopełnieniu człowieka w uwielbionym ciele. Ratzinger dodaje także wymiar społeczny. Człowiek nie prowadzi dialogu z Bogiem w całkowitej izolacji. Relacje z innymi osobami współtworzą jego człowieczeństwo. Wieczność nie jest zatem wyłącznie prywatnym spotkaniem pojedynczej duszy z Bogiem. Osobowa pełnia pozostaje związana z historią innych ludzi, z dopełnieniem całego Ciała Chrystusa oraz z końcem historii. Z tego wynika istotna dla artykułu refleksja: człowiek nie może być pojmowany jako całkowicie „gotowy” i odcięty od historii, dopóki następstwa jego czynów nadal oddziałują na innych. Nie oznacza to jeszcze, że zbawiony musi cierpieć w sposób naruszający widzenie uszczęśliwiające. Oznacza natomiast, że indywidualna szczęśliwość w stanie pośrednim nie jest jeszcze pełnym, cielesnym, wspólnotowym i historycznym dopełnieniem całej rzeczywistości zbawionej. W odniesieniu do Adama prowadzi to do wniosku, że jego dusza nie istnieje jako podmiot pozbawiony przeszłości, cielesności i więzi z potomkami. Zachowuje tożsamość człowieka, którego decyzja rzeczywiście weszła w dzieje ludzkości. Nie można jednak na podstawie samego Ratzingera twierdzić, że Adam obecnie cierpi wskutek trwających następstw swojego grzechu. Można natomiast mówić o jego eschatologicznej otwartości na jeszcze niedopełnioną historię, przy jednoczesnym zachowaniu prawdziwej szczęśliwości wynikającej z bycia z Chrystusem.

Ważne zastrzeżenie

1. Ratzinger przedstawia syntezę teologiczną, a nie nową definicję dogmatyczną. Pojęcia dialogicznej nieśmiertelności, uwewnętrznionej materii życia i historycznego niedopełnienia osoby należą do jego interpretacji danych biblijnych, antropologicznych i doktrynalnych.

2. Dialogiczna nieśmiertelność nie oznacza zanegowania realnego istnienia duszy. Człowiek po śmierci nie trwa jedynie jako wspomnienie w umyśle Boga. Ratzinger mówi o rzeczywistym dalszym istnieniu ludzkiego „ja”.

3. Nie należy przeciwstawiać niezniszczalności duszy i zachowującej miłości Boga. Duchowa natura duszy sama jest darem Stwórcy, a jej istnienie w żadnym momencie nie staje się autonomiczne wobec Boga.

4. Relacyjność osoby nie oznacza, że człowiek jest jedynie zbiorem swoich relacji. Relacje zakładają realnie istniejący podmiot, który poznaje, kocha, działa i zachowuje osobową tożsamość.

5. „Uwewnętrzniona materia życia” nie jest kategorią biologiczną. Nie oznacza przetrwania genomu, materialnych cząstek organizmu, chemicznych stanów mózgu ani fizycznej kopii pamięci.

6. Zachowanie cielesnej historii nie oznacza zachowania wszystkich chorób, urazów, biologicznych deformacji i cielesnych sposobów cierpienia w duszy oddzielonej.

7. Konstytutywne znaczenie relacji z innymi nie oznacza automatycznej wiedzy o wszystkich osobach. Z Ratzingerowskiej relacyjności nie wynika, że Adam zna każdy czyn, myśl, cierpienie i wieczny los każdego potomka.

8. Trwanie następstw winy nie oznacza trwania nieodpuszczonej winy w zbawionym Adamie. Należy rozróżnić winę, przebaczenie, odpowiedzialność biograficzną i dalsze oddziaływanie skutków czynu.

9. Historyczne niedopełnienie osoby nie jest samo w sobie dowodem jej cierpienia. Ratzinger wskazuje przede wszystkim, że pełnia cielesna, wspólnotowa i kosmiczna nastąpi dopiero wraz z końcem historii.

10. Nie można utożsamiać Adama z Chrystusem jako Głową odkupionej ludzkości. Ratzingerowskie wypowiedzi o Chrystusie oczekującym dopełnienia swego Ciała mogą być zastosowane do Adama jedynie analogicznie.

11. Nie należy na podstawie omawianego fragmentu przypisywać Adamowi aktualnego współcierpienia ze wszystkimi potomkami. Zakres jego wiedzy i sposób przeżywania relacji wymagają osobnego uzasadnienia.

12. Fiszka nie rozstrzyga jeszcze pytania tytułowego. Pozwala odrzucić zarówno obraz Adama pozbawionego pamięci i relacji, jak i automatyczne przeniesienie ziemskiego sposobu cierpienia na stan chwały.

Pytania i moje odpowiedzi

1. Czy przyjmujesz Ratzingerowskie pojęcie dialogicznej nieśmiertelności jako uzupełnienie Tomaszowej nauki o niezniszczalności duszy? Czy dusza Adama trwa dlatego, że jest z natury duchowa i niezniszczalna, dlatego że Bóg nieodwołalnie go zna i kocha, czy też oba twierdzenia opisują tę samą rzeczywistość z dwóch różnych perspektyw: metafizycznej i teologiczno-relacyjnej?
Dlaczego to pytanie?

Od odpowiedzi zależy sposób przedstawienia podstaw osobowej ciągłości Adama. Wyłączne zaakcentowanie niezniszczalności substancji duchowej może stworzyć obraz duszy samowystarczalnej i niezależnej od Boga. Wyłączne zaakcentowanie „pamięci Boga” może natomiast sugerować, że dusza nie istnieje realnie, a człowiek pozostaje jedynie przedmiotem Boskiego wspomnienia. Trzeba ustalić relację między duchową naturą duszy, stwórczym działaniem Boga oraz osobowym poznaniem i umiłowaniem człowieka przez Boga.

Moja odpowiedź

tak, oczywiście, dusza musi być w relacji z Bogiem, bo dzięki temu w ogóle istnieje w niebie. przez ta relację dusza i Bóg wyznają sobie wzajemnie miłość.

2. Jak rozumiesz Ratzingerowskie stwierdzenie, że dusza zachowuje w sobie „uwewnętrznioną materię jej życia”? Czy oznacza ono, że Adam zachowuje prawdę o swojej cielesnej historii, pamięć relacji i czynów dokonanych przez całego człowieka, osobowe skutki ziemskiego życia oraz naturalne odniesienie do własnego ciała, ale nie przechowuje w duszy materialnych cząstek, genomu, procesów fizjologicznych ani neurologicznych zapisów? Czy to sformułowanie lepiej niż pojęcie „balastu” wyraża Twoją intuicję, że ciało i duch idą ze sobą w parze?
Dlaczego to pytanie?

Pojęcie „uwewnętrznionej materii” może wyjaśnić, dlaczego ziemskie życie ciała nie zostaje unicestwione znaczeniowo, dlaczego Adam pozostaje tym samym człowiekiem i dlaczego zmartwychwstanie dotyczy jego własnego ciała. Może jednak zostać błędnie odczytane jako twierdzenie o przechowywaniu materii, DNA, chorób lub fizycznych zapisów pamięci w duszy.

Moja odpowiedź

to zdanie lepiej oddaje to, co tak prawdziwie dzieje się z dusza w niebie:
Adam zachowuje prawdę o swojej cielesnej historii, pamięć relacji i czynów dokonanych przez całego człowieka, osobowe skutki ziemskiego życia oraz naturalne odniesienie do własnego ciała, ale nie przechowuje w duszy materialnych cząstek, genomu, procesów fizjologicznych ani neurologicznych zapisów

3. Ratzinger pyta, czy człowiek może osiągnąć swój pełny kres, dopóki z jego powodu ktoś jeszcze cierpi, oraz stwierdza, że miłość nie może zamknąć się w sobie „bez drugich i wbrew drugim”. Jak odnosisz tę intuicję do Adama, którego pierwszy grzech nadal oddziałuje w historii jego potomków? Czy Adam jest prawdziwie szczęśliwy dzięki widzeniu Boga i nie zachowuje nieodpuszczonej winy, pozostaje jednak otwarty na dzieje ludzi dotkniętych skutkami upadku i nie osiągnął jeszcze pełni cielesnej, społecznej oraz historycznej? Czy stan ten należałoby określić jako cierpienie, eschatologiczną solidarność, przemienione ojcostwo czy otwarte oczekiwanie na dopełnienie historii?
Dlaczego to pytanie?

Pytanie może stać się centralnym punktem wkładu własnego. Ratzingerowska antropologia relacji pozwala uniknąć dwóch skrajności: całkowitego odcięcia Adama od potomków oraz przypisywania mu ziemskiego sposobu współcierpienia. Trzeba określić, czy więź Adama z ludzkością może trwać bez psychicznej rany, rozpaczy i cierpienia sprzecznego z widzeniem uszczęśliwiającym.

Moja odpowiedź

myślę, że tu zadziała stwierdzenie Jezus: "pierwsi będą ostatnimi, a ostatni pierwszymi". chodzi o to, że dopuki ktos będzie cierpiał z powodu Adama, to on nie przejdzie z życia niebieskiego, do uwielbiobego, po paruzji. czyli jego dusza zostanie jako ostatnia wyposażona w ciało, dopiero po tym gdy już nad wszystkimi ludźmi odbędzie się sąd i wtedy on, jako ostatni zostanie zbawiony

Moje stanowisko

Moje stanowisko i uzasadnienie

Rekonstrukcja moich odpowiedzi

Przyjmuję, że istnienie duszy w niebie jest nierozdzielne od jej relacji z Bogiem. Nie rozumiem tej relacji jako samej wiedzy o Bogu, lecz jako osobową więź miłości. Pisząc, że dusza i Bóg „wyznają sobie wzajemnie miłość”, chcę wyrazić rzeczywiste spotkanie i odpowiedź człowieka na Boga. W pierwszej odpowiedzi nie rozwinąłem jednak szczegółowego porównania Tomaszowej nauki o niezniszczalności duszy z Ratzingerowską koncepcją nieśmiertelności dialogicznej. Najwyraźniej opowiedziałem się za koniecznością relacji z Bogiem i jej miłosnym charakterem.

