Filozofia - Estetyka
Scruton, 1980 – The esthetics of architecture
Pełny widok tekstowy: wszystkie sekcje są rozwinięte i znajdują się w jednym dokumencie HTML.
Opis bibliograficzny
Roger Scruton, The Aesthetics of Architecture, Princeton University Press, Princeton, New Jersey, drugi dodruk z poprawkami 1980 (copyright 1979), seria Princeton Essays on the Arts, 8.
Zakres dostępnej kopii
Angielski skan: 296 stron PDF. Zawiera kartę tytułową, kolofon, oryginalny spis, podziękowania, przedmowę, dziesięć rozdziałów, autorskie podsumowanie, przypisy, bibliografię oraz początek indeksu nazwisk. Ostatnia karta PDF 296 jest drukowaną s. 293, pierwszą stroną indeksu nazwisk; dalszych stron tego indeksu oraz indeksu rzeczowego zapowiedzianego w spisie od s. 298 brakuje. Skan ma odręczne podkreślenia i notatki oraz błędy OCR. Oznaczenie 1980 dotyczy drugiego dodruku z poprawkami, a nie pierwszego wydania (copyright 1979). Kolofon podaje dwa ISBN; nie ustalono oprawy egzemplarza, więc pojedynczego pola ISBN nie uzupełniono.
Streszczenie treści
Roger Scruton przedstawia filozoficzną analizę doświadczenia architektury i wartości sądu estetycznego. Pyta, czym architektura różni się od samego rozwiązywania problemów budowlanych oraz jak uzasadniać ocenę budynku. W pierwszej części rozważa projektowanie, próby określenia istoty architektury, rolę wyobraźni i naturę smaku. Broni poglądu, że doświadczenie estetyczne łączy postrzeganie, rozumienie i praktyczne wartościowanie; nie sprowadza się do prywatnego upodobania ani przyjemności zmysłowej. Druga część konfrontuje tę koncepcję z interpretacjami freudowskimi, marksistowskimi i teoriami architektury jako języka. Autor kwestionuje ich pretensje do wyjaśniania znaczenia budynków, analizując następnie ekspresję, abstrakcję, proporcje, ornament oraz znaczenie detalu. Zakończenie wiąże krytykę architektoniczną z rozumem praktycznym i odpowiedzialnością moralną. Scruton opowiada się za szeroko rozumianą tradycją klasyczną, przedstawiając to stanowisko jako wynik własnego argumentu o smaku i właściwej formie. Wywód ilustrują przykłady architektoniczne. Dodane autorskie podsumowanie porządkuje przebieg argumentacji rozdział po rozdziale, a przypisy i bibliografia wskazują dalsze lektury.
Hasła tematyczne
estetyka architektury; Roger Scruton; sąd estetyczny; smak; wyobraźnia; rozum praktyczny; architektura i moralność; język architektury; ekspresja i abstrakcja; detal i ornament; klasycyzm; krytyka modernizmu
Spis treści
Pełny oryginalny spis z PDF 4 (drukowana s. vii), sprawdzony wizualnie. Zachowano tytuły i numery stron; pominięto odręczne strzałki i poprawiono artefakty OCR FART/PART. Spis obejmuje także indeksy, których końcowych kart nie ma w dostępnej kopii; brak opisano w zakresie.
Acknowledgments — viii
Preface — ix
1. Introduction: The problem of architecture — 1
PART I
2. Architecture and design — 23
3. Has architecture an essence? — 37
4. Experiencing architecture — 71
5. Judging architecture — 104
PART II
6. Freud, Marx and meaning — 137
7. The language of architecture — 158
8. Expression and abstraction — 179
9. The sense of detail — 206
10. Conclusion: Architecture and morality — 237
PART III
Summary — 259
Notes — 265
Bibliography — 291
Index of names — 293
Index of subjects — 298
Fiszki (1)
SCR-1980-01 — Przyjemność z budynku, nie tylko przyjemny stan
Stały link do fiszkiCzytam autora
Fragment źródłowy w kontekście
Rozdział 5 „Judging architecture”, s. 111–113. Cztery kolejne akapity od „There are various ways…” do „…these merely sociological observations.” Numery [8]–[9] to odsyłacze w książce.
