Omówienie źródła
Kolejna wspaniała pozycja u kazująca jak nieprawdopodonym są/były dzieje autora tej książki w zmaganiu sie z nagonką dotycząca jego światotopogladu nie-materialistycznego. Posunięto się nawet do wyśmiewania go . jako osoby, kompetencji jego badań, w ogóle jego, jako naukowca. Cos straszne. Osobiście ciężko mi sobie wyobrazić siebie w tej sytuacji, już nie jako samotnie pokonującego życie, ale w całym gronie bliskich mi osobó żyjących tuz obok mnie. Przecież to miałoby bardzo wymierny wpływ na moje zycie osobiste, rodzinne, co niewątpliwie miało taki wpływ w przypadku autora.
W drugiej części książki, nie wiem dlaczego, czy dlatego, aby troche podzielic się z nami swoja pasją: biologią, chemią, czy moze (mysląc troche nieoptymistycznie) aby dopisać troche więcej stron do swojej książki – przeszedł on do opisu elementów swoich badań i odkryc. Trochę też drażniącym wydawało mi się częste skupianie uwagi czytelnika na osobie samego autora. w sumie taki był tytuł tej książki, a jej autor juz na samym początku okazał się byc tym heretykiem dla świata niemetafizycznych konstrukcji rzeczywistości (materializmu naukowego).
Jeszcze raz: bardzo mi przykro, że to go własnie spotkało. Poskarżył się nam wszystkim, z czym się spotkał, przestrzegł abyśmy nie wchodzili w ta drogę lub jeśli juz idziemy to abyśmy wiedzieli czego mniej więcej możemy się spodziewać: ogólny hejt.