Za trafne przyjmuję rozumienie „uwewnętrznionej materii życia” jako zachowania prawdy o cielesnej historii człowieka, jego relacjach i czynach oraz osobowych skutkach ziemskiego życia. Adam nie pozostawia za sobą własnej biografii tak, jakby dotyczyła kogoś innego. Jego dusza nadal pozostaje odniesiona do własnego ciała.

Jednocześnie odróżniam to od przechowywania materialnych składników organizmu. Nie twierdzę, że dusza zawiera atomy ciała, genom, procesy fizjologiczne lub neurologiczne zapisy. Istotne jest dla mnie zachowanie tego samego człowieka i znaczenia jego cielesnego życia, nie przechowanie materii w duszy. Takie ujęcie uznaję za trafniejsze od określenia ziemskiego doświadczenia jako „balastu”.

W trzeciej odpowiedzi stawiam dalej idącą hipotezę. Przypuszczam, że dopóki inni cierpią z powodu Adama, nie nastąpi jego przejście od życia niebieskiego do pełnego uwielbienia. Odnoszę do niego słowa „pierwsi będą ostatnimi, a ostatni pierwszymi”. W zapisanej odpowiedzi wyrażam to dosłownie: dusza Adama miałaby otrzymać ciało jako ostatnia, po sądzie nad pozostałymi ludźmi. Używam też sformułowania, że wtedy Adam „jako ostatni zostanie zbawiony”.

Uzasadnienia tego przypuszczenia szukam w związku Adama z następstwami jego czynu: dopóki skutki te dotyczą innych ludzi, jego własna historia nie jest dla mnie po prostu zamknięta. Przechodzę jednak od tej intuicji do konkretnego wyobrażenia kolejności wydarzeń eschatologicznych. To przejście wymaga osobnego uzasadnienia.

Konfrontacja z tekstem

Pierwsza odpowiedź odpowiada relacyjnemu kierunkowi myśli Ratzingera. W § 5 autor wiąże życie wieczne z Bogiem, który zwraca się do człowieka, i przeciwstawia je samowystarczalności odizolowanej jednostki. Twoja wypowiedź akcentuje właśnie osobowy i miłosny wymiar tego odniesienia. Nie daje jednak podstaw, aby przypisać Ci już gotowe rozwiązanie wszystkich kwestii metafizycznych zawartych w pytaniu. Nie wynika z niej również, że uznajesz Boga i człowieka za podmioty równorzędne — „wzajemność” nie oznacza sama przez się takiego twierdzenia. Podstawa źródłowa: Ratzinger, § 5, s. 157.

Drugą odpowiedź można uporządkować wokół rozróżnienia: cielesna historia pozostaje historią tej osoby, ale jej zachowanie nie jest magazynowaniem materii w duszy. Ratzinger na s. 255 rzeczywiście podkreśla, że człowiek nie odrzuca w śmierci swojego związku z cielesnym życiem i pozostaje skierowany ku nowej jedności ducha i materii. Twoja wypowiedź rozwija ten sens w odniesieniu do Adama. Szczegóły dotyczące zakresu jego pamięci pozostają jednak interpretacją, nie opisanym przez autora mechanizmem pamiętania po śmierci.

Najważniejsza trudność dotyczy trzeciej odpowiedzi. Nie jest ona całkowicie oderwana od tekstu: Ratzinger naprawdę pyta, czy człowiek może osiągnąć swój kres, dopóki inni cierpią z jego powodu. Twoja reakcja podejmuje więc rzeczywiste napięcie obecne w lekturze, a nie problem wymyślony bez związku z autorem.

Trzeba jednak przeczytać także dalszy ciąg. Na s. 181 Ratzinger pisze: „Jeśli wina jest przywiązaniem do czasu, to, na odwrót, wolność miłości stanowi otwarcie na czas”. Następnie wyjaśnia, że miłość nie zamyka się bez drugich i wbrew drugim, dopóki trwa ich historia oraz cierpienie. Więź z niedopełnioną historią nie jest więc w tym wywodzie wyłącznie następstwem winy. Wynika także z miłości przezwyciężającej winę. Autor nie ustanawia zasady, według której zakres wyrządzonych szkód określa kolejność odzyskiwania ciała. Podstawa źródłowa: Ratzinger, § 6, s. 180–181.

Z tego, że Adam pozostaje związany z historią potomków, nie wynika jeszcze, że musi zmartwychwstać później niż oni. Do takiego wniosku potrzebna byłaby dodatkowa przesłanka: że osoby odzyskują ciała w kolejności zależnej od zakończenia skutków swoich czynów. Omawiany tekst takiej przesłanki nie podaje. Nie wskazuje również, że słowa o pierwszych i ostatnich odnoszą się do kolejności zmartwychwstania Adama i pozostałych ludzi.

Osobną trudność zawiera zwrot „wtedy […] zostanie zbawiony”. W tej samej książce, omawiając Benedictus Deus, Ratzinger przyjmuje oglądanie Boga przez dusze przed ponownym połączeniem z ciałem i przed Sądem Ostatecznym. Rozróżnia następnie osobiste spełnienie i przyszłe dopełnienie kosmiczno-historyczne. Dlatego przy założeniu, że Adam już jest w niebie i ogląda Boga, odzyskanie ciała nie byłoby dopiero początkiem jego zbawienia. Należałoby rozróżnić zbawienie już urzeczywistnione oraz jego przyszłe cielesne dopełnienie. Podstawa źródłowa: Ratzinger, § 5, s. 140 i 143.

Nie przesądzam jednak, czy przez „ostatni zostanie zbawiony” chciałeś powiedzieć, że Adam dotąd nie jest zbawiony, czy że dopiero wtedy dopełni się również jego cielesność. Początek Twojej odpowiedzi mówi o przejściu z życia niebieskiego do uwielbionego; zakończenie używa słowa „zbawiony”. Te sformułowania trzeba doprecyzować, zamiast automatycznie uznać je za jednoznaczne.

W przekazanych odpowiedziach nie ma też deklaracji, że odrzucasz hipotezę o ostatnim zmartwychwstaniu Adama. Krytyczna uwaga AI nie jest Twoim odwołaniem własnego poglądu. Na obecnym etapie jest to Twoja zapisana hipoteza, której przedstawiony materiał nie uzasadnia.

Co pozostawiam otwarte

Relacja z Bogiem i dalsze istnienie duszy

Moja pierwsza odpowiedź łączy istnienie w niebie z relacją miłości. Nie rozwinąłem jeszcze różnicy między zależnością duszy od Boga jako źródła jej istnienia a zjednoczeniem z Nim jako treścią jej szczęśliwości. Nie ustaliłem również szczegółowo, jak zestawiam to ujęcie z Tomaszową argumentacją dotyczącą natury duszy. Pozostaje tu raczej wskazany przeze mnie kierunek myślenia niż ukończone wyjaśnienie.

Zachowanie cielesnej historii

Przyjmuję zachowanie prawdy o biografii Adama, lecz nie określiłem, co dokładnie obejmują „osobowe skutki ziemskiego życia”. Mogą tu wchodzić w grę wiedza o własnych czynach, pamięć relacji i sposób, w jaki ziemskie życie ukształtowało człowieka. Nie opisałem natomiast zakresu pamięci ani sposobu jej działania po śmierci. Z uznania ciągłości osoby nie wyprowadzam tutaj jeszcze szczegółowego opisu wszystkich jej wspomnień.

Hipoteza o Adamie jako ostatnim

Moje sformułowanie wymaga rozróżnienia końca historycznych następstw czynu, cielesnego dopełnienia osoby oraz ewentualnej kolejności wydarzeń. Potrzebne jest też doprecyzowanie, co obejmuję słowami „dopóki ktoś będzie cierpiał z powodu Adama”. W obecnej odpowiedzi nie rozgraniczam ziemskich następstw upadku od ewentualnego cierpienia po ostatecznym sądzie. Ma to znaczenie dla warunku, od którego uzależniam uwielbienie Adama.

Nie podałem również odrębnego uzasadnienia biblijnego dla zastosowania słów „pierwsi będą ostatnimi” właśnie do odzyskiwania ciał. Ich przywołanie jest na razie inspiracją mojej hipotezy, a nie wykazanym odczytaniem tego powiedzenia.

Pomoc w uchwyceniu najważniejszej różnicy — objaśnienie AI

Zdanie „Adam nie osiąga cielesnego i historycznego dopełnienia przed końcem historii” nie znaczy tego samego co zdanie „kiedy historia się skończy, wszyscy inni zostaną dopełnieni wcześniej, a Adam dopiero po nich”. Pierwsze łączy jego pełnię z kresem wspólnych dziejów. Drugie dodaje szczególną kolejność między osobami. Właśnie ten dodatkowy krok potrzebuje wyjaśnienia.

Jedno pytanie doprecyzowujące: Czy dla Twojej intuicji konieczne jest, aby Adam otrzymał ciało później niż wszyscy inni, czy jej zasadniczy sens zostałby zachowany również wtedy, gdyby został dopełniony razem z nimi, dopiero po zakończeniu wspólnej historii?