There are various ways in which an experience might be related to pleasure. We can imagine a purely causal relation: a certain experience causes pleasure, brings pleasure in its train, or is part of a process in which pleasure is included. When a rich man surveys his palace, it may cause him to reflect with pride on his own magnificence; and in this thought is pleasure. Here the pleasure is aroused by the experience of the building, but does not lie in that experience. It seems that, in contrast to this case, aesthetic pleasure must be internally linked to aesthetic experience. If it were not so linked, then we should be in danger of offending against the autonomy of aesthetic interest; in danger of saying that we seek aesthetic experience, and so are interested in its object only as a means to some separate effect. If that were so, then the work of art becomes redundant: it would be a mere accident if the pleasure we obtain from reading Paradise Lost is obtained in that way, rather than from an injection or a tablet. It is true that certain people have compared the experience of art and the experience of drugs: but if their arguments have contained any sense, it is because they have been speaking, not of the pleasure of drug-taking, but of the pleasure in other things which, for some reason, the drug makes available. (As when, after a glass of wine, a man may look with more pleasure on a flower: here what he takes pleasure in is not the wine but the flower. The wine, as mere cause of his pleasure, has ceased to be its object.)
An experience may be internally related to pleasure by being itself essentially pleasurable (or essentially painful). Certain experiences, in other words, are simply species of pleasure: sexual experiences present perhaps the most obvious example. Other experiences, while not essentially pleasurable, are, when pleasurable, pleasurable in themselves rather than in their effects: for example, the experience of warmth. Aesthetic experiences are of such a kind: they may be neither pleasant nor unpleasant. Nevertheless, unlike the experience of warmth, their relation to pleasure is not merely a contingent one. Unless a man sometimes enjoys aesthetic experience he cannot, I think, ever be said to have it. Aesthetic experience is not just a form of pleasure, but nor is its connection with pleasure a mere matter of fact.[8]
A distinction should here be observed. To say that an aesthetic experience is pleasant might seem to imply that a man takes pleasure in the experience, as though it were the experience, rather than its object, that constituted the prime focus of his attention. But lovers of architecture take pleasure in buildings, not in the experiences that are obtained from buildings. Their pleasure is of the kind roughly described at the beginning of the last chapter; it is a pleasure founded on understanding, pleasure which has an object, and not just a cause. And here pleasure is directed outwards to the world, not inwards to one’s own state of mind. The pleasure of aesthetic experience is inseparable from the act of attention to its object; it is not the kind of pleasure characteristic of mere sensation, such as the pleasure of a hot bath or a good cigar. In other words, aesthetic pleasures are not merely accompanied by attention to an object. They are essentially connected with that attention, and when attention ceases, whatever pleasure continues can no longer be an exercise of taste. This is part of what might lead one to say that, here, pleasure is not so much an effect of its object, as a mode of understanding it.[9]
Now, someone might argue that people absorb from the organic contours of our ancient towns, with their human details, their softened lines and their ‘worked’ appearance, a kind of pleasure that sustains them in their daily lives; while in the bleak environment of the modern city a dissatisfaction is felt that disturbs people without their knowing why. Even if this were true, it is not necessarily relevant to aesthetic judgement. Such inarticulate pleasures and displeasures have little in common with architectural taste and give us no guidance in the practice of criticism. They can be accommodated, I suspect, only on the level of human ‘need’, and as we have seen, that is not the level where aesthetic values occur. Of course, were we to take a wider conception of human ‘need’, a conception that transcends the boundaries of popular biology, then we might certainly find that there is a real issue here. And if we allow human values into the realm of human ‘needs’ then it becomes impossible to speak of a need for light, air and sanitation, and at the same time to ignore the deeper need to see in one’s surroundings the real imprint of human labour and the workings of human history. But until we can connect these things with the values implicit in aesthetic attention, we have advanced no further with the practice of criticism. In chapter 10 I shall make that connection; but it will be made in a way that removes all force from these merely sociological observations.
Przekład całego fragmentu
Poniższy tekst jest przekładem roboczym całego wybranego fragmentu, bez skrótów. Numery [8]–[9] zachowują odsyłacze autora.
