Omówienie źródła
Człowiek jest kimś, nie tylko czymś

Co sprawia, że człowiek jest osobą? Czy decyduje o tym zdolność myślenia, samoświadomość i samodzielność? A może osobowy status człowieka jest czymś bardziej podstawowym niż sprawności,
które może on rozwijać, tracić albo których nie potrafi jeszcze ujawnić? W książce Chalcedońska antropologia ks. Giacomo Calore podejmuje te pytania, szukając odpowiedzi w chrześcijańskiej nauce o Jezusie Chrystusie.[1]
Dlaczego punktem wyjścia jest Chrystus?
Autor odwołuje się do konstytucji Gaudium et spes, zwłaszcza jej numeru 22: Chrystus objawia człowieka samemu człowiekowi. Nie chodzi tu wyłącznie o wzór dobrego postępowania. Calore pyta o głębszą zależność: skoro Jezus jest prawdziwym i pełnym człowiekiem, czy poznanie Jego sposobu istnienia może pomóc nam zrozumieć, czym jest osoba ludzka?[2]
Drugim punktem odniesienia jest dogmat Soboru Chalcedońskiego. Zgodnie z nim Jezus Chrystus jest jedną Osobą Boską w dwóch naturach: Boskiej i ludzkiej. Jego człowieczeństwo jest pełne, ale nie stanowi odrębnej osoby ludzkiej obok Osoby Syna. Calore właśnie w tym rozróżnieniu osoby i natury dostrzega klucz do swojej antropologii.[2]
Osoba nie jest sumą swoich właściwości
Własna propozycja autora polega na przeniesieniu tego rozróżnienia z chrystologii do refleksji o każdym człowieku. Calore utrzymuje, że osoby nie można utożsamić z jej naturą ani wyczerpująco opisać przez zestaw posiadanych właściwości. Nazywa to ontologią dwupoziomową: odróżnia wymiar osobowy od wymiaru natury. Pomocniczo można to ująć tak: natura mówi o tym, czym człowiek jest i jakie ma zdolności, natomiast osoba wskazuje na to, kto istnieje i działa.[3]
Ważne, że „natura” nie oznacza tu wyłącznie biologicznego organizmu. Obejmuje również duszę oraz takie zdolności jak rozum i wola. Teza Calorego jest więc szersza niż zwykły sprzeciw wobec materializmu: dotyczy nieredukowalności osoby do całego opisu jej naturalnego wyposażenia. Nie oznacza zarazem, że każdy człowiek jest osobą Boską — autor wyraźnie odrzuca taki wniosek.[3]
Calore wysuwa ponadto hipotezę o szczególnym, ontologicznym zakorzenieniu ludzkich osób w Osobie wcielonego Syna. Określa Chrystusa jako ich locum metaphysicum — „metafizyczne miejsce” bytowania. Nie chodzi o miejsce w przestrzeni, lecz o fundamentalną zależność: pełne wyjaśnienie ludzkiej osoby miałoby wymagać odniesienia do Chrystusa. Jest to autorska hipoteza teologiczna, której doprecyzowanie pozostaje zadaniem dalszych badań.[4]
Jakie znaczenie ma to dla godności człowieka?
Autor wyprowadza ze swojej koncepcji istotny wniosek bioetyczny: człowiek nie uzyskuje godności osoby dopiero wtedy, gdy osiąga określony poziom rozwoju lub sprawności. Zmiany zachodzące w jego organizmie i zdolnościach nie powinny decydować o przyznaniu bądź odebraniu mu statusu osobowego. W zamierzeniu Calorego stanowi to ontologiczne uzasadnienie uznania człowieka za osobę od poczęcia i trwałości tego statusu mimo zmian zachodzących w jego naturze.[5]
W tym sensie antropologia ma wymiar „profetyczny”: nie przewiduje przyszłości, lecz rozpoznaje zagrożenia związane z redukowaniem człowieka do jego funkcji i proponuje odpowiedź. Autor chce, aby jego koncepcja służyła refleksji Kościoła, a zarazem stała się przedmiotem dialogu z filozofią świecką.[5]
Jak przebiega argumentacja książki?
Pięć rozdziałów prowadzi od diagnozy współczesnych sporów o osobę, przez antropologię Gaudium et spes i analizę dogmatu chalcedońskiego, do własnej syntezy autora oraz jej zastosowań. Calore rozpatruje między innymi teorie uzależniające osobowy status od określonych właściwości, animalizm, utożsamiający nas z ludzkimi organizmami, oraz sposób uzasadniania godności człowieka w dokumentach Kościoła. W końcowej części podejmuje również polemikę z klasyczną definicją Boecjusza, ujmującą osobę jako indywidualną substancję natury rozumnej.[1][6]
Propozycja do dalszego namysłu
Książka nie kończy się zamkniętą, pełną definicją osoby. Autor sam przyznaje, że pozytywne określenie jej istoty oraz dokładne wyjaśnienie więzi między osobą, naturą i Chrystusem wymagają dalszej pracy. Jego zasadniczym rezultatem jest zarys chrystocentrycznej metafizyki osoby i wskazanie ograniczeń ujęć, które sprowadzają ją do naturalnych właściwości.[4]
Przy lekturze warto odróżniać nauczanie soborów od autorskich wniosków Calorego. Dogmat chrystologiczny jest punktem wyjścia jego rozumowania; zaproponowana na tej podstawie antropologia wymaga osobnej oceny argumentacyjnej. Najważniejsze pytanie do dalszej dyskusji brzmi: w jakim zakresie rozróżnienie osoby i natury w Chrystusie uzasadnia analogiczne rozróżnienie w każdym człowieku?
Odwołania do książki
G. Calore, Chalcedońska antropologia. Zarys chrystocentrycznej metafizyki osoby ludzkiej i jej wymiar profetyczny dla świata współczesnego, Wydawnictwo WAM, Kraków 2026, seria „Myśl Teologiczna”, t. 121. Numery stron poniżej odnoszą się do paginacji książki, nie do licznika stron pliku PDF.
- Rozdz. 1, s. 21–62; podsumowanie diagnozy, s. 253–254.
- Rozdz. 2–3; syntetyczne zestawienie przesłanek, s. 168–170 oraz 254–255.
- Rozróżnienie osoby i natury oraz „ontologia dwupoziomowa”, s. 168–172.
- Hipoteza locum metaphysicum i perspektywy dalszych badań, s. 173–175 oraz 260–263.
- Zastosowania koncepcji, rozdz. 5.1; podsumowanie, s. 259–260.
- Dyskusja z definicją Boecjusza, rozdz. 5.2, s. 235–252; por. s. 261–263.