Zaplecze redakcyjne

Jak wykorzystać w tekście

1. Jako rozwinięcie nauczania zawartego w Recentiores episcoporum synodi. Dokument Kongregacji Nauki Wiary stwierdza, że po śmierci trwa świadomy i obdarzony wolą element duchowy, dzięki któremu istnieje nadal ludzkie „ja”. Ratzinger objaśnia, że nie jest to anonimowa energia, późniejsza kopia człowieka ani natychmiastowe zmartwychwstanie, lecz rzeczywiste trwanie tej samej osoby.

2. Do odróżnienia stanu pośredniego od zmartwychwstania. Dusza Adama może już żyć „u Pana”, ale jej aktualnego stanu nie wolno utożsamiać ze stanem całego Adama po zmartwychwstaniu.

3. Do połączenia Tomaszowej metafizyki duszy z relacyjną antropologią Ratzingera. Tomasz uzasadnia samoistność i niezniszczalność duszy, natomiast Ratzinger ukazuje, że jej trwanie jest całkowicie zależne od Boga i posiada strukturę osobowej relacji.

4. Do korekty wyobrażenia duszy jako „rzeczy ukrytej w człowieku”. Dusza jest realnym nośnikiem osobowej ciągłości, ale nie może być rozumiana jako drugi, kompletny człowiek zamknięty czasowo w ciele.

5. Do zastąpienia określenia „balast ziemskiego doświadczenia” terminologią bardziej precyzyjną: uwewnętrzniona cielesna historia, biograficzne dziedzictwo osoby, niezniszczalny związek z historią albo ziemskie ukształtowanie osobowego „ja”.

6. Do wyjaśnienia, że cielesna historia nie zostaje po śmierci unieważniona. Nie oznacza to jednak przechowywania w duszy materii, DNA, fizycznej struktury mózgu ani biologicznych uszkodzeń.

7. Do podkreślenia relacyjnego wymiaru tożsamości Adama. Jego relacja z Bogiem, Ewą, Kainem i Ablem, ojcostwo wobec rodzaju ludzkiego oraz miejsce w historii zbawienia należą do prawdy jego osobowej biografii.

8. Do odróżnienia odpuszczenia osobistej winy od trwania historycznych następstw czynu. Adam może być zbawiony i wolny od nieodpuszczonej winy, a zarazem pozostawać świadomy tego, że jego czyn posiadał następstwa wykraczające poza jego ziemskie życie.

9. Do rozwinięcia pojęcia „błogosławionej pamięci”. Chwała nie wymazuje ziemskiej historii, lecz pozwala ją poznawać w nowej relacji do Boga, Jego prawdy, sprawiedliwości i miłosierdzia.

10. Do wprowadzenia kategorii „eschatologicznej otwartości na niedopełnioną historię”. Dusza Adama posiada Boga i jest prawdziwie szczęśliwa, ale oczekuje jeszcze zmartwychwstania ciała, końca historii i wspólnotowego dopełnienia całego Ciała Chrystusa.

11. Do sformułowania pytania mocniejszego niż prosta alternatywa między niewiedzą i cierpieniem: czy Adam może zachowywać relacyjną i historyczną więź z ludzkością, nie przeżywając tej więzi jako psychicznej rany albo cierpienia sprzecznego z widzeniem uszczęśliwiającym?

Słowa kluczowe

Joseph Ratzinger; stan pośredni; dusza; ludzkie „ja”; osobowa tożsamość; dialogiczna nieśmiertelność; zmartwychwstanie; uwewnętrzniona materia; cielesna historia; historyczność osoby; relacyjność; Adam; potomkowie; błogosławiona pamięć; eschatologiczna otwartość

Teza autora

Joseph Ratzinger twierdzi, że po śmierci istnieje nadal to samo ludzkie „ja”, pozostające „u Pana”. Trwanie to wyraża tradycyjne pojęcie duszy. Dusza nie jest jednak całym człowiekiem w stanie ostatecznym, dlatego dalsze życie po śmierci nie może zostać utożsamione ze zmartwychwstaniem.

Nieśmiertelność człowieka posiada charakter dialogiczny. Osoba trwa dlatego, że została stworzona jako zdolna do prawdy, miłości i Boga oraz dlatego, że jest nieodwołalnie poznana i umiłowana przez Stwórcę.

Dusza zachowuje odniesienie do ciała, ziemskiej historii i innych osób. Cielesność oraz relacje nie są zewnętrznym opakowaniem podmiotu, które zostaje bez reszty porzucone w chwili śmierci. Ziemskie życie zostaje uwewnętrznione w osobowej tożsamości.

Pełnia chrześcijańskiej nadziei obejmuje trwałość osobowego „ja”, życie z Bogiem po śmierci, cielesne zmartwychwstanie, dopełnienie relacji międzyludzkich, koniec historii oraz wspólnotową pełnię Ciała Chrystusa.

Tok rozumowania autora

1. Nowy Testament głosi, że zmarły wierzący może być z Chrystusem już po śmierci.
2. Jednocześnie Nowy Testament zachowuje oczekiwanie na przyszłe zmartwychwstanie u końca czasów.
3. Dalsze życie z Chrystusem nie może więc zostać utożsamione z powszechnym zmartwychwstaniem.
4. Śmierć nie unicestwia całkowicie osobowego podmiotu.
5. Musi zatem istnieć realny nośnik ciągłości pomiędzy śmiercią a zmartwychwstaniem.
6. Tradycja chrześcijańska określa ten nośnik pojęciem duszy.
7. Dusza wyraża niezniszczalną ciągłość ludzkiego „ja”, a nie drugiego, kompletnego człowieka ukrytego w ciele.
8. Człowiek nie jest autonomicznym i zamkniętym atomem, lecz bytem istniejącym w relacji.
9. Najgłębszą relacją człowieka jest jego skierowanie ku prawdzie, miłości i Bogu.
10. Człowiek nie może zostać całkowicie unicestwiony, ponieważ jest poznany i umiłowany przez Boga.
11. Dialogiczny charakter nieśmiertelności nie usuwa realnego bytu duszy, lecz ukazuje jego stwórcze i teologiczne źródło.
12. Człowiek realizuje się podczas ziemskiego życia poprzez ciało.
13. Cielesne życie współkształtuje osobę, jej poznanie, wolę, relacje i biografię.
14. Dusza po śmierci nie zachowuje materialnych cząstek organizmu, lecz uwewnętrznioną cielesną historię konkretnego człowieka.
15. Z tego powodu pozostaje skierowana ku zmartwychwstaniu i nowej jedności ducha oraz materii.
16. Osoba realizuje się również przez relacje z innymi ludźmi.
17. Relacje te nie są czymś całkowicie zewnętrznym wobec osobowej tożsamości.
18. Pełnia jednostki pozostaje zatem związana z dopełnieniem historii i wspólnoty.
19. Człowiek może być prawdziwie z Bogiem przed zmartwychwstaniem, ale jego cielesna, historyczna i wspólnotowa pełnia nie została jeszcze urzeczywistniona.
20. Wniosek: nieśmiertelność duszy i zmartwychwstanie całego człowieka są dwiema fazami jednej, relacyjnej i całościowej nadziei chrześcijańskiej.

Założenia jawne i ukryte

**Założenia biblijne:**

* człowiek może być z Chrystusem już po śmierci;
* powszechne zmartwychwstanie pozostaje wydarzeniem przyszłym;
* śmierć nie jest całkowitym unicestwieniem podmiotu;
* zbawienie pochodzi od Boga;
* celem człowieka jest wspólnota z Bogiem;
* zmartwychwstanie Chrystusa stanowi podstawę zmartwychwstania człowieka.

**Założenia antropologiczne:**

* człowiek posiada trwałą osobową tożsamość;
* osobowa tożsamość nie sprowadza się do niezmienności materialnych składników ciała;
* dusza może trwać bez aktualnego ciała;
* dusza pozostaje jednak z natury odniesiona do cielesności;
* cielesne życie współkształtuje osobę;
* relacje międzyludzkie należą do sposobu istnienia osoby;
* historia nie jest zewnętrzną dekoracją ludzkiej egzystencji;
* indywidualna pełnia nie może zostać całkowicie oderwana od wspólnoty.

**Założenia metafizyczne:**

* relacyjność nie wyklucza substancjalnej realności podmiotu;
* prawdziwa relacja zakłada istniejącego partnera relacji;
* Boże poznanie i miłość są stwórcze oraz zachowujące;
* człowiek nie posiada istnienia niezależnego od Boga;
* zmienność materii nie wystarcza do wyjaśnienia ciągłości osoby;
* trwały wymiar człowieka musi być odróżniony od materialnej zmienności jego organizmu.

**Założenia eschatologiczne:**

* istnieje realny stan pośredni;
* dusza oddzielona nie jest jeszcze człowiekiem zmartwychwstałym;
* szczęśliwość po śmierci może być prawdziwa, choć historia nie została zakończona;
* pełnia zbawienia ma wymiar cielesny;
* pełnia zbawienia ma wymiar społeczny i kosmiczny;
* zmartwychwstanie następuje u kresu historii;
* historia pozostaje znacząca także dla rzeczywistości eschatologicznej.

**Założenia wymagające dalszej kontroli:**

* relacyjna konstytucja osoby zachowuje znaczenie w stanie pośrednim;
* następstwa czynów należą do osobowej historii także po przebaczeniu winy;
* pełnia jednostki pozostaje realnie związana z dopełnieniem całej historii;
* uwewnętrznienie cielesnej historii wystarcza do zachowania tożsamości pomimo rozpadu organizmu;
* historyczne niedopełnienie może współistnieć z prawdziwą szczęśliwością.

Pojęcia wymagające doprecyzowania

stan pośredni; dusza; nośnik międzystanu; ludzkie „ja”; osobowa ciągłość; nieśmiertelność dialogiczna; nieśmiertelność substancjalna; pamięć Boga; bycie poznanym i kochanym przez Boga; zdolność do prawdy; relacyjność; uwewnętrzniona materia; cielesna historia; historyczność osoby; wina; odpuszczenie winy; następstwa winy; eschatologiczne niedopełnienie; Ciało Chrystusa; zmartwychwstanie; błogosławiona pamięć; eschatologiczna otwartość

Kontekst i życzliwa interpretacja

Ratzinger pisze w kontekście dwudziestowiecznych prób przezwyciężenia rzekomego dualizmu chrześcijańskiej nauki o duszy. Niektórzy autorzy proponowali odrzucenie stanu pośredniego i utożsamienie śmierci z natychmiastowym zmartwychwstaniem człowieka. Inni uznawali, że mówienie o duszy musi prowadzić do platońskiego pomniejszenia ciała.

Ratzinger nie chce powrócić do uproszczonego obrazu duszy jako zamkniętej i samowystarczalnej substancji, która tylko chwilowo posługuje się ciałem. Nie chce jednak również zrezygnować z rzeczywistej ciągłości podmiotu pomiędzy śmiercią a zmartwychwstaniem.

Najsilniejsza życzliwa interpretacja jego stanowiska brzmi następująco:

Dusza jest realnym i trwałym centrum ludzkiej osoby, ale jej realność nie polega na izolacji. Człowiek istnieje jako byt zdolny do prawdy, miłości i Boga. Trwa, ponieważ został stworzony jako duchowo otwarty na Boga i ponieważ pozostaje nieodwołalnie objęty stwórczym poznaniem oraz miłością Boga. Dusza zachowuje nie tylko abstrakcyjne istnienie, lecz tożsamość konkretnego człowieka ukształtowanego przez cielesne życie, historię i relacje. Dlatego oczekuje zmartwychwstania oraz wspólnotowego dopełnienia historii.

Tak rozumiana dialogiczność nie zastępuje ontologii duszy, lecz ukazuje jej najgłębszy teologiczny sens. Ratzinger stara się zachować zarówno realność podmiotu, jak i jego całkowitą zależność od Stwórcy, zarówno ciągłość duszy, jak i niezbędność przyszłego zmartwychwstania.

Znaczenie dla problemu badawczego

Ratzinger dostarcza szerszej podstawy dla intuicji, że Adam przechodzi do stanu pośmiertnego wraz z prawdą własnej ziemskiej historii. Nie należy jednak mówić, że wnosi ją jako niezmieniony psychiczny „balast”. Trafniejsze jest stwierdzenie, że dusza Adama zachowuje uwewnętrznioną cielesną i relacyjną historię osoby, ale historia ta zostaje poznawana i przeżywana w nowym odniesieniu do Boga.

Fiszka pozwala rozróżnić:

* zachowanie biografii od trwania psychicznej rany;
* trwanie osoby od niezmienności materii;
* cielesną historię od aktualnego posiadania ciała;
* osobową więź z potomkami od znajomości wszystkich ich dziejów;
* prawdziwą szczęśliwość od ostatecznego dopełnienia historii;
* odpuszczenie winy od dalszego oddziaływania jej następstw.

Najbardziej znaczący wkład Ratzingera polega na pokazaniu, że problem Adama nie może zostać ograniczony do jego prywatnej relacji z Bogiem. Adam jest osobą historyczną i relacyjną. Jego ojcostwo oraz skutki jego czynu należą do prawdy jego biografii.

Ratzinger nie dostarcza jednak bezpośredniego dowodu, że Adam cierpi. Otwiera możliwość postawienia precyzyjniejszego pytania:

Czy zbawiony Adam może pozostawać w miłosnej, poznawczej i eschatologicznej otwartości na niedopełnioną historię potomków, nie przeżywając tej otwartości jako cierpienia naruszającego jego szczęśliwość?

Pytanie to może połączyć dotychczasowe kategorie: „niepełność bez nieszczęścia”, „błogosławioną pamięć”, eschatologiczne ojcostwo Adama, wspólnotowy charakter nieba oraz ostateczne dopełnienie człowieka w zmartwychwstaniu.

Metadane pytania 1

Typ: philosophical · Status: open · Znaczenie: key

Potrzebne źródła:
Joseph Ratzinger, Zmartwychwstanie i życie wieczne, § 5; Tomasz z Akwinu, Summa theologiae, I, q. 75, a. 2 i 6; I, q. 76, a. 1; Międzynarodowa Komisja Teologiczna, Aktualne problemy eschatologii; Recentiores episcoporum synodi; fiszki AD-BF-03 i AD-TA-01.

Metadane pytania 2

Typ: interpretive · Status: open · Znaczenie: key

Potrzebne źródła:
Joseph Ratzinger, aneks Pomiędzy śmiercią i zmartwychwstaniem, zwłaszcza s. 252–255; Tomasz z Akwinu, Summa theologiae, I, q. 75–76; I, q. 77, a. 8; I, q. 89, a. 5–6; Jan Paweł II, Mężczyzną i niewiastą stworzył ich; fiszki AD-TA-01, AD-TA-02 i AD-TA-04.

Metadane pytania 3

Typ: originality · Status: open · Znaczenie: key

Potrzebne źródła:
Joseph Ratzinger, Zmartwychwstanie i życie wieczne, s. 157–159 i 179–181; aneks Pomiędzy śmiercią i zmartwychwstaniem;
Benedictus Deus;
Tomasz z Akwinu, Supplementum, q. 94;
Augustyn, Państwo Boże, księgi XXI–XXII;
Katechizm Kościoła Katolickiego, nr 1023–1045;
fiszki AD-BF-01, AD-BF-02, AD-TA-02 i AD-TA-05.

Status mojego stanowiska

open

AD-RAT-03 — AD-RAT-03 Zmartwychwstanie ciała: tożsamość osoby, przemieniona cielesność i ostateczne dopełnienie historii

Stały link do fiszki
Priorytet: NajwyższyMiejsce: nieprzypisane

Czytam autora

Fragment źródłowy w kontekście

> „Powstaje więc tutaj pewna logika antropologiczna, która zmartwychwstanie ukazuje jako postulat człowieczeństwa”.
> „To nie poszczególne atomy i molekuły jako takie są «człowiekiem»”.
> „Ciało, i to tożsame ciało, jest tym, co dusza buduje dla siebie jako jej cielesny wyraz”.
> „Właśnie ponieważ cielesność tak bardzo nierozerwalnie przynależy do człowieczeństwa, jej tożsamość jest określona nie przez materię, ale przez duszę”.
> „Dusza i ciało są nośnikami działania zbawczego i w ten sposób także odpowiadającego mu zbawienia lub potępienia”.

Lokalizacja w źródle

* część A, § 6 „Zmartwychwstanie umarłych i powtórne przyjście Chrystusa”, s. 161–202;
* „Wypowiedzi Tradycji”, zwłaszcza omówienie 1 Kor 15 oraz nowej cielesności zmartwychwstałego Chrystusa, s. 164–171;
* „Spór o ciało zmartwychwstałe w historii teologii”, s. 171–175;
* „Co znaczy «zmartwychwstanie w dniu ostatecznym»?”, s. 175–183;
* „Na temat kwestii cielesności zmartwychwstania”, s. 183–186;
* część B, „Zmartwychwstanie ciała” — artykuł leksykonowy z 1957 roku, s. 261–266;
* część B, „Zmartwychwstałe ciało” — artykuł leksykonowy z 1957 roku, s. 267–269.

Najważniejsze dla fiszki są:

* s. 164–165 — odróżnienie międzystanu od przyszłego zmartwychwstania i Pawłowe rozumienie nowej cielesności;
* s. 171–175 — tożsamość ciała, relacja materii i duszy oraz zmartwychwstanie jako postulat człowieczeństwa;
* s. 181–183 — historyczne i wspólnotowe dopełnienie jednostki;
* s. 264–266 — nowy porządek cielesności, przestrzenności i czasowości;
* s. 267–269 — systematyczne rozważenie tożsamości ciała zmartwychwstałego.

Rozumiem fragment

O jaki problem chodzi w tej fiszce?

Ratzinger próbuje wyjaśnić, co znaczy obietnica, że po śmierci zmartwychwstanie ten sam człowiek i jego własne ciało. Nie ktoś podobny do niego ani nowa osoba wyposażona w jego wspomnienia.

Pojawiają się tutaj dwa pytania. Pierwsze: skoro dusza może istnieć po śmierci, dlaczego potrzebne jest jeszcze zmartwychwstanie ciała? Drugie: co sprawia, że zmartwychwstałe ciało będzie rzeczywiście ciałem tej samej osoby?

Cztery pierwsze zdania zapisane w fiszce dotyczą przede wszystkim tych dwóch zagadnień. Ratzinger rozpatruje je, objaśniając Tomaszową naukę o duszy jako formie ciała. Ostatnie zdanie pochodzi z innego miejsca i dodaje argument: skoro człowiek żyje i działa jako jedność duszy oraz ciała, również jego ostateczny los dotyczy całego człowieka.

Co oznacza, że dusza jest „formą ciała”?

Słowo „forma” łatwo tutaj zrozumieć zbyt potocznie. Zwykle kojarzymy je z kształtem: forma określa obrys, wygląd lub granice rzeczy. W omawianym wywodzie chodzi jednak o coś bardziej podstawowego.

Dusza jako forma ciała jest zasadą, dzięki której materialne składniki stanowią jednego żywego człowieka. Nie jest tylko czymś, co nadaje mu wygląd. Wyjaśnia, dlaczego jego ciało jest żywą całością, a nie jedynie zbiorem elementów.

Przykład pomocniczy: figura woskowa może bardzo dokładnie odwzorowywać czyjąś twarz, sylwetkę i wielkość ciała. Ma podobny zewnętrzny kształt, ale nie jest przez to żywym człowiekiem. Przykład nie dowodzi istnienia duszy. Pokazuje jedynie, dlaczego filozoficznej „formy” nie można utożsamiać z wyglądem.

W ujęciu przedstawianym przez Ratzingera dusza i ciało nie są też dwoma kompletnymi istotami, które zamieszkały razem. Dopiero jako jedność stanowią jednego człowieka. Dlatego nie chodzi o relację podobną do kierowcy i samochodu: kierowca jest już całym człowiekiem bez samochodu, natomiast dusza nie stanowi całego człowieka bez ciała.

Dlaczego z tego wynika „postulat człowieczeństwa”?

Pierwsze zdanie fiszki brzmi:

„Powstaje więc tutaj pewna logika antropologiczna, która zmartwychwstanie ukazuje jako postulat człowieczeństwa”.

„Antropologiczna” znaczy tutaj: wynikająca z rozumienia człowieka. „Postulat” oznacza coś, czego domaga się przyjęta koncepcja jego pełni.

Rozumowanie jest następujące: skoro ciało należy do człowieka w sposób zasadniczy, ostateczne spełnienie człowieka nie może polegać na trwałym porzuceniu cielesności. W przeciwnym razie za pełnię uznalibyśmy stan, w którym brakuje czegoś należącego do samego człowieczeństwa.

Prościej: dusza może przetrwać śmierć, ale samo jej przetrwanie nie wyczerpuje obietnicy ocalenia całego człowieka.

Nie jest to jeszcze opis sposobu, w jaki nastąpi zmartwychwstanie. Ratzinger pokazuje, dlaczego ma ono sens w tej antropologii. Nie twierdzi przez to, że zmartwychwstanie jest zwykłym procesem, który dusza potrafi uruchomić własną mocą.

Dlaczego „nie poszczególne atomy i molekuły” stanowią człowieka?

Ratzinger nie zaprzecza, że ciało jest materialne. Pyta jednak, czy samo wskazanie jego składników wystarczy do wyjaśnienia, czyim jest ciałem.

To dwa różne pytania: „Z czego ciało jest zbudowane?” oraz „Co sprawia, że jest ciałem tego właśnie człowieka?”. Autor uważa, że odpowiedzi na drugie nie można uzyskać przez samo wyliczenie atomów. Potrzebne jest odniesienie do duszy jako zasady jedności konkretnego człowieka.

Przykład pomocniczy AI: patrzysz na własne zdjęcie z dzieciństwa. Widzisz inny wzrost, proporcje twarzy, sprawność i wygląd. Mimo tych zmian mówisz: „To byłem ja”, a nie: „To był inny człowiek, którego później zastąpiłem”.

Ten przykład pomaga odróżnić pozostawanie tym samym człowiekiem od pozostawania niezmienionym. Sam nie dowodzi jednak, jak zachowana zostaje tożsamość po śmierci.

W odniesieniu do zmartwychwstania Ratzinger kieruje uwagę ku temu, że ma zostać przywrócona cielesność tej samej osoby. Nie sprowadza problemu do zebrania określonej kolekcji materialnych cząstek.

Co znaczy, że dusza „buduje” ciało jako swój wyraz?

To chyba najtrudniejsze zdanie fiszki:

„Ciało, i to tożsame ciało, jest tym, co dusza buduje dla siebie jako jej cielesny wyraz”.

Może ono sugerować, że dusza jest konstruktorem, który po śmierci wybiera materiał i samodzielnie składa nowy organizm. Jednak bezpośredni kontekst dotyczy przede wszystkim kształtowania i tożsamości, a nie techniki wytwarzania ciała.

Ratzinger mówi: materia staje się ciałem konkretnego człowieka dzięki temu, że tworzy z jego duszą jedność. Ciało nie jest czymś całkowicie obcym wobec osoby, przypadkowo do niej dołączonym. Jest jej własną cielesnością.

Parafraza tego zdania mogłaby brzmieć:

Moje ciało jest moim ciałem nie tylko dlatego, że zawiera określony materiał, lecz dlatego, że należy do jedności tego konkretnego człowieka, którym jestem.

„Cielesny wyraz” oznacza tu więcej niż wyrażanie nastroju przez mimikę czy charakteru przez zachowanie. Chodzi o cielesne istnienie osoby, a nie tylko o ujawnianie jej przeżyć. Dusza jako forma nie jest również tym samym co osobowość, charakter lub zbiór wspomnień.

W tym fragmencie nie ma twierdzenia, że materia wypływa z duszy, że dusza przechowuje genom ani że posiada techniczną instrukcję odtworzenia organizmu. Takie wyjaśnienia dodawałyby do tekstu coś, czego autor tutaj nie przedstawia.

Dlaczego pomniejszenie/nacisk na duszę nie oznacza pomniejszenia ciała?

Zdanie, że tożsamość cielesności jest określona „nie przez materię, ale przez duszę”, może zabrzmieć tak, jakby ciało było nieważne. Tymczasem Ratzinger chce zachować dwa twierdzenia równocześnie.

Z jednej strony dusza jest tak głęboko związana z cielesnością, że nie można uznać jej za coś na zawsze zbędnego. Z drugiej strony tożsamości tej cielesności nie wyjaśnia sam materiał.

Ciało jest konieczne do pełni człowieka, ale jego tożsamość nie sprowadza się do spisu składników.

Autor nie przedstawia jednak tego jako rozwiązania pozbawionego trudności. W dalszym ciągu wskazuje problemy dotyczące związku żywego ciała ze zwłokami oraz rzeczywistego rodzicielstwa. Następnie zaznacza, że dawnej syntezy nie można po prostu skopiować. Chce zachować jej myśl przewodnią, ale uważa, że wymaga ona ponownego opracowania. To istotne zastrzeżenie ze strony 175: otrzymujemy kierunek wyjaśnienia, nie gotowy mechanizm zmartwychwstania.

Co oznacza ostatnie zdanie o zbawieniu lub potępieniu duszy i ciała?

„Dusza i ciało są nośnikami działania zbawczego i w ten sposób także odpowiadającego mu zbawienia lub potępienia”.

To zdanie dotyczy udziału całego człowieka w jego ziemskim życiu i ostatecznym losie. Nie żyje osobno dusza, a obok niej ciało prowadzące własną historię. Ratzinger przywołuje tutaj tradycyjny argument: skoro człowiek jest całością, jego ostateczne spełnienie obejmuje odtworzenie tej całości.

Przykład pomocniczy: ktoś opiekuje się bliską osobą. Rozpoznaje jej potrzeby, podejmuje decyzję, podaje wodę, rozmawia, czuwa przy niej. Nie są to dwa odrębne działania — jedno „duszy”, a drugie „ciała”. To jeden człowiek troszczy się o drugiego w sposób angażujący jego poznanie, wolę i cielesność.

Tak można przybliżyć sens wypowiedzi: ciało nie jest nieistotnym dodatkiem do historii dobra i zła, która miałaby dotyczyć wyłącznie duszy.

Autor zarazem kończy ten wywód wskazaniem, że ostateczne zbawienie pochodzi z Bożej mocy objawionej w Chrystusie, a nie z własnej mocy ludzkiej natury. Nie należy więc czytać poprzedniego zdania tak, jakby człowiek sam wytwarzał swoje zbawienie albo sam powodował własne zmartwychwstanie.

Co te rozważania wnoszą do pytania o Adama?

Zastosowanie do Adama — już jako zastosowanie wywodu, a nie bezpośrednia wypowiedź Ratzingera — wygląda następująco: nie wystarczyłoby powiedzieć, że po śmierci pozostaje jego dusza, a cielesność przestaje mieć znaczenie. Obietnica zmartwychwstania dotyczy tego samego Adama jako całego człowieka.

Najważniejszy sens fiszki jest taki: zmartwychwstanie ma ocalić tego samego człowieka w jego cielesności. Dusza wyjaśnia trwałe odniesienie do własnego ciała.

Ważne zastrzeżenie

1. **Ratzinger przedstawia zarówno historię doktryny, jak i własną syntezę**

Nie każde stanowisko opisane w części historycznej jest stanowiskiem Ratzingera.

Trzeba odróżniać:

* poglądy Orygenesa;
* rozwiązania Tomasza;
* stanowisko Durandusa;
* późniejsze koncepcje scholastyczne;
* własną ocenę i syntezę autora.

2. **Tożsamość ciała jest treścią doktrynalną, ale sposób jej wyjaśnienia pozostaje otwarty**

Ratzinger przywołuje tradycyjne formuły mówiące o zmartwychwstaniu tego samego ciała.

Nie oznacza to, że Kościół zdefiniował:

* liczbę zachowanych atomów;
* sposób odbudowania organizmu;
* relację pomiędzy materiałem zwłok i ciałem uwielbionym;
* biologiczny mechanizm przemiany;
* stan genomu po zmartwychwstaniu.

3. **„To samo ciało” nie znaczy „identyczna suma cząstek”**

Materia organizmu zmienia się w czasie ziemskiego życia. Tożsamości ciała nie można więc sprowadzić do stałości wszystkich jego materialnych składników.

4. **Nie należy jednak redukować zmartwychwstania do ciągłości samej duszy**

Twierdzenie, że ta sama dusza otrzyma dowolne inne ciało, byłoby niewystarczające. Tradycja zachowuje rzeczywiste odniesienie ciała uwielbionego do cielesnej historii i ziemskiego ciała tej osoby.

5. **Zdanie, że dusza „buduje” sobie ciało, nie opisuje procesu biologicznego**

Nie oznacza ono:

* że dusza posiada ukryty projekt DNA;
* że samodzielnie wytwarza organizm bez działania Boga;
* że zmartwychwstanie jest naturalną zdolnością duszy;
* że dusza przechowuje materialną kopię ciała.

Chodzi o metafizyczną zasadę jedności i identyfikacji ciała jako ciała tej konkretnej osoby.

6. **Zmartwychwstanie jest działaniem Boga**

Antropologiczne przyporządkowanie duszy do ciała uzasadnia stosowność i konieczność dopełnienia człowieka, ale nie sprawia, że dusza sama może wzbudzić zmarłe ciało.

7. **„Ciało duchowe” nie oznacza ciała niematerialnego**

Nie wolno zastępować zmartwychwstania ciała dalszym istnieniem samego ducha. Pawłowe określenie wskazuje na ciało całkowicie poddane Duchowi, nie na zanik cielesności.

8. **Ciało uwielbione nie jest zwykłym organizmem biologicznym**

Nie należy opisywać go bez zastrzeżeń za pomocą obecnych kategorii:

* metabolizmu;
* starzenia;
* rozmnażania;
* choroby;
* genomu;
* selekcji;
* mutacji;
* fizjologicznej homeostazy.

9. **Zmartwychwstanie nie jest reanimacją**

Powrót Łazarza do ziemskiego życia nie jest tym samym co zmartwychwstanie Chrystusa i przyszłe zmartwychwstanie człowieka. Reanimowany człowiek ponownie podlega śmierci; ciało uwielbione już jej nie podlega.

10. **Zmartwychwstanie nie dokonuje się powszechnie w chwili indywidualnej śmierci**

Ratzinger broni realnego międzystanu. Dusza po śmierci nie jest jeszcze człowiekiem zmartwychwstałym.

11. **Przyszły charakter zmartwychwstania nie oznacza braku obecnej szczęśliwości**

Dusza zbawiona może już oglądać Boga. Zmartwychwstanie dopełnia podmiot cielesny oraz włącza jednostkę w finalną pełnię wspólnoty i stworzenia.

12. **Nowa przestrzenność nie jest częścią obecnego fizycznego kosmosu**

Nie należy lokalizować ciał uwielbionych w określonym odległym obszarze przestrzeni kosmicznej. Nie znaczy to jednak, że ich cielesność jest pozorna albo nierzeczywista.

13. **Historia nie zostaje cofnięta**

Adam zmartwychwstały nie stanie się człowiekiem, który nigdy nie zgrzeszył. Zostanie odkupiony i uwielbiony jako ten sam człowiek posiadający prawdę całej własnej historii.

14. **Stan chwały nie jest prostym odtworzeniem Edenu**

Pierwotna integralność była stanem możliwym do utracenia. Chwała jest stanem definitywnego zjednoczenia z Bogiem.

15. **Nie można wyprowadzić z Ratzingera tezy o pierwotnym genomie**

Jego rozważania dotyczą ontologicznej i osobowej tożsamości ciała, nie rekonstrukcji biologicznego stanu Adama.

16. **Nie można wyprowadzić z tekstu szczegółowej teorii naprawy mutacji**

Można mówić ogólnie o uwolnieniu ciała od zepsucia i śmiertelności. Nie można bez osobnego źródła określić, czy uwielbienie obejmuje „usunięcie mutacji” albo jaki stan informacji genetycznej posiada ciało zmartwychwstałe.

17. **„Przezwyciężenie entropii” jest pojęciem autorskim**

Ratzinger nie używa go jako kategorii zmartwychwstania. Jeżeli pojawi się w artykule, musi zostać przedstawione jako metafora i odróżnione od entropii fizycznej oraz genetycznej.

18. **Nie należy przedstawiać zmartwychwstania jako procesu przeciwnego ewolucji**

Zmartwychwstanie nie jest etapem rozwoju biologicznego. Jest wydarzeniem nadprzyrodzonym i stwórczym.

19. **Nie każde zmartwychwstałe ciało jest ciałem chwalebnym**

Powszechne zmartwychwstanie obejmuje wszystkich, natomiast udział w chwale dotyczy zbawionych.

20. **Ciało uczestniczy w odpowiedzialności osoby, ale nie jest odrębnym podmiotem moralnym**

Nie grzeszy dusza obok ciała ani ciało obok duszy. Działa jeden człowiek za pośrednictwem swoich władz duchowych i cielesnych.

21. **Ostateczne dopełnienie historii nie oznacza unieważnienia sądu szczegółowego**

Ratzinger zachowuje rozstrzygnięcie życia jednostki w śmierci. Sąd Ostateczny ujawnia jej pełne miejsce w całości historii i wspólnoty.

22. **Związek jednostki z całością nie niszczy jej tożsamości**

Adam nie rozpływa się w ludzkości ani w Ciele Chrystusa. Pozostaje niepowtarzalnym podmiotem.

23. **Szczególna sytuacja Adama wymaga dodatkowej argumentacji**

Ratzinger mówi o zmartwychwstaniu człowieka jako takiego. Nie rozstrzyga:

* wyglądu ciała Adama;
* jego wieku biologicznego;
* zachowania śladów ziemskiej historii;
* relacji do pierwotnego ciała sprzed upadku;
* stanu jego genomu;
* sposobu wyrażenia ojcostwa w uwielbionej cielesności.

24. **Nie wolno utożsamiać cielesnej tożsamości z pamięcią mózgową**

Osobowa ciągłość nie zależy wyłącznie od przetrwania neurologicznych zapisów. Ratzinger nie opisuje jednak szczegółowo sposobu, w jaki pamięć zostanie ponownie zintegrowana z ciałem uwielbionym.

25. **Sformułowania o nowym porządku bytu mają charakter teologiczno-metafizyczny**

Nie stanowią opisu fizycznego nowego kosmosu ani modelu naukowego, który można testować metodami nauk przyrodniczych.

Zaplecze redakcyjne

Jak wykorzystać w tekście

1. **Do odróżnienia nieśmiertelności duszy od zmartwychwstania ciała**

Dusza Adama może już teraz żyć u Boga i uczestniczyć w widzeniu uszczęśliwiającym. Nie oznacza to jednak, że cały Adam już zmartwychwstał.

W artykule można napisać:

> Obecny stan duszy Adama nie jest jeszcze stanem Adama zmartwychwstałego. Zmartwychwstanie pozostaje przyszłym działaniem Boga wobec całego człowieka.

2. **Do odrzucenia koncepcji „zmartwychwstania w śmierci”**

Ratzinger wskazuje, że utożsamienie śmierci z natychmiastowym zmartwychwstaniem prowadzi do odmaterializowania eschatologii. Ciało faktycznie pozostaje w historii, ulega rozkładowi i nie zostaje w chwili śmierci uwielbione.

Jeżeli zmartwychwstanie przenosi się wyłącznie do pozaczasowego aktu śmierci, przyszłe zmartwychwstanie, Paruzja i przemiana świata tracą odrębną treść.

3. **Do wyjaśnienia, że zmartwychwstanie nie jest reanimacją**

Adam nie powróci do zwykłego biologicznego życia. Nie będzie ponownie podlegał starzeniu, chorobom, śmiertelności i cierpieniu.

Zmartwychwstanie nie oznacza:

* uruchomienia martwego organizmu;
* powrotu do ziemskiego metabolizmu;
* przedłużenia obecnego życia biologicznego;
* odbudowania człowieka jako organizmu funkcjonującego w identycznych warunkach fizycznych.

4. **Do wyjaśnienia pojęcia „ciała duchowego”**

„Duchowe” nie jest przeciwieństwem „cielesnego”, lecz przeciwieństwem ciała podległego śmiertelności, nieuporządkowaniu i przemijaniu.

Ciało duchowe jest rzeczywistym ciałem całkowicie przenikniętym przez Ducha i poddanym uwielbionej duszy.

5. **Do wykazania ciągłości pomiędzy ciałem ziemskim i zmartwychwstałym**

Adam zmartwychwstały nie otrzyma ciała obcego, należącego do innej osoby. Będzie to jego własne, tożsame ciało.

Tożsamość nie oznacza jednak konieczności zebrania wszystkich tych samych atomów, które kiedykolwiek należały do jego organizmu.

6. **Do odróżnienia tożsamości materialnej od osobowo-cielesnej**

Materia organizmu zmienia się już podczas ziemskiego życia. Człowiek pozostaje jednak tą samą osobą i posiada to samo własne ciało.

Ratzinger pozwala powiedzieć:

> Tożsamość ciała wynika z tożsamości osoby, której ciało jest historycznym i cielesnym wyrazem.

7. **Do rozwinięcia Tomaszowej nauki o duszy jako formie ciała**

Dusza nie jest użytkownikiem zewnętrznego organizmu. Nadaje materii charakter ciała konkretnego człowieka.

Dlatego dusza Adama pozostaje zasadą tożsamości jego przyszłego ciała, chociaż nie przechowuje w sobie biologicznej kopii organizmu.

8. **Do skorygowania materialistycznego rozumienia ciała**

Ciało nie jest jedynie sumą:

* atomów;
* cząsteczek;
* organów;
* komórek;
* informacji genetycznej.

Wszystkie te elementy należą do biologicznego organizmu, lecz ciało ludzkie jest ciałem osoby: materią ukształtowaną jako wyraz konkretnego ludzkiego podmiotu.

9. **Do skorygowania dualizmu**

Cielesna tożsamość nie może zostać uznana za nieistotną tylko dlatego, że dusza może trwać bez ciała.

Jeżeli dusza jest z natury formą ciała, jej odniesienie do cielesności nie jest tymczasową przypadłością. Zmartwychwstanie odpowiada samej naturze człowieka.

10. **Do doprecyzowania pojęcia „całego Adama”**

Cały Adam to nie tylko dusza, lecz cielesno-duchowa osoba. Obecnie trwa jego świadome „ja”, ale pełnia człowieczeństwa zostanie przywrócona dopiero w zmartwychwstaniu.

11. **Do wyjaśnienia, co znaczy „to samo ciało”**

Można rozróżnić:

* tożsamość osoby;
* tożsamość duszy;
* tożsamość cielesnego podmiotu;
* ciągłość historyczną;
* materialną wymianę składników organizmu;
* przemianę sposobu istnienia ciała.

To samo ciało nie musi oznaczać tego samego układu wszystkich cząstek materii.

12. **Do odróżnienia zmartwychwstania od stworzenia kopii**

Bóg nie tworzy drugiego Adama, który jedynie przypomina pierwszego i otrzymuje jego wspomnienia. Zmartwychwstaje ten sam osobowy podmiot.

Ciągłość zapewnia trwanie duszy, osobowej historii oraz realne odniesienie do własnego ziemskiego ciała.

13. **Do rozwinięcia pojęcia „błogosławionej pamięci”**

Zmartwychwstanie nie usuwa historii ciała. Adam pozostaje człowiekiem, który:

* był niewinny;
* zgrzeszył;
* doznał wstydu;
* został wygnany;
* żył w trudzie;
* był ojcem;
* doświadczył śmierci Abla;
* sam umarł;
* został odkupiony.

Historia ta nie będzie jednak zapisana w ciele jako nadal czynna rana, choroba albo cierpienie.

14. **Do wyjaśnienia, że ciało uwielbione zachowuje historię bez zachowywania deformacji**

Można postawić hipotezę:

> Ciało zmartwychwstałego Adama będzie wyrażało prawdę całej jego osoby, lecz nie będzie nadal podlegało biologicznym i afektywnym skutkom upadku.

Nie należy jednak samodzielnie określać, w jakiej postaci będą widoczne znaki jego ziemskiej historii.

15. **Do odróżnienia powrotu do Edenu od eschatologicznego dopełnienia**

Zmartwychwstały Adam nie będzie jedynie przywróconym Adamem sprzed grzechu. Stan chwały przewyższa *status integritatis*.

Adam przed grzechem:

* mógł nie umrzeć;
* mógł jednak zgrzeszyć;
* nie oglądał jeszcze Boga w Jego istocie.

Adam uwielbiony:

* nie może już umrzeć;
* jest utwierdzony w dobru;
* ogląda Boga;
* posiada ciało uczestniczące w chwale Chrystusa.

16. **Do określenia cielesnego wymiaru odkupienia**

Skoro upadek objął całego Adama, odkupienie także musi objąć całego Adama.

Dusza i ciało uczestniczyły w ziemskim działaniu człowieka. Dlatego także ciało zostanie objęte skutkami zbawienia.

17. **Do wprowadzenia asymetrii pomiędzy upadkiem i zmartwychwstaniem**

Upadek jest wolnym czynem stworzenia, który powoduje dezintegrację. Zmartwychwstanie jest stwórczym czynem Boga, który nie tylko usuwa dezintegrację, lecz wprowadza człowieka w nowy porządek chwały.

18. **Do skorygowania pojęcia „odwrócenia entropii”**

Nie należy przedstawiać zmartwychwstania jako naturalnego procesu przeciwnego degradacji biologicznej.

Trafniej można mówić o:

* definitywnym przezwyciężeniu entropii antropologicznej;
* nadprzyrodzonym dopełnieniu człowieka;
* stwórczej przemianie cielesności;
* uwielbieniu całego podmiotu.

19. **Do określenia granic hipotezy genetycznej**

Ratzingerowska nauka nie dostarcza podstaw do twierdzenia, że:

* dusza przechowuje zapis genomu;
* zmartwychwstanie polega na naprawieniu DNA;
* Bóg odtwarza pierwotną sekwencję genetyczną Adama;
* tożsamość osoby zależy od identyczności genomu;
* ciało uwielbione funkcjonuje według obecnych mechanizmów genetycznych.

20. **Do włączenia historii w zmartwychwstanie**

Zmartwychwstanie nastąpi przy końcu historii, ponieważ człowiek jest rzeczywiście związany z innymi ludźmi i ze światem.

Ostateczne miejsce jednostki w całości zostaje ujawnione wraz z powszechnym sądem i spełnieniem całego Ciała Chrystusa.

21. **Do wyjaśnienia, że historia potomków Adama nie jest zewnętrzna wobec niego**

Adam nie jest izolowaną jednostką. Jego czyn wszedł w historię ludzkości.

Nie oznacza to, że obecnie cierpi wskutek każdego wydarzenia historycznego, ale oznacza, że finalne dopełnienie jego osoby pozostaje związane z końcem całej historii.

22. **Do podkreślenia kosmicznego wymiaru zmartwychwstania**

Ciało wiąże człowieka z materialnym stworzeniem. Zmartwychwstanie człowieka jest więc związane z obietnicą „nowego nieba i nowej ziemi”.

Zbawienie nie polega na trwałym porzuceniu stworzenia materialnego.

23. **Do wyjaśnienia nowego porządku cielesności**

Ciało uwielbione nie będzie jedynie obecnym ciałem o nieskończonej długości życia. Będzie należało do nowego porządku bytu ustanowionego w zmartwychwstałym Chrystusie.

24. **Do rozróżnienia powszechnego zmartwychwstania i uwielbienia**

Wszyscy ludzie zmartwychwstaną, ale nie każdy zmartwychwstanie do chwały.

W odniesieniu do Adama można mówić o ciele uwielbionym przy założeniu jego zbawienia. Nie należy automatycznie utożsamiać każdego zmartwychwstania z udziałem w szczęśliwości.

25. **Do sformułowania możliwego wniosku części antropologicznej**

> Ostateczne zbawienie Adama nie polega na uwolnieniu jego duszy od ciała, lecz na uwolnieniu całego człowieka od śmiertelności, cierpiętliwości i nieporządku. Zmartwychwstanie zachowa tożsamość jego osoby i ciała, przemieniając sposób cielesnego istnienia.

Słowa kluczowe

Joseph Ratzinger; zmartwychwstanie ciała; ciało zmartwychwstałe; ciało duchowe; tożsamość osoby; tożsamość ciała; dusza jako forma ciała; materia; cielesność; uwielbienie; Adam; stan pośredni; Paruzja; Sąd Ostateczny; nowe niebo i nowa ziemia; historia; entropia antropologiczna; przezwyciężenie śmierci

AD-RAT-02 — Niebo jako bycie z Chrystusem

Stały link do fiszki
Priorytet: BrakMiejsce: nieprzypisane

Czytam autora

Fragment źródłowy w kontekście

Za pomocą biblijnego słowa „niebo” jakie nawiązuje do naturalnej symboliki tego, co w górze, na wysokościach, tradycja chrześcijańska nazywa ostateczne spełnienie ludzkiej egzystencji przez spełnioną miłość, ku której zmierza wiara. Takie spełnienie dla chrześcijanina nie jest jedynie melodią przyszłości, lecz czystym zobrazowaniem tego, co dokonuje się w spotkaniu z Chrystusem, i co w nim, w swoich istotnych składnikach, jest już zasadniczo obecne. Pytać o „niebo” nie oznacza zatem zbaczać w obszar rozegzaltowanej fantazji, ale głębiej rozpoznawać ową ukrytą Obecność, która naprawdę pozwala nam żyć, a którą jednak ciągle pozwalamy sobie przesłaniać i odbierać przez to, co powierzchowne.

Niebo zatem jest określone przede wszystkim chrystologicznie. Nie jest jakimś pozbawionym historii miejscem, „do którego” się przychodzi; przeświadczenie, że „niebo” istnieje, opiera się na tym, że Jezus Chrystus jako Bóg jest człowiekiem i ofiarował ludzkiemu bytowi miejsce w bycie samego Boga[29]. Człowiek jest w niebie wówczas i w takim stopniu, w jakim jest przy Chrystusie, przez co znajduje miejsce swego bytu jako człowiek w bycie Bożym. W ten sposób niebo jest przede wszystkim rzeczywistością osobową, która na zawsze pozostanie nacechowana przez jej historyczny początek w wielkanocnej tajemnicy śmierci i Zmartwychwstania. Z tego chrystologicznego środka pozwalają się wyprowadzić wszystkie kolejne, wymieniane przez tradycję komponenty nieba. Najpierw wynika z wypowiedzi chrystologicznej wypowiedź teo-logiczna: Przemieniony Chrystus znajduje się w trwającym wiecznie oddaniu samego siebie Ojcu - On jest tym oddaniem samego siebie; ofiara wielkanocna jest w Nim trwającą teraźniejszością. Niebo jako stawanie się jednością z Chrystusem ma zatem charakter uwielbienia. W Nim wypełnia się wyjaśniający sens wszelkiego kultu: Chrystus jest apokaliptyczną Świątynią (J 2,19), niebo - nową Jerozolimą, miejscem oddawania czci Bogu. Postępowi w kierunku Ojca zjednoczonej z Chrystusem ludzkości odpowiada w przeciwnym kierunku działanie Bożej miłości darującej się człowiekowi. W ten sposób kult w tej najdoskonalszej niebiańskiej formie obejmuje nierozdzielną bezpośredniość Boga i człowieka, która zostaje określona przez tradycję teologiczną oglądaniem Boga. Sporna kwestia dzieląca tomistów i skotystów, czy ten fundamentalny akt należy określić raczej jako oglądanie Boga, czy też jako miłość, zależy od koncepcji antropologicznej. W końcu chodzi zawsze o jedno - przeniknięcie całego człowieka przez pełnię Bożą i jego czystą otwartość, która sprawia, że Bóg jest „wszystkim we wszystkim”, a w ten sposób sprawia, że on sam staje się bezgranicznie wypełniony.

Wypowiedź chrystologiczna zawiera jednak w sobie także moment eklezjologiczny: Jeżeli niebo opiera się na byciu w Chrystusie, to obejmuje ono także bycie razem tych wszystkich, którzy razem tworzą jedno Ciało Chrystusa. Niebo nie zna odizolowania; jest ono otwartą wspólnotą świętych, a w ten sposób spełnieniem wszelkiego ludzkiego współistnienia, które nie jest konkurencją dla, ale konsekwencją płynącą z czystego bycia otwartym na Boże oblicze. Na takiej wiedzy opiera się chrześcijański kult świętych, jaki nie suponuje mitycznej wszechwiedzy świętych, ale po prostu zakłada nierozdzielną otwartość całego Ciała Chrystusa ku sobie nawzajem i niczym nieograniczoną bliskość miłości, która jest pewna, że w drugim człowieku można dotrzeć do Boga, a w Bogu - do drugiego człowieka. I tak pojawia się także komponent antropologiczny: wtopienie „ja” w Ciało Chrystusa, oddanie go do dyspozycji dla Boga i dla siebie nawzajem nie oznacza rozpadu owego „ja”, ale jego oczyszczenie, które zarazem realizuje jego najwyższe możliwości.

[29] Przypis w cytowanym wydaniu: RAHNER, Auferstehung des Fleisches, s. 221.

Lokalizacja w źródle

Część A: „Zmartwychwstanie i życie wieczne”; dzieło „Eschatologia – śmierć i życie wieczne”; rozdział 3: „Życie przyszłe”; § 7: „Piekło, czyściec, niebo”; podrozdział „Niebo”, s. 219–220.

Zakres cytatu: od „Za pomocą biblijnego słowa «niebo»…” do „…które zarazem realizuje jego najwyższe możliwości”. Jest to ciągły fragment bez opuszczeń wewnątrz tekstu głównego. Scalono wyrazy przeniesione między wierszami; oznaczenie przypisu 29 zapisano w nawiasie kwadratowym. Cytat pochodzi z polskiego przekładu zamieszczonego w tym wydaniu.

Rozumiem fragment

Ratzinger rozpoczyna od pytania, co stanowi istotę nieba. Nie zaczyna od jego położenia ani od opisu warunków, w których człowiek będzie żył po śmierci. Za punkt wyjścia przyjmuje spełnienie ludzkiej egzystencji przez miłość. Niebo oznacza więc coś więcej niż samo przedłużenie istnienia: człowiek osiąga w nim spełnienie w relacji z Bogiem. Autor wiąże tę przyszłą pełnię z obecnym spotkaniem z Chrystusem. Nie opisuje jednak obu tych sytuacji jako po prostu identycznych: mówi o obecności istotnych składników spełnienia już teraz, a zarazem nazywa niebo spełnieniem ostatecznym.

Określenie „chrystologicznie” oznacza, że niebo trzeba rozumieć przez osobę i dzieło Jezusa Chrystusa. Decydujące jest dla autora to, że Chrystus jest Bogiem i człowiekiem, a Jego śmierć i Zmartwychwstanie otwierają człowiekowi uczestnictwo w życiu Boga. Sformułowanie o „miejscu w bycie samego Boga” nie opisuje fizycznej przestrzeni. Wskazuje, że ludzka egzystencja zostaje przyjęta do wspólnoty z Bogiem. Ratzinger podkreśla przy tym historyczny początek tej rzeczywistości w wydarzeniu paschalnym; osobowy charakter nieba nie oznacza więc oderwania go od historii zbawienia.

Tytułowe „bycie z Chrystusem” nie oznacza jedynie przebywania obok Niego. W cytacie autor mówi kolejno o byciu „przy Chrystusie”, stawaniu się z Nim jednością oraz byciu „w Chrystusie”. Tok wywodu prowadzi od bliskości osoby do udziału w jej życiu i relacjach. Dlatego szczęśliwość nie jest tutaj osobną korzyścią, którą można otrzymać niezależnie od Chrystusa. Jej treścią jest właśnie wspólnota z Nim.

Następny krok dotyczy relacji Chrystusa do Ojca. Ratzinger opisuje przemienionego Chrystusa jako trwałe oddanie siebie Ojcu. Zjednoczenie z Chrystusem oznacza zatem uczestnictwo w tym oddaniu, a równocześnie przyjmowanie miłości Boga. Tym tłumaczy autor charakter uwielbienia właściwy niebu. Nie chodzi tylko o wykonywanie czynności kultowych, lecz o całą egzystencję otwartą na Boga. Zdanie o ofierze wielkanocnej jako „trwającej teraźniejszości” występuje właśnie w wywodzie o trwałości tego oddania; samo nie rozstrzyga kwestii doznawania bólu przez Chrystusa w chwale.

„Oglądanie Boga” jest w tym fragmencie określeniem bezpośredniej wspólnoty Boga i człowieka. Ratzinger wspomina różnicę między ujęciem akcentującym poznanie a ujęciem akcentującym miłość, ale nie rozwija tutaj całego sporu tomistów ze skotystami. Wskazuje ich wspólny przedmiot: człowieka przenikniętego Bożą pełnią i całkowicie na nią otwartego. Niebo nie zostaje więc przedstawione ani jako samo zdobycie wiadomości o Bogu, ani jako przyjemne uczucie niezależne od prawdy.

„Moment eklezjologiczny” oznacza wymiar wspólnotowy, związany z Kościołem rozumianym jako Ciało Chrystusa. Skoro człowiek jednoczy się z Chrystusem, jednoczy się również z należącymi do Niego. Miłość Boga i miłość innych ludzi nie są w tym ujęciu konkurentkami. Ratzinger nie proponuje modelu, w którym szczęśliwy człowiek zostaje zamknięty sam na sam z Bogiem i obojętnieje na wszystkich pozostałych. Wspólnota z Bogiem jest podstawą otwartości na innych. Jednocześnie autor wyraźnie zaznacza, że taki opis nie wymaga przypisywania świętym wszechwiedzy.

Końcowe zdanie jest szczególnie ważne dla pytania o Adama. „Wtopienie” ludzkiego „ja” w Ciało Chrystusa może brzmieć jak utrata indywidualności, lecz autor natychmiast wyklucza takie rozumienie. Mówi o oczyszczeniu „ja”, a nie o jego rozpadzie. Tożsamość osoby zostaje zachowana, ale nie wynika z tego, że wszystkie jej dotychczasowe sposoby przeżywania muszą pozostać niezmienione. Tę ostatnią konsekwencję można wyprowadzić z rozróżnienia między rozpadem a oczyszczeniem; nie jest ona jednak szczegółowym opisem niebiańskiej psychiki.

Przykład pomocniczy, dodany do objaśnienia: wyobraźmy sobie człowieka, który po pojednaniu z bliską osobą nadal pamięta dawny konflikt, lecz patrzy na niego inaczej. Pozostaje tą samą osobą i zachowuje tę samą historię, choć sposób jej przeżywania uległ zmianie. Taki przykład pomaga odróżnić ciągłość tożsamości od niezmienności reakcji. Nie dowodzi jednak, jak wygląda pamięć w niebie, ani nie rozwiązuje problemu relacji zbawionych do potępionych.

Zastosowanie do artykułu — propozycja interpretacyjna do rozważenia: przy założeniu zbawienia Adama należy pytać o niego jako o osobę zjednoczoną z Chrystusem, której „ja” zostało oczyszczone. Nie wystarczy przedstawić go jako ziemskiego ojca ludzkości przeniesionego do nowych warunków, lecz przeżywającego wszystko dokładnie tak samo jak wcześniej. Równocześnie nie można wyjaśniać jego szczęścia samym zanikiem miłości do innych, skoro Ratzinger ujmuje niebo jako pełnię wspólnoty. Fragment wyznacza zatem warunki dalszego rozumowania: zachowanie osoby, jej przemiana i wspólnotowy charakter miłości. Nie daje jeszcze samodzielnego rozstrzygnięcia, czy i w jakim sensie Adam mógłby cierpieć z powodu losu potomków.

Ważne zastrzeżenie

Autor w przytoczonym fragmencie nie rozpatruje Adama ani jego relacji do potępionych potomków. Zastosowanie tego tekstu do problemu artykułu jest dalszym krokiem interpretacyjnym, a nie odtworzeniem wyrażonej tutaj odpowiedzi Ratzingera.

Wspólnota tych, którzy tworzą Ciało Chrystusa, nie jest w tym wywodzie równoznaczna ze stwierdzeniem zbawienia każdego człowieka. Podobnie otwartość świętych na innych nie pozwala bez dodatkowych przesłanek określić, co konkretnie wiedzą oni o losach wszystkich ludzi. Autor wyraźnie dystansuje się od przypisywania świętym wszechwiedzy.

Rozróżnienie między zachowaniem a oczyszczeniem „ja” uzasadnia pytanie o przemianę sposobu przeżywania, lecz nie stanowi szczegółowej teorii pamięci, uczuć ani niecierpiętliwości zbawionych. Także przykład pojednania ma wyłącznie funkcję objaśniającą. Nie należy traktować go jako dowodu eschatologicznego.

Jest to argumentacja teologiczna Ratzingera, a nie samoistne orzeczenie dogmatyczne. Doktrynalne rozstrzygnięcie problemu cierpienia zbawionych wymaga osobnego uzasadnienia; nie można przypisać mu rangi dogmatu na podstawie tego fragmentu.