Doświadczenie może wiązać się z przyjemnością na różne sposoby. Możemy wyobrazić sobie relację czysto przyczynową: pewne doświadczenie powoduje przyjemność, pociąga ją za sobą albo jest częścią procesu, w którym przyjemność występuje. Kiedy bogaty człowiek ogląda swój pałac, może go to skłonić do dumnej refleksji nad własną wspaniałością; i w tej myśli tkwi przyjemność. Tutaj przyjemność zostaje wzbudzona przez doświadczenie budynku, lecz nie zawiera się w tym doświadczeniu. Wydaje się, że — w przeciwieństwie do tego przypadku — przyjemność estetyczna musi być wewnętrznie związana z doświadczeniem estetycznym. Gdyby nie była tak związana, groziłoby nam naruszenie autonomii zainteresowania estetycznego: twierdzenie, że poszukujemy doświadczenia estetycznego, a zatem interesujemy się jego przedmiotem jedynie jako środkiem do jakiegoś odrębnego skutku. Gdyby tak było, dzieło sztuki stawałoby się zbędne: to, że przyjemność czerpaną z czytania Raju utraconego uzyskujemy właśnie w ten sposób, a nie za pomocą zastrzyku lub tabletki, byłoby jedynie przypadkiem. Prawdą jest, że niektórzy porównywali doświadczenie sztuki z doświadczeniem środków odurzających; jeżeli jednak ich argumenty miały jakikolwiek sens, to dlatego, że mówili nie o przyjemności zażywania tych środków, lecz o przyjemności czerpanej z innych rzeczy, którą środek z jakiegoś powodu udostępnia. (Podobnie po kieliszku wina człowiek może z większą przyjemnością patrzeć na kwiat: tym, w czym znajduje przyjemność, nie jest tutaj wino, lecz kwiat. Wino, jako jedynie przyczyna jego przyjemności, przestało być jej przedmiotem.)
Doświadczenie może być wewnętrznie związane z przyjemnością przez to, że samo jest z istoty przyjemne albo z istoty bolesne. Innymi słowy, pewne doświadczenia są po prostu rodzajami przyjemności: doświadczenia seksualne stanowią być może najbardziej oczywisty przykład. Inne doświadczenia, chociaż nie są z istoty przyjemne, to gdy sprawiają przyjemność, są przyjemne same w sobie, a nie ze względu na swoje skutki; na przykład doświadczenie ciepła. Doświadczenia estetyczne należą do tego rodzaju: mogą nie być ani przyjemne, ani nieprzyjemne. Niemniej, inaczej niż w przypadku doświadczenia ciepła, ich związek z przyjemnością nie jest jedynie przygodny. Sądzę, że jeżeli człowiek nie czerpie czasami przyjemności z doświadczenia estetycznego, nigdy nie można powiedzieć, że je posiada. Doświadczenie estetyczne nie jest po prostu formą przyjemności, lecz jego związek z przyjemnością nie jest też samym tylko faktem.[8]
Należy tutaj zauważyć pewne rozróżnienie. Powiedzenie, że doświadczenie estetyczne jest przyjemne, mogłoby sugerować, iż człowiek znajduje przyjemność w doświadczeniu, jak gdyby to doświadczenie, a nie jego przedmiot, stanowiło główny ośrodek jego uwagi. Miłośnicy architektury znajdują jednak przyjemność w budynkach, nie w doświadczeniach uzyskiwanych dzięki budynkom. Ich przyjemność jest tego rodzaju, który z grubsza opisałem na początku poprzedniego rozdziału: jest przyjemnością opartą na rozumieniu, przyjemnością mającą przedmiot, a nie tylko przyczynę. Przyjemność jest tu skierowana na zewnątrz, ku światu, nie do wewnątrz, ku własnemu stanowi umysłu. Przyjemność doświadczenia estetycznego jest nieodłączna od aktu uwagi skierowanej na jego przedmiot; nie jest to rodzaj przyjemności charakterystyczny dla samego doznania, jak przyjemność gorącej kąpieli albo dobrego cygara. Innymi słowy, przyjemnościom estetycznym nie tylko towarzyszy uwaga skierowana na przedmiot. Są z tą uwagą istotowo związane, a kiedy uwaga ustaje, jakakolwiek nadal trwająca przyjemność nie może już być przejawem działania smaku. Jest to jeden z powodów, dla których można powiedzieć, że przyjemność nie jest tu tyle skutkiem swego przedmiotu, ile sposobem jego rozumienia.[9]
Ktoś mógłby teraz argumentować, że z organicznych konturów naszych dawnych miast, ich ludzkich detali, złagodzonych linii i wyglądu noszącego ślady pracy ludzie czerpią rodzaj przyjemności, która wspiera ich w codziennym życiu; natomiast w ponurym otoczeniu nowoczesnego miasta odczuwają niezadowolenie, które niepokoi ich, choć nie wiedzą dlaczego. Nawet gdyby było to prawdą, nie musi to być istotne dla sądu estetycznego. Takie niewyartykułowane przyjemności i przykrości mają niewiele wspólnego ze smakiem architektonicznym i nie dają nam wskazówek w praktyce krytycznej. Przypuszczam, że można je uwzględnić jedynie na poziomie ludzkiej „potrzeby”, a — jak widzieliśmy — nie jest to poziom, na którym występują wartości estetyczne. Oczywiście, gdybyśmy przyjęli szersze pojęcie ludzkiej „potrzeby”, wykraczające poza granice popularnej biologii, moglibyśmy z pewnością dostrzec tutaj rzeczywisty problem. Jeżeli zaś dopuścimy wartości ludzkie do dziedziny ludzkich „potrzeb”, niemożliwe staje się mówienie o potrzebie światła, powietrza i warunków sanitarnych przy jednoczesnym pomijaniu głębszej potrzeby dostrzegania w swoim otoczeniu rzeczywistego śladu ludzkiej pracy i działania ludzkiej historii. Dopóki jednak nie potrafimy powiązać tych spraw z wartościami zawartymi w uwadze estetycznej, nie posunęliśmy się naprzód w praktyce krytycznej. W rozdziale 10 dokonam tego powiązania, lecz uczynię to w sposób, który pozbawia mocy te jedynie socjologiczne obserwacje.
Lokalizacja w źródle
Roger Scruton, The Aesthetics of Architecture, Princeton, New Jersey: Princeton University Press, copyright 1979; na stronie wydawniczej zapis: „Second printing with corrections, 1980”. W identyfikatorze SCR-1980-01 rok oznacza tę informację o wydaniu z poprawkami, nie pierwodruk.
Rozdział 5 „Judging architecture”, s. 111–113. Cytat zaczyna się od pełnego akapitu „There are various ways in which an experience might be related to pleasure.” i obejmuje następne trzy akapity. Ostatni przechodzi ze s. 112 na 113 i kończy się zdaniem „…these merely sociological observations.” Nie pominięto zdań wewnątrz tego zakresu.
Plik „Scruton, 1980 - The esthetics OCR.pdf”: strony 117–119 z 296. Dla początku cytatu numer strony technicznej to 117, jeśli do pozycji przypięty jest dokładnie ten plik. Nie wpisywać 111 jako numeru PDF-u.
Noty [8]–[9] do rozdziału 5: s. 278, strona 281 PDF-u. Odsyłają odpowiednio do Wittgensteina oraz do tekstu Bernarda Williamsa „Pleasure and Belief”. Sprawdzono noty w książce, nie osobno te dzieła. Nie stają się nowymi pozycjami bibliografii przeczytanymi bezpośrednio.
Rozumiem fragment
Scruton rozróżnia przyczynę przyjemności i to, w czym rzeczywiście znajdujemy przyjemność. Pałac może przypominać właścicielowi o jego bogactwie i wzbudzać dumę. Wtedy doświadczenie budynku jest przyczyną, lecz zadowolenie skupia się na własnej wspaniałości właściciela. Autor przeciwstawia temu przyjemność z uważnego oglądania i rozumienia budynku.
Nie usuwa przyjemności z estetyki. Twierdzi wręcz, że jej związek z doświadczeniem estetycznym nie jest czysto przypadkowy. Zarazem nie uważa każdego pojedynczego przeżycia estetycznego za koniecznie przyjemne. Te dwa zastrzeżenia należy zachować razem.
Najbliższy naszemu tematowi jest ostatni akapit. Scruton rozważa hipotetyczny argument, że organiczne kontury dawnych miast i ich łagodne linie podtrzymują dobre samopoczucie mieszkańców, natomiast ponure nowoczesne otoczenie ich niepokoi. Nie podaje tego jako wyniku badania. Mówi: nawet gdyby tak było, samo to nie daje jeszcze podstaw krytyce estetycznej.
Nie kończy jednak na odrzuceniu potrzeb. Dopuszcza szersze ich rozumienie, obejmujące ludzkie wartości, ślady pracy i historię. Domaga się powiązania tych kwestii z wartościami obecnymi w uwadze estetycznej; rozwiązanie zapowiada w rozdziale 10. W tej fiszce nie przedstawiamy tamtej zapowiedzi jako już przeczytanego i przyjętego dowodu.
Dla naszego artykułu pytanie brzmi: kiedy ukojenie jest tylko dobrym skutkiem pobytu, a kiedy jest częścią cenionego kontaktu z formą? To nasze zastosowanie rozróżnienia Scrutona. Nie trzeba przyjmować jego odpowiedzi; można również zakwestionować ostrość granicy, którą wyznacza.
Ważne zastrzeżenie
Zachowane granice źródła: opis dobrego samopoczucia w organicznych dawnych miastach jest argumentem hipotetycznym, nie wynikiem badania Scrutona. Autor odróżnia przyczynę przyjemności od jej przedmiotu, nie odrzuca wszelkiej przyjemności, nie utożsamia jej z ukojeniem i nie wymaga, aby każde pojedyncze doświadczenie było przyjemne. Zachować końcowe dopuszczenie szerszych potrzeb związanych z wartościami, ludzką pracą i historią. Zapowiedź rozdziału 10 nie jest jego wykonaną tutaj analizą.
Granice aktualnej odpowiedzi:
– „Ukojenie to jedno z wielu wartości” wraz z wymogiem poznawczego sensu wyklucza sprowadzenie całego oczekiwania autora do relaksu. Nie rozstrzyga natomiast samodzielnie, czy ukojenie jest zawsze konieczne ani jakie łączne warunki wystarczają do piękna.
– Rozumność jako wyróżnik człowieka jest antropologiczną przesłanką autora. Nie sprawdzano jej jako empirycznej tezy porównawczej o wszystkich innych stworzeniach.
– Nie utożsamiać braku zrozumienia przez odbiorcę z brakiem sensu dzieła. Nie wyprowadzono również powszechnego prawa, że niezrozumiała forma musi wywoływać niepokój.
– Przykład rośliny wodnej nie wskazuje gatunku, zrealizowanego budynku ani wyniku obserwacji odbiorców. Nie dopisano ich. Poznanie, edukacja, rozpoznanie podobieństwa i rozumienie kompozycji pozostają różnymi możliwymi zakresami.
– Rozpoznanie źródła inspiracji nie jest jeszcze dowodem piękna. Nie wiadomo także, czy autor wymaga dosłownego rozpoznania wzorca od każdego odbiorcy.
– Scruton nie przedstawia w tym cytacie moralnego potępienia zamożnego właściciela. Jego przykład rozdziela przyjemność z własnej wspaniałości i przyjemność z budynku. Nie wolno zastąpić tego rozróżnienia tezą „bogactwo jest złe” ani „wszystko osobiste jest bezwartościowe”.
– Autor projektu rozważa osobiste znaczenie także po stronie projektanta i zleceniodawcy. Nie sprowadzać go wyłącznie do egoizmu odbiorcy. Zarazem z samej ważności osobistego znaczenia nie wynika jeszcze, że jest ono w każdym przypadku wartością estetyczną.
– „Równie ważne” nie ustala wagi liczbowej, równych udziałów ani trzech rozłącznych składników. Nie ogłoszono wyczerpującej definicji sztuki i nie uznano za dowiedzionej przewagi falistości.
Odpowiedź została udzielona. Ocena argumentacji i propozycja jej doprecyzowania nie oznaczają, że autor zaakceptował przedstawiony kontrargument.
Zaplecze redakcyjne
Jak wykorzystać w tekście
Główne miejsce: 402 — „Przyjemność, ukojenie i swojskość a wartość estetyczna” / § 3.1. Pomocniczo 404 / § 3.3. W bieżącym eksporcie brak przypisania do miejsca w spisie treści; należy ustawić je ręcznie.
Po opracowaniu ING-1981-03 można teraz połączyć dwie odpowiedzi. Ingarden jest punktem odniesienia dla odkrywania wartości, a Scruton dla rozróżnienia przyczyny i przedmiotu przyjemności oraz znaczenia uwagi i rozumienia. Własne dopowiedzenia autora obejmują dialog w czasie, wymóg poznawczego sensu i osobiste odniesienie. Nie przypisywać tym filozofom wspólnej, w pełni tożsamej teorii.
Proponowany porządek 402: ukojenie jako jeden z cenionych walorów; możliwość odkrywania w dłuższym kontakcie; rozumienie formy i przykład mimetycznej fasady; osobiste znaczenia; na końcu odróżnienie ich życiowej doniosłości od racji oceny estetycznej. Nie robić z tego osobnego rozdziału o botanice albo o gromadzeniu majątku.
Przykład rośliny wodnej można połączyć z wcześniejszym 304, ale nie trzeba go z tego powodu przepisywać. W 402 interesuje nas przede wszystkim to, co odbiorca rozpoznaje i rozumie. Sama rozpoznawalność wzorca nie rozstrzyga jeszcze wartości jego architektonicznego opracowania.
Nie zmieniono szkicu v1.3 ani innych fiszek. Obie odpowiedzi do 402 są już dostępne; następną partią pracy powinien być szkic tego punktu, nie kolejne powtarzanie pytania, czy autor ceni ukojenie.
Słowa kluczowe
Scruton; architektura; przyjemność estetyczna; przedmiot; przyczyna; uwaga; rozumienie; smak; potrzeby ludzkie; organiczne kontury; ukojenie; swojskość; 402